Make bento, not war! #15

przez Malwina
Podsumowanie kolejnego tygodnia z bento. Tym razem dość krótkie ze względu na długi weekend. Wkrótce przygotuję dla Was kilka postów na temat posiłków na wynos, ich przygotowywania, pojemników i transportu. 

Poniedziałkowe bento:

1) Na śniadanie omlet z sosem sojowym
2) na drugie sałatka z kaszą kuskus (kuskus, czerwona fasola, cebulka perłowa, papryka marynowana, zielony ogórek, natka pietruszki, ziołowy dressing)
3) na obiad niezawodne spaghetti alla crudaiola

Wtorkowe bento:

1) Na śniadanie domowy biały ser ze śmietaną i  przyprawą do twarożku plus osobno bułka razowa
2) Na drugie naleśniki z dżemem wiśniowym z amaretto
3) Na obiad krokiety z pieczarkami

Środowe bento:
1) Na śniadanie naleśniki z serem
2) jako przekąska nerkowce i ziarna kawy w czekoladzie
3) na drugie śniadanie tabbouleh ze zdecydowanie zbyt małą ilością natki i chlebki lavash

10 komentarzy
0

Podobne posty:

10 komentarzy

Bo(ro)n Appétit 19/08/2013 - 9:24 am

Kolejne cudowne bento! 🙂

Odpowiedz
Angie 19/08/2013 - 10:19 am

Uwielbiam ten cykl u Ciebie. Tyle pyszności!

Odpowiedz
Maggie 19/08/2013 - 11:33 am

To ja poprosze srodowe – jest tabbouleh, jest dobrze (nawet, jesli natki za malo :))

Odpowiedz
Sagitta 20/08/2013 - 5:50 pm

pysznie wygląda !

świetne pomysły , ja nigdy nie wiem co zrobić dla dzieci w długgą podróż…

Odpowiedz
Anonimowy 21/08/2013 - 11:47 am

Strasznie lubię ten cykl postów u Ciebie. Do tego zawsze wygląda to tak ładnie i apetycznie – aż zazdroszczę Twojemu Połówkowi i stwierdzam, że zdecydowanie MA ZA DOBRZE! 🙂
a teraz tak na poważnie – domyślam się, że mięso robisz dzień wcześniej, a co z ryżem, placuszkami, naleśnikami? chodzi mi o taką podpowiedź jak się z tym wszystkim zorganizować. zwłaszcza jeśli nie mam w biurze nic takiego jak mikrofalówka, jedynie lodówka.

pozdrawiam serdecznie,
K.

Odpowiedz
Malwina 21/08/2013 - 11:55 am

Wszystkie potrawy przygotowuję dzień wcześniej (Połówek wychodzi z domu o godzinie 5, więc nie mam możliwości zrobić tego rano. Poza tym i ja czasem muszę się wyspać ;)) Szykuję właśnie post o tym, jak przechowywać produkty po przygotowaniu, co łączyć, czego unikać w lunchboxach itp. Może znajdziesz w nim pomocne porady. Myślę, że uda mi się go wrzucić w przyszłym tygodniu. Placuszki czy naleśniki spokojnie mogą leżeć w lodówce przez 2-3 dni. Często smażę więcej cienkich naleśników i potem mam z głowy śniadanie na dwa dni. Używam tylko innych dodatków, aby nie było monotonnie. Jeśli będziesz potrzebować jakichś konkretnych wskazówek, to zapraszam do kontaktu mailowego. Chętnie Ci pomogę 🙂

pozdrawiam serdecznie,

Malwinna

Odpowiedz
Anonimowy 21/08/2013 - 12:38 pm

dziękuję ogromnie za odpowiedź:) to jeszcze jedno pytanie – kiedy obmyślasz co będzie do jedzenia na kolejne dni? ja mam wrażenie, że albo ciągle myślę o tym co zrobić (i szukam pomysłów i inspiracji żeby było to coś innego), albo po prostu robię 🙂

pozdrawiam,
K.

Odpowiedz
Malwina 21/08/2013 - 4:55 pm

Staram się raz w tygodniu w weekend zrobić rozpiskę tego, co będę gotować i przy okazji wkładać do bento. Dzięki temu jestem w stanie wykorzystać wszystkie składniki i nie marnować żywności. Oczywiście jest i bento "na sponatanie" 🙂 Czasem specjalnie np. smażę więcej klopsików z myślą włożenia ich do bento, robię większą ilość jakiejś sałatki.

Odpowiedz
Malwina 21/08/2013 - 4:56 pm

Sponatan=spontan ;D

Odpowiedz
Anonimowy 22/08/2013 - 7:17 am

dziękuję:) to bardzo pomocne dla mnie informacje.
pozdrawiam i czekam na obiecaną notkę.
K.

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies