Make bento, not war #185

przez Malwina

Lunchbox przepisy
Dzień dobry, 
Na dobry początek nowego tygodnia mam dla Was trzy pudełeczka z pyszną zawartością. Pudełeczka Połówkowe, a trzy bo tylko przez trzy dni miał na pierwszą zmianę do pracy. Szczególnie polecam Wam sałatkę z kaszą jaglaną. Jest pożywna, zdrowa i do tego wyjątkowo smaczna. 

Moja misja pozbywania się zapasów z kuchennych szafek została zakończona. Niestety do jej zakończenia przyczyniły się… mole. Raz kolejny te małe latające szkodniki sprawiły, że dużo fajnych produktów wylądowało w koszu. I żeby jeszcze chciały jeść paskudną mąkę konopną albo kaszę jaglaną. One gustują w ryżu jaśminowym, mące kasztanowej i w wielu innych specjałach. Wszystkie sypkie produkty trzymam w zakręcanych szklanych pojemnikach, ale część z nich musiała być po prostu słabo dokręcona. Także weekend spędziliśmy na sprzątaniu, wyrzucaniu, przesypywaniu itd. Specjalna płytka została już rozstawiona (mój jedyny sprawdzony sposób na mole), a część na pierwszy rzut oka „czystych” produktów leżakuje w mocno zakręconych pojemnikach. Zobaczymy czy w ciągu kolejnych 14 dni coś się w nich pojawi. W jednym wielkim słoju jest ponad 10 kg ryżu do sushi, trzymajcie więc kciuki, aby nic w nim nie było.

A teraz łapcie nowe przepisy i przy okazji lunchbox planner, który być może ułatwi Wam codzienną organizację posiłków do pudełek. 
PONIEDZIAŁEK

W pudełku sałatka z kaszy gryczanej, pieczonego indyka i fasoli. 
Komentarz:
Mięso upiekł w sobotę Połówek (patrz: pieczona pierś z indyka). Kasza została z niedzielnego obiadu. Pozostało posiekać kilka składników i złożyć w całość. Pokroiłam kawałek mięsa, kilka pomidorków koktajlowych, 2 ogórki gruntowe, pół małej papryki, pół awokado, sporo szczypiorku. Do kaszy dodałam warzywa, kiełki rzodkiewki, mięso, opłukaną fasolę, marynowaną cebulkę. Dodałam dressing z musztardą, wymieszałam i zapakowałam sałatkę do pudełka. 
ŚRODA

W pudełku sałatka z kaszy jaglanej, indyka i awokado.


Komentarz:

Kaszę miałam ugotowaną z poprzedniego dnia. Mięso pokroiłam w plastry, przyprawiłam tymiankiem, czosnkiem niedźwiedzim, słodką papryką, solą i pieprzem. Na patelni rozgrzałam 5 g oleju ryżowego i usmażyłam mięso po kilka minut z obu stron. Kiedy mięso się smażyło pokroiłam warzywa na sałatkę: pół małego awokado, 2 ogórki gruntowe, 30 g oliwek, garść pomidorków koktajlowych, kawałek czerwonej papryki, sporo szczypiorku, kilka rzodkiewek. Gdy mięso było już usmażone, odłożyłam je na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem i odstawiłam na kilka minut do odpoczęcia. Kolejno pokroiłam je w kostkę. Przygotowałam dressing: 2 łyżki oliwy z czosnkiem i chili, 1 łyżka soku z cytryny, troszkę suszonego oregano, sól i pieprz. Wszystko umieściłam w słoiczku, zakręciłam i potrząsałam do powstania sosu. Do kaszy dodałam warzywa, mięso, troszkę marynowanej cebulki, pokruszony ser z niebieską pleśnią, polałam sosem, dorzuciłam kilka listków bazylii, wymieszałam. I gotowe. 

PIĄTEK
W pudełku ryż jaśminowy, smażony kurczak z tymiankiem i czosnkiem niedźwiedzim, warzywa z patelni.



Komentarz:

Ryż miałam ugotowany z poprzedniego dnia. Pierś z kurczaka pokroiłam wzdłuż na kilka plastrów. Dzięki temu mięso usmaży się szybciej. Mięso doprawiłam solą, czosnkiem niedźwiedzim, tymiankiem i kurkumą. Rozgrzałam po 5 g oleju na 2 patelniach. Na jedną położyłam plastry kurczaka. Na drugą wrzuciłam 1 czerwoną cebulkę posiekaną w piórka. Po 4 minutach do cebuli dorzuciłam pół opakowania mrożonki azjatyckiej, która zalega mi w lodówce. Mrożonka była na patelni jakieś 8 minut, pod koniec dodałam do niej sos sojowy. Rzecz jasna w trakcie odwróciłam mięso na drugą stronę. Potem wszystko zapakowałam do pojemnika (po przestudzeniu). Takie smażone warzywa z sosem sojowym to fajny dodatek do ryżu. Wystarczy wymieszać przed jedzeniem ryż z warzywami i problem suchego ryżu mamy z głowy.

A co dobrego macie dziś w swoich lunchboxach?

16 komentarzy
0

Podobne posty:

16 komentarzy

Mada 18/09/2017 - 10:50 am

oj też walczyłam kiedyś z molami. na szczęście teraz już dały mi spokój a nawet jak się dobiorą do pszennej mąki która wiecznie niedomknięta w szafce- nie będzie mi bardzo żal pbo pozostałe moje skarby mam w słoikach:) bardzo bardzo apetyczne lunchboxy- nawet jeśli nie jem mięsa:)

Odpowiedz
Malwina 27/09/2017 - 10:34 am

U mnie większość sypkich produktów jest w słoikach. Mam nauczkę na przyszłość, by je mocno dokręcać.

Odpowiedz
Ania S 18/09/2017 - 11:15 am

U mnie już dawno moli nie widziałam, ale od kilku lat zawsze mam poprzyczepiane płytki do ich wyłapywania – 2 w kuchni i jedną w pokoju obok.
Z Twoich propozycji zjadłabym ryż jaśminowy i warzywa z patelni 🙂
A ja mam dzisiaj warzywa z białą fasolą i kanapkę z awokado, a na śniadanie jadłam pieczoną owsiankę 😉

Odpowiedz
EllaCanto 18/09/2017 - 3:39 pm

Z molami i ja czasem się muszę borykać, choć jeszcze mi się nie zdarzyło z nimi walczyć po przesypaniu produktów do słoików. A 10 kg ryżu do sushi to imponujący zapas 😀 Btw. mąkę konopną i ja ostatnio kupiłam, ale mam nadzieję, że nieco inaczej ją odbiorę i przemycę jako dodatkowe źródło białka w diecie 🙂

Najbardziej podoba mi się pudełeczko z ryżem, mięsem i warzywami 🙂 A ja dzisiaj standardowo bez pudełka, bo do końca września wakacjuję 😉

Odpowiedz
Malwina 27/09/2017 - 10:40 am

Ja też mąkę konopną kupiłam z myślą o większej ilości białka w diecie. Ale mocno się nie polubiłyśmy.

Co do ryżu, to co kilka miesięcy robię większe zakupy w sklepie azjatyckim przez Internet. Wolę kupić więcej za jednym razem, niż co chwila zamawiać mniejsze ilości.

Odpowiedz
Lonna 18/09/2017 - 4:10 pm

Z molami na szczęście nie miałam do czynienia 😉 A w moich zapasach jest sporo kasz i mąk, więc mam nadzieję, że się do nich nie dobiorą ;D Chyba muszę zacząć je powoli zużywać 😉 Zresztą jest z czego korzystać – u Ciebie każde kolejne danie pyszniejsze od drugiego 😀

Odpowiedz
Dorota 18/09/2017 - 5:27 pm

Widzę, że mole spożywcze to nie tylko mój problem. Przytargałam je ze sklepu w opakowaniu z suszonymi śliwkami. Podobnie jak Ty musiałam wyrzucić sporo fajnych produktów. Teraz ma spokój. Przynajmniej mam taką nadzieję, bo natrętów nie widzę! Zawartość wszystkich pudełeczek jest bardzo smaczna, ale gdybym musiała zdecydować się na jedno, wybrałabym chyba to z kaszą gryczaną:)

Odpowiedz
Marta Langier 18/09/2017 - 5:49 pm

Uwielbiam patrzeć na Twoje propozycje lunch-boxów. Inspirują mnie i dzięki temu jedzenie w pracy nie jest nudne, dziękuję 🙂

Odpowiedz
Magda 18/09/2017 - 6:08 pm

Środowe pudełko bardzo mi się podoba 🙂

Odpowiedz
piegusek 18/09/2017 - 6:09 pm

Twoje pudełka wyglądają tak apetycznie! 🙂

Odpowiedz
Marzena Szkodzińska 18/09/2017 - 6:27 pm

Jak ja bardzo lubię takie pyszności 🙂 super propozycje 🙂

Odpowiedz
Patrycja 19/09/2017 - 5:52 am

Trudno zdecydować się na jedno pudełko, bo wszystkie są apetyczne!

Odpowiedz
Anna S. 19/09/2017 - 8:03 am

Twoje pudełeczka jak zwykle pysznie, zdrowo i kolorowo 🙂

Odpowiedz
green goodies 22/09/2017 - 11:26 am

ale apetyczne pudełka, na pewno pyszne 🙂

Odpowiedz
Angelika i Monika Candy Pandas 22/09/2017 - 2:32 pm

Na jutro muszę przygotować sobie jakieś pudełko ale kompletnie nie mam weny i produktów 😛 Chętnie zamówiłabym jakiś u Ciebie 😛

Odpowiedz
Dolce120 24/09/2017 - 8:45 am

Mole to jedna z gorszych zmor, na szczęście u mnie dawno ich nie widziałam, a pudełeczko jak zwykle wygląda obłędnie :))
https://smilingshrimp.blogspot.com

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies