Foodbook #6

przez Malwina
Foodbook

Dzień dobry,

Mam dla Was kolejny świeżutki Foodbook. Tym razem bez bento, ponieważ tego dnia pracowałam akurat w domu. Foodbook resztkowy, bo ostatnio dość intensywnie ograniczamy zakupy spożywcze, przy okazji starając się na maksa wykorzystać zalegające w szafkach zapasy. W naszym koszu nie ląduje nawet łodyga brokułu, bo przerabiamy ją na smaczne placuszki. Takie oszczędzanie jest wyjątkowo fajne, a przy okazji przyjazne dla portfela i naszej planety.

 

Fot. W. S.

 

Na dzień dobry

 

Dzień standardowo rozpoczęłam od dwóch kubków mięty z lukrecją. Przy okazji na zdjęciu świeżo zakupiony kubek w kropki. Już się z nim polubiłam.

 

Śniadanie

Moje śniadanie było iście resztkowe. Przygotowałam sobie placuszki brokułowe (z łodygi brokułu, którą miałam w lodówce). Podałam je z resztką wygrzebanej ze słoika adżiki (pikantny sos z pomidorów i papryki) i końcówką domowych kiełków z zielonej soczewicy.

Do placków zrobiłam sałatkę z tego, co było w lodówce: miks sałat, rzodkiewki, kawałek wędzonego tofu, pomidorki, cebulka czerwona, kiełki, papryka, oliwki, marynowane pieczarki, listki bazylii. Sałatkę polałam 2 łyżeczkami oliwy ev i doprawiłam solą oraz pieprzem. Jadłam ją na dwa razy.

 
Zioła

Każdego dnia staram się pić zioła. Poza wspomnianą wcześniej miętą z lukrecją, piję skrzyp z pokrzywą (aktualnie 2 duże kubki dziennie), a od niedawna także napar z liści oliwnych. Ma on wiele dobroczynnych właściwości, w tym działanie przeciwgrzybiczne, antyoksydacyjne, przeciwzapalne i antywirusowe. Można kupić kapsułki z wyciągiem z liścia oliwnego, jednak ja w przypadku tego typu produktów wolę postawić na zioła w czystej formie, aniżeli kolejną tabletkę.

Przyznam, że na początku miałam spore obawy, co do tego produktu, bo skoro oliwka jest gorzka, to liście zapewne jeszcze bardziej. Picie liścia oliwnego zaczęłam od 10 listków na szklankę, a obecnie piję już napar z pełnej porcji 20 liści. Dorzucam do garnka 1-2 kawałki suszonego pigwowca. Napar staje się kwaśny, ale nie czuję w nim w ogóle goryczki. Liść oliwny przygotowuję w następujący sposób: 20 listów zalewam szklanką zimnej wody, dodaję suszonego pigwowca, przykrywam i gotuję przez 3 minuty od zawrzenia. Odstawiam na 10 minut do naciągnięcia pod przykryciem. Kolejno odcedzam i piję. Można taką herbatkę dodatkowo dosłodzić. Za opakowanie liści oliwnych zapłaciłam u mojej Pani Ziółko około 5-6 zł.

Po treningu

Jakiś czas temu zaczęłam wprowadzać do diety owoce. Zazwyczaj jest to szklanka soku pomarańczowego lub mała porcja niezbyt dojrzałych owoców potreningowo. Dzięki temu mogę troszkę „dobić” kalorie.

 

Obiad

Dzień wcześniej rozmroziłam porcję gotowanej drobnej białej fasolki. Fasolę po ugotowaniu większej ilości porcjuję i mrożę. Później mam gotową bazę do różnych potraw. Tym razem zrobiłam prostą fasolę w sosie pomidorowym. Do tego ugotowana na sypko kasza jaglana. Proste, szybkie, smaczne- czego chcieć więcej.

 
Kolacja

Na kolację miałam makaron z sosem pomidorowym z czerwoną soczewicą. Zamiast zwykłego makaronu użyłam makaronu z ciecierzycy. O ile w sałatce ten makaron sprawdził się średnio, to w sosie pomidorowym smakował naprawdę świetnie. Zdecydowanie było tu więcej sosu, aniżeli makaronu (ugotowałam 50 g świderek), nie zmienia to jednak faktu, że danie było bardzo pożywne.

Razem: 1450 kcal, w tym 63 B, 198 W, 37 T.

37 komentarzy
0

Podobne posty:

37 komentarzy

Ania S 07/03/2018 - 8:00 pm

Wszystko przepyszne 🙂 Jestem ciekawa, jakbym funckjonowała, jedząc tak mało owoców – czuję, że one dodają mi siły, choć ostatnio i tak jem mniej niż kiedyś… Placki z łodygi brokuła brzmią ciekawie. Jak patrzę ile miejsca ona zajmuje w moim koszu na odpadki bio, to chyba spróbuję ją jakoś spożytkować następnym razem 😀

Odpowiedz
Malwina 08/03/2018 - 7:27 am

Łodyga smakuje jak kalarepka, tylko taka troszkę mniej intensywna. Polecam spróbować 🙂

Odpowiedz
Anonimowy 18/04/2018 - 7:56 am

A ja zawsze obieram łodygę ze zgrubiałej skórki, kroję na mniejsze kawałki i wcinam razem z różyczkami 😉 a na surowo smakuje podobnie do kalarepy faktycznie 🙂

Odpowiedz
Malwina 18/04/2018 - 12:26 pm

No własnie, pyszna jest, a tyle osób wyrzuca 🙂

Odpowiedz
Dorota 07/03/2018 - 8:03 pm

Malwinko, oszczędnego gospodarowania kuchennymi zasobami powinnam się od Ciebie uczyć. Trochę mi wstyd! Właśnie chwilę temu w koszu na ŚMIECI WYLĄDOWAŁY ŁODYGI BROKUŁA.
Bardzo spodobał mi się nakrapiany kubeczek. Jestem w posiadaniu bliźniaczej miseczki, którą lubię:)

Odpowiedz
Malwina 08/03/2018 - 7:33 am

Ja zamówiłam cały komplet, więc są także miseczki i talerzyki 🙂

Odpowiedz
Monika St 07/03/2018 - 8:25 pm

Aż zgłodniałam 😉

Odpowiedz
Marzena T 07/03/2018 - 8:28 pm

Ach gdybym miała tylko czas to moja dieta była by znacznie lepsza 😀 A tak tutaj zaglądam i ciągle mam ochotę by coś zrobić 😀 Już dawno nie jadłam fasolki ale mam ochotę na po bretońsku mniam !

Odpowiedz
Marta Langier 07/03/2018 - 8:58 pm

Pyszności!!!

Odpowiedz
Anonimowy 07/03/2018 - 9:02 pm

Czy są jakieś szanse na pojawienie się nowych przepisów z mięsem w roli głównej? Rozumiem, że zmieniłaś upodobania kulinarne, ale ja cały czas mam nadzieję 😉

Odpowiedz
Malwina 08/03/2018 - 7:26 am

Kto powiedział, że zmieniłam upodobania 😉 Przepisy z mięsem będą i nawet pojawiają się w cyklu Bento Prep (nie wiem, czy tam zaglądasz). Także proszę o cierpliwość, a w tym czasie polecam wypróbować przepisy z mięsem, które już są na blogu opublikowane. Jest ich ponad 1000, więc jest w czym wybierać 🙂

Odpowiedz
Magda 08/03/2018 - 8:23 am

Prawdziwa magia, żeby z resztek zrobić takie wspaniałe dania 🙂 ciekawi mnie napar z liści oliwnych, chętnie bym spróbowała 🙂

Odpowiedz
Paulina Kańtoch 08/03/2018 - 10:17 am

Ale super! Wszystkie dania mnie zaciekawiły. 🙂

Odpowiedz
Chocolade 08/03/2018 - 11:16 am

Jaki przepis na placuszki brokułowe? 😀

Odpowiedz
Martyna 08/03/2018 - 12:46 pm

Ja nie mogę żyć bez owocow!

Odpowiedz
Patrycja 08/03/2018 - 1:08 pm

Największego smaka narobiłaś mi na fasolkę!

Odpowiedz
Ervisha 08/03/2018 - 2:13 pm

Brakuje mi surowych warzyw i sałat ale już niedługo 🙂 A łodygę z brokuła zawsze wykorzystuję 🙂

Z jakiej firmy kupujesz kasze jaglaną? Zawsze kupowałam w Lidlu ale ostatnio zauwazyłam, że robi się z niej papka (pilnuje czasu – nawet gotowałam krócej). Tak samo kasza Janex ;/

Odpowiedz
Malwina 08/03/2018 - 2:14 pm

Kupuję kaszę z Tesco. Bez problemu można ją ugotować na sypko.

Odpowiedz
Ervisha 13/03/2018 - 5:34 pm

Taką sypaną – nie w woreczkach?:)

Odpowiedz
Malwina 13/03/2018 - 5:37 pm

Oczywiście, że nie w woreczkach. Po pierwsze drogo. Po drugie- gotowanie jedzenia w plastiku, który zapewne zawiera BPA nie jest dobrym pomysłem.

Odpowiedz
Immoral 08/03/2018 - 2:49 pm

Wszystkie Twoje dania wyglądają pięknie na talerzu, a to zawsze daje +10 do smaku 😉

Odpowiedz
EllaCanto 08/03/2018 - 4:42 pm

Muszę się wprosić kiedyś do Ciebie na cały dzień, żeby takich dobroci pojeść <3 Sama nie wiem, co bym z tego menu zjadła najchętniej – chyba wszystko 😀

Odpowiedz
Malwina 15/03/2018 - 5:31 pm

Zapraszam 🙂

Odpowiedz
Natalie 08/03/2018 - 6:23 pm

Jak pysznie! Ja też nie marnuję jedzenia i zawsze zjadam łodygę z brokuła 🙂 Jak mam być szczera to właśnie jest to moja ulubiona część tego warzywa! Smakuje jak kalarepka 🙂 No i mi brakuje owoców, bo jem ich dosyć sporo, a w szczególności jabłek 🙂

Odpowiedz
Zuzka 08/03/2018 - 9:10 pm

Wszystko jak zwykle wygląda mega apetycznie :). Kubek w kropeczki jest świetny :D. Napar z liści oliwki też jakiś czas temu popijałam, teraz kupiłam suszone liście moringi olejodajnej – chcę zobaczyć jak się sprawdzi i jak będzie smakować taka herbatka. A placuszki z brokułów to chyba zrobię sobie jutro na śniadanie :).

Odpowiedz
xyz 09/03/2018 - 7:38 am

A jakiej marki pijesz tę miętę z lujrecją? Nie widziałam w hipermarketach takiej herbaty? Sama robisz?

Odpowiedz
Malwina 09/03/2018 - 10:30 am

Obecnie kupuję z Tesco Finest.

Odpowiedz
Dorota z kobietytomy.pl 09/03/2018 - 10:42 am

Podoba mi się wykorzystanie resztek. Takie przepisy są po prostu super. Ekonomiczne i praktyczne

Odpowiedz
Angelika i Monika Candy Pandas 09/03/2018 - 9:35 pm

Bardzo smaczne posiłki ale lukrecja nas odstrasza 😛 Też mrozimy fasolę bo gotujemy ją raz na jakiś czas właśnie w tym celu.
Placuszki super ale ten talerzyk pod nimi jest jeszcze ciekawszy 😀

Odpowiedz
Zuza 10/03/2018 - 12:31 am

piękny ten nowy kubeczek 🙂

zaintrygował mnie napar z oliści oliwnych

Odpowiedz
Po prostu pycha 10/03/2018 - 12:16 pm

Jak zawsze serwujesz same pyszności <3

Odpowiedz
green goodies 10/03/2018 - 12:53 pm

Wszystko wygląda bardzo apetycznie, aż zgłodniałam! 🙂

Odpowiedz
Klaudia Jaroszewska 11/03/2018 - 9:04 am

Kolacja wygląda świetnie 😉 aż zgłodniałam 🙂

Odpowiedz
natalia20041989 13/03/2018 - 8:19 am

Same zdrowe pyszności ☺

Odpowiedz
Natalia Skóra 13/03/2018 - 11:13 am

Ale pyszności! Jestem pod wrażeniem estetyki, bo w końcu je się oczami! <3

W wolnej chwili zapraszam na swojego bloga kulinarnego: https://bitasmietanka.blogspot.com <3

Odpowiedz
Anna J. 15/03/2018 - 6:17 pm

Same pyszności i smakowitości 🙂 te placuszki to aż krzyczą do mnie 🙂

Odpowiedz
Lonna 17/03/2018 - 4:04 pm

Pyszne i bardzo kolorowe menu 😀 I kolejny świetny kubeczek 🙂

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies