Make bento, not war! #115

przez Malwina
Lunchbox

Dzień dobry!

Mam nadzieję, że w Nowy Rok weszliście z uśmiechem, pełni nowych celów i energii do działania. Ja tym razem pokusiłam się o przygotowanie wpisu podsumowującego miniony rok. Znajdziecie w nim m.in. 12 najciekawszych zestawów bento z 2015 roku. Przeczytacie w nim również o moich kulinarnych planach na ten rok. Jeśli wpis Wam umknął, tym bardziej zachęcam Was do zerknięcia na niego.
  

Skoro jesteśmy w temacie noworocznych planów, to być może niektórzy z Was postanowili w końcu rozpocząć przygodę z posiłkami w pudełku. W cotygodniowym cyklu Make bento! znajdziecie całe mnóstwo inspiracji na posiłki do szkoły lub pracy. Osobom, które odwiedzają ten cykl od niedawna, polecę przede wszystkim lekturę wpisu o tym, jak planować posiłki na wynos oraz wpisu na temat wyboru lunchboxu. Z pewnością niektórym z Was codzienną organizację ułatwi miły dla oka planer posiłków.
A teraz zapraszam Was na króciutkie podsumowanie ostatniego tygodnia ubiegłego roku. 
Make bento, not war!

W pudełku twarożek (250 g) wymieszany z jogurtem naturalnym domowej roboty, posiekanym suszonym pomidorem i oliwkami. Doprawiony ostrą papryką w płatkach, oregano, bazylią, tymiankiem. Serek posypałam dodatkowo zatarem. Jako dodatek kiełki z domowej uprawy (kiełki rzodkiewki i brokuła), pomidor z czarnuszką, kawałek czerwonej papryki i ogórka oraz wafle ryżowe. 

Do lunchboxu zapakowałam placuszki jaglane z bananem. Jeśli jeszcze ich nie robiliście, to koniecznie szybko to nadróbcie. Szczególnie polecam ten przepis osobom na diecie bezglutenowej. Placuszki nie mają mąki ani cukru w składzie. Są proste w przygotowaniu i bardzo smaczne. Do placuszków podałam dżem wiśniowy. Do pojemnika dorzuciłam też kilka owoców miechunki

Ostatni pojemnik z minionego tygodnia skrywa shirishiri z marchewki z dodatkiem tuńczyka. O samym shirishiri napiszę Wam więcej za jakiś czas. To fajne i szybkie w przygotowaniu danie, które dość często ląduje w azjatyckim bento. W drugiej przegródce prosta sałatka z tego, co było pod ręką (sałata rzymska, pomidorki, papryka, oliwki, zioła greckie). Osobno olej z orzechów włoskich do doprawienia sałatki. 
4 komentarze
0

Podobne posty:

4 komentarze

zChatyNaKoncuWsi 04/01/2016 - 9:52 am

Po długich świętach – lunchboxy wracają do łask. na szczęście nie robiłam zapasów poświątecznych więc spokojnie mogę zacząć od sałatek.
p.s. bardzo lubię te zielone pudełka z Ikei

Odpowiedz
Magda C. 04/01/2016 - 10:53 am

Same pyszności 🙂

Odpowiedz
Kinga 04/01/2016 - 6:30 pm

Wygląda apetycznie! 🙂

Odpowiedz
JustInka 10/01/2016 - 8:48 pm

Dzięki temu wpisowi przypomniałam sobie o uruchomieniu kiełkownika! Czas wyhodować swoje po świątecznej przerwie 🙂

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies