Bento Prep #4

przez Malwina

Dzień dobry,

Miałam dziś Wam pokazać mój przepis na pyszne matcha latte, ale zamiast niego zostawiam Wam nowy Bento Prep. Dość szybki, mega różnorodny i do tego rzecz jasna smaczny. Znów mocno resztkowy i dobrze wpisujący się w ideę niemarnowania żywności.

Ostatnio udało nam się mocno ograniczyć zarówno wydatki na jedzenie, jak i ilość jedzenia, które ląduje w koszu. Aż mam chęć napisać Wam o tym coś więcej. Kto wie, może pokuszę się o stworzenie specjalnego postu na ten temat. Ale to dopiero za jakiś czas. Teraz zostawiam Wam ostatni Połówkowy Bento Prep i wracam do pracy.

Na ile dni?

Przygotowaliśmy jedzenie dla Połówka na dwa dni. Gotowaliśmy w poniedziałek rano, więc w sumie wyszło podobnie, jak przy standardowym gotowaniu na jeden dzień do przodu.

Ile czasu nam to zajęło?

To był zdecydowanie najszybszy Bento Prep do tej pory. Myślę, że nie zajęło nam to nawet godziny.

Co przygotowaliśmy?
 
Na śniadanie: Frittata z resztkami warzyw, które były w lodówce i serem pleśniowym
Na 2. posiłek: Kasza smażona z warzywami plus jajko
Na obiad: Ryż z wieprzowiną na styl japoński i kinpirą
Plan działania:
W niedzielę wieczorem, przy okazji gotowania jedzonka dla naszych ogoniastych przyjaciół, Połówek wstawił 200 g ryżu jaśminowego i 200 g kaszy gryczanej. Wcześniejsze przygotowanie węglowodanów przy okazji robienia czegoś innego jest bardzo wygodne. Oba garnki (przykryte) zostawiliśmy na kuchence do rana.
W poniedziałek rano zabraliśmy się za właściwe gotowanie. W garnku wstawiłam do ugotowania 2 jajka (gotowałam 6-7 minut od zawrzenia wody). W parowarze wylądowała gotowa mrożonka z cukinią, fasolką szparagową i papryką (spędziła w nim około 10 minut). Posiekałam warzywa do kaszy i na frittatę. Garść mrożonego groszku zalałam wrzącą wodą i odstawiłam na kilka minut.
Gdy gotuję do bento, korzystam z tego, co znajduje się w moim magicznym pojemniku. To po prostu pojemnik szklany, do którego wrzucam różne ścinki warzyw i innych produktów. Zawsze staram się wykorzystać to, co do niego trafia. Tym razem w pojemniku miałam pół większego pora, łodygę selera naciowego, dymkę ze szczypiorem i produkty, które nie zmieściły się na weekendowej pizzy (30 g sera pleśniowego- nazwy nie pamiętam- pleśniowy, ale z żółtym zabarwieniem, troszkę pieczarek, kawałek papryki). Posiekałam pieczarki, paprykę, dymkę ze szczypiorem i pora plus małą cebulę i 4 ząbki czosnku (kroiłam je w cieniutkie plasterki). Połówek roztrzepał 8 jajek z solą i suszonym oregano.
Rozgrzałam olej na dwóch patelniach. Na jednej wylądowała 1/3 pora, pieczarki, papryka. Po około 5 minutach smażenia zalałam warzywa masą jajeczną i posypałam szczypiorkiem. Przykryłam pokrywką i smażyłam na małym ogniu przez kilka minut, aż jajka się ścięły. Gdy omlet był gotowy, wyłączyłam gaz pod patelnią, posypałam jego wierzch pokruszonym serem i przykryłam na kilka minut pokrywką. Kolejno omlet zsunęłam na talerz.
Na wspomnianej drugiej patelni wylądowała posiekana cebula plus 2 ząbki czosnku. Po 3-4 minutach dodałam 450 g mięsa wieprzowego. Dalej mięso przygotowałam, jak w przepisie na soboro don. Pod koniec dodałam jeszcze troszkę sosu sriracha.
Pozostało przygotować kaszę. Na trzeciej patelni rozgrzałam 10 g oleju ryżowego, przesmażyłam pozostałego pora i czosnek, dodałam kaszę (spodem łyżki rozdzieliłam sklejone ziarna), wlałam 4 łyżki sosu sojowego, dodałam ugotowane na parze warzywa. I gotowe 😊 Po przestudzeniu pakujemy wszystko do pudełek.

 

Śniadanie

Frittata z pieczarkami, porem, papryką, serem pleśniowym i szczypiorkiem. Do pudełka dorzuciłam po kawałku selera, który zalegał w moim magicznym pudełku. Świeże zioła dodajemy do pudełka rano tuż przed wyjściem do pracy.

 

II posiłek

Kasz gryczana niepalona z warzywami, sosem sojowym i szczypiorkiem plus jajko.

 

 

Obiad
Potrawa inspirowana soboro don (ale nie ma tu ani kurczaka, ani miski). Na ryżu jaśminowym wylądowała wieprzowina słodka, słona z pikantnym akcentem, kinpira z marchewki i groszek. Kinpirę robiłam dzień wcześniej z większej porcji. Część była dodatkiem do kolacji, a część zostawiłam z myślą o bento.

Co myślicie o takim gotowaniu na dwa dni do przodu? Chcielibyście przeczytać coś więcej o tym, jak organizuję się na co dzień, planuję posiłki, robię zakupy? A może macie chęć na bardziej subtelny Bento Prep w moim wydaniu?

23 komentarze
0

Podobne posty:

23 komentarze

Chocolade 08/02/2018 - 2:24 pm

Uwielbiam wszystkie wpisy z cyklu bento, są bardzo inspirujące 🙂 U mnie marnuje się sporo jedzenia, dlatego z ciekawością wyczekiwałabym wpisu na temat organizacji posiłków, by nic się nie marnowało – tym bardziej, że obecnie panuje silny trend na "zero waste" 🙂

Odpowiedz
Pani Blondynka 08/02/2018 - 3:17 pm

Uwielbiam fritate! 😀 Jak zwykle narobiłaś mi smaka xD

Odpowiedz
EllaCanto 08/02/2018 - 4:16 pm

O organizacji baaaardzo chętnie poczytam (w końcu studiuję zarządzanie :P). A jeśli chodzi o posiłki, to sama – jeśli mogę – gotuję na dwa-trzy dni. Wolę ugotować więcej kaszy czy strączków i potem dokładać do tego dodatki białkowo-tłuszczowe oraz warzywa 🙂 Zawsze to oszczędność czasu i mniejsza pokusa, by sięgnąć po gotowca 🙂

Odpowiedz
Ervisha 08/02/2018 - 5:00 pm

Uwielbiam zielony groszek ♥

Odpowiedz
Malwina 12/02/2018 - 8:53 am

Ja również! Ale tylko świeży/mrożony. Ten z puszki to nie moja bajka, tym bardziej w potrawach na ciepło.

Odpowiedz
Lena 08/02/2018 - 7:11 pm

ale pyszne posiłki, sama nie wiem co lepsze!

Odpowiedz
Dorota 08/02/2018 - 9:04 pm

Frittatę z pieczarkami, porem i pleśniowym serem zjadłabym nawet teraz, choć już późno.
Zwykle gotuję na co najmniej 2 dni:)

Odpowiedz
Avrea 09/02/2018 - 8:30 am

fajny pomysł ,a tę wieprzowine wziałam za orzechy włoskie ;p ';)

Odpowiedz
Malwina 12/02/2018 - 8:53 am

Rzeczywiście podobna 😀

Odpowiedz
Anonimowy 09/02/2018 - 3:08 pm

Oddaję mocny głos na ORGANIZACJĘ 😉 ! Jako mat-fiz przychylam się nawet do propozycji drastycznych – tabelek , wyliczeń etc.
Jak wiadomo , głód nie oszukuje , więc lepiej się ubezpieczyć i … gotować dokąłdnie tyle ile się potrzebuje ! 😉

Bardzo dziękuję za motywację do moich własnych zmagań .

PS.: Nasuwa mi się jedno pytanie do tego postu : rozumiem , że poza śniadanie , II posiłek , obiad w domu zjadana jest również kolacja ?
Zdarza Wam się / uciciwie ….;p / podjadać ? Jeżeli tak to co ?
Co robisz w sytuacji, gdy np. ktoś proponuje Ci ' domowe ciasto ' na II śniadanie / deser ?

Odpowiedz
Malwina 12/02/2018 - 8:52 am

Połówek je w domu jeszcze jeden posiłek. Zamyka się łącznie w 2800 kcal. Trzy razy w tygodniu jest to posiłek potreningowy. Często jest to coś z parowaru (ziemniaki i jakieś warzywka na parze plus parowane lub pieczone mięso).

Ja z podjadaniem problemu nie mam, bo po prostu nigdy nie byłam nauczona podjadania. Jem wtedy, kiedy mam posiłek. Słodkości nie lubię, słonych przekąsek także nie. Na sporo produktów mam alergię, więc odpada np. większość orzechów. Takie troszkę ufo ze mnie pod tym względem 😉

Połówek za to uwielbia wszelkie słodkości i czasem zdarza mu się zjeść coś nadprogramowego (raczej od święta), ale wtedy po prostu wlicza to w kalorie. Gdy układam codzienne menu staram się, by miał jeden posiłek do pracy na słodko. Dziś np. zabrał ze sobą ryż jaśminowy z prażonymi jabłkami z żurawiną, cynamonem i erytrolem.

Odpowiedz
Ania S 09/02/2018 - 5:11 pm

Kasza z warzywami i jajkiem wygląda bardzo smakowicie, frittata zresztą też, aż miło popatrzeć na takie apetycznie skomponowane zestawy 😉

Odpowiedz
Aguś kulinarnie 09/02/2018 - 10:13 pm

Podziwiam,szczerze podziwiam Twoja organizacje:)

Odpowiedz
Anna J. 10/02/2018 - 7:45 am

Kolejne same pyszności i dla oka i dla podniebienia 😉 już listę zrobiłam i na kolejny tydzień mam jedzonko dzięki Tobie 🙂 i wszyscy szczęśliwi są 🙂 pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz
AGNIER 10/02/2018 - 10:02 am

Świetny post, tak samo jak poprzednie z bento 😉

Odpowiedz
Lonna 10/02/2018 - 1:04 pm

Bardzo fajne dania 🙂 Dawno nie jadłam frittaty, będę musiała sobie niedługo przygotować 😉

Odpowiedz
Marzena Szkodzińska 11/02/2018 - 5:59 pm

Powiem ci kochana, że te twoje pudełeczka mnie zachwycają 🙂 same pyszności 🙂

Odpowiedz
Celiak w podróży 11/02/2018 - 7:17 pm

Te twoje pudełka są boskie, ja niedawno wróciłam do pracy, więc na pewno będą dla mnie inspiracją 😉

Odpowiedz
Agnieszka Wieczorek 11/02/2018 - 8:33 pm

Frittatę zjadłabym z wielką ochotą! Narobiłaś mi smaku 🙂

Odpowiedz
czerwona filiżanka 12/02/2018 - 12:17 am

ciekawa jestem fritate jak smakuje

Odpowiedz
AneczkaBlog 12/02/2018 - 7:48 am

Ja ostatnio też znacznie mniej wydaje na jedzeniu i nie dlatego że żałuję… Ale zjadam wszystko 🙂

Odpowiedz
Magda 12/02/2018 - 8:13 am

Piękne dania, gratuluję dobrej organizacji, ja często gotuję spontanicznie i zabiera mi to dużo czasu 🙂

Odpowiedz
Adriana Skolimowska 14/02/2018 - 10:54 am

Czy możesz powiedzieć jakich garnków i patelni używasz. Przymierzam się do zakupu i ciężko się zdecydować 😉

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies