Tzatziki z pieczonymi burakami

przez Malwina
Tzatziki buraczane
Tzatziki z burakami
Lubicie tzatziki? Ten orzeźwiający dip z dodatkiem ogórka i ziół uzupełnia smak wielu dań. Zimą, gdy o smacznych ogórkach możemy jedynie pomarzyć, warto spróbować tego sosu w troszkę innej wersji. 

Zdaję sobie sprawę z tego, że nazwa buraczane tzatziki jest mocno naciągana. Mimo wszystko, zdecydowałam się na jej użycie, ponieważ sam przepis nawiązuje do gotowego produktu występującego właśnie pod tą nazwą. Tzatziki z dodatkiem buraka można kupić np. w niektórych marketach Wielkiej Brytanii. Jak się okazało, bardzo podobna potrawa cieszy się popularnością także w Turcji (Yoğurtlu Pancar Salatası).
Do przygotowania mojego dipu użyłam upieczonych wcześniej buraków. Oczywiście możecie użyć buraków gotowanych, jednak to z tymi upieczonymi sos będzie ciekawszy w smaku. Mam nadzieję, że zimowa wersja sosu tzatziki przypadnie Wam do gustu. 
Tzatziki buraczane

TZATZIKI Z BURAKAMI

Składniki:

Tzatziki buraczane

  • 200 g gęstego jogurtu naturalnego
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 2 łyżeczki oliwy
  • 2 łyżeczki soku z cytryny
  • 2-3 malutkie upieczone i przestudzone buraki
  • 1 łyżka posiekanego koperku
  • sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:
Czosnek drobno siekamy i rozcieramy w moździerzu ze szczyptą soli. Buraki obieramy ze skórki, trzemy na tarce o grubszych oczkach. Do jogurtu dodajemy czosnek, oliwę, sok z cytryny, buraki, koperek. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, dokładnie mieszamy. Przed podaniem buraczane tzatziki warto schłodzić w lodówce. 
Do czego podawać buraczane tzatziki?

Tzatziki z buraków to smaczny dodatek do mięs (szczególnie grillowanych) i burgerów (także tych wegetariańskich). Możecie maczać w nim kawałki warzyw, krakersy, chlebki z patelni. Buraczane tzatziki można podawać jako dodatek do nadziewanych wrapów z tortilli i chlebków pita.

Wypróbuj również przepis na turecki cacik:

Sos caciki
Sos cacik
Tzatziki buraczane
Tzatziki z burakami

Czas przygotowania: 10 minut.

19 komentarzy
0

Podobne posty:

19 komentarzy

Izaa 26/02/2015 - 8:09 am

jaki ładny kolorek

Odpowiedz
Kamila 26/02/2015 - 8:18 am

Pycha! Ma fantastyczny kolor!

Odpowiedz
Zuzanna Ploch 26/02/2015 - 8:37 am

Próbowałam już tej wersji tzatziki, jest bardzo smaczna 🙂

Odpowiedz
Martynosia 26/02/2015 - 10:30 am

Bardzo podoba mi sie pomysl na taki sosik, pewnie wyprobuje go razem z kolecikami z feta 😉

Odpowiedz
Anonimowy 26/02/2015 - 12:09 pm

Wydaje mi się,że oliwa w tym przepisie jest zbędna.A oprócz tego tzatziki lepiej smakują,gdy zamiast pełnego tablicy Mendelejewa jogurtu "naturalnego"(sic!) dodamy dobrej,świeżej,poczciwej śmietany.Naprawdę!
I precz z oliwą!

Odpowiedz
Malwina 26/02/2015 - 12:18 pm

Nie zgodzę się z kwestią pomijania oliwy. Wzbogaca ona smak sosu, dodatkowo jest produktem zdrowym i warto wprowadzić ją do swojej diety. A jeśli chodzi o jogurt, to w prosty sposób można go zrobić domowym sposobem 🙂 Fakt, skład sklepowych produktów pozostawia wiele do życzenia, wystarczy jednak wybierać z głową. Aż z ciekawości spojrzałam na skład jogurtu, który najczęściej używam: pasteryzowane mleko i bakterie jogurtowe, więc jest jak najbardziej ok.

Odpowiedz
Anonimowy 27/02/2015 - 8:45 am

Zgadzam się z twierdzeniem,że oliwa jest zdrowa.Natomiast nie w każdym przypadku wzbogaca ona smak i nie zawsze na siłę trzeba ją dodawać do każdej potrawy! Ja nigdy nie widziałem ani w Grecji,ani gdzie indziej ,tzatzików z oliwą.No,ale może mało jeszcze widziałem….
Jeżeli chodzi o jogurt,to obstaję przy swoim poprzednim komentarzu i twierdzę,że jogurty przemysłowe (sklepowe) mają się tak do prawdziwych,domowych jogurtów jak kamień węgielny do węgla kamiennego.

Odpowiedz
Malwina 27/02/2015 - 9:25 am

Z tą oliwą będę się jednak upierać. Zagęszcza jogurt i wzbogaca smak. W Grecji jak najbardziej dodaje się ją do tzatzików plus dodatkowo polewa wierzch sosu. Z kolei w wersji tureckiej, owszem, często dodatek oliwy jest pomijany lub kropi się jedynie wierzch dipu (może właśnie mylisz greckie tzatziki z tureckim cacikiem?) Oczywiście nie popadajmy w paranoję. Kuchnia to nie nauka ścisła – i bez oliwy dip będzie pyszny. Ile osób, tyle smaków i podniebień 🙂

Co do kwestii – naturalne i domowe vs wyroby przemysłowe to chyba nie ma sensu dyskutować, bo wiadomo, co jest lepsze i zdrowsze.

Odpowiedz
Anonimowy 27/02/2015 - 12:20 pm

Zagalopowałem się i napisałem coś,czego mnie powinienem napisać–oczywiście nie chodziło mi o to,że domowe wyroby są lepsze od tych tzw.kupnych.Jest to truizm albo jak mówią klasycy "oczywista oczywistość". Chciałem powiedzieć,iż produkowany na skalę przemysłową "jogurt" nie ma nic wspólnego z prawdziwym jogurtem.Tego nie nie można wyprodukować w fabryce. Tyle…

Czy oliwa w każdym przypadku podnosi walory smakowe potrawy (np. polskiego schabowego),mam co do tego spore wątpliwości.
I dalej się upieram,że tzatziki nie powinny być polewane oliwą.
Ale jak drzewiej mawiano"degustibus non …..ect."

Odpowiedz
Malwina 27/02/2015 - 12:51 pm

Nigdzie nie napisałam, że oliwa w każdym przypadku podnosi walory smakowe potrawy. Polski schabowy smażony na oliwie byłby nieporozumieniem. On aż prosi się o usmażenie na domowym smalcu lub oleju. Oliwa, jak każdy tłuszcz, podbija smak potraw. Używam jej na co dzień, bo po prostu bardzo lubię jej smak.

Jesteśmy wprawdzie w temacie jogurtów, ale to o czym piszesz, od razu skojarzyło mi się z wyrobem sprzedawanym w sklepach pod nazwą "zsiadłe mleko". Pamiętam, że kilka lat temu coś takiego zakupiłam i to, co zobaczyłam po otwarciu opakowania mocno mnie zdziwiło. Bo ani to jak zsiadłe mleko nie wyglądało, ani nie pachniało, a już w ogóle nie smakowało.

Taka mała prośba z mojej strony. Podpisuj się proszę imieniem lub nickiem, abym na przyszłość wiedziała, z kim w ogóle rozmawiam 🙂

Pozdrawiam
Malwina

Odpowiedz
mopswkuchni 26/02/2015 - 1:21 pm

Widzę, że z buraczków wyczarowałaś jeszcze jedną cudną rzecz 🙂 Świetny pomysł na wykorzystanie buraczków, szczególnie, że ogórki są teraz naprawdę drogie i nasączone chemią.

Odpowiedz
Magdalena Kuchaja 26/02/2015 - 3:13 pm

świetne tzatziki!

Odpowiedz
Opalanka 26/02/2015 - 5:55 pm

Ale fajny, muszę zapamiętać! Może na kolację poćwiczę…:)

Odpowiedz
Patrycja Głowacka 26/02/2015 - 6:46 pm

wow, nigdy nie próbowałam. już jego kolor zachęca do spróbowania 🙂

Odpowiedz
Magda C. 26/02/2015 - 8:32 pm

Ciekawy pomysł, boski kolor!

Odpowiedz
nat. 27/02/2015 - 7:23 am

k o l o r ! <3

Odpowiedz
Jolanta Szyndlarewicz 27/02/2015 - 2:06 pm

Przepiękny kolor ma to taztziki:)

Odpowiedz
Bo(ro)n Appétit 02/03/2015 - 10:27 am

Pierwszy rzut oka i myślę to na pewno chłodnik z botwiny 🙂 Ale jakże się zdziwiłam, że to mój ulubiony przysmak grecki i to w takim niezwyczajnym wydaniu!

Odpowiedz
JustInka 03/03/2015 - 8:59 am

Piękny kolorek! Wygląda troszkę jak nasz chłodnik. Niedługo botwinka więc czas przewietrzyć przepisy 🙂

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies