MBNW #236 Bento na Nowy Rok

przez Malwina

Dzień dobry w nowym roku,

Stary rok kończyłam z bento, nowy także zaczynam od lunchboxu pełnego japońskiego jedzenia. Tym razem z szafy wyciągnęłam dawno już nieużywane oryginalne drewniane wappa bento i postanowiłam zrobić szybki posiłek z użyciem tego, co zostało mi z Sylwestra. Zapraszam do lektury, a po więcej inspiracji na posiłki na wynos odsyłam Was na mój Ig – makebentonotwar.

Korzystając z okazji chciałabym Wam życzyć wszystkiego najlepszego w w 2021 roku – wiele uśmiechu, sukcesów i pysznych pudełek. Make bento, not war!

Bento na Nowy Rok

W środku ryż do sushi (czytaj więcej – jak ugotować ryż do sushi) z umeboshi, czyli marynowaną japońską morelą. Do tego tempeh po azjatycku i gotowane jajko. W drugiej części pojemnika porcja smażonych warzyw, kiełki rzodkiewki i awokado z sosem sriracha.

Smażone na szybko warzywa na styl azjatycki

Tak naprawdę, możecie wykorzystać jakie tylko chcecie warzywa. U mnie jest to opcja na pozbycie się wszelkich warzywnych resztek i ścinków. Napoczęte warzywa trzymam w lodówce zawsze w jednym pojemniku, roboczo nazywam przeze mnie „magicznym pudełkiem”. Dzięki temu prostemu rozwiązaniu nic nie poniewiera mi się w lodówce, łatwiej mi o utrzymanie jej w czystości i przy okazji wiem, co muszę zużyć w pierwszej kolejności. Więcej o kreatywnym wykorzystaniu resztek przeczytacie w mojej pierwszej książce „Lunchbox na każdy dzień. Przepisy inspirowane japońskim bento”.

Tym razem wykorzystałam pół czerwonej cebuli, kawałek pora (wewnętrzna zielona część), paprykę, kapustę pak choy i małą marchewkę. Dobrze sprawdzą się brokuły (także łodyga), kalafior, cukinia, pieczarki i wiele innych. Trzeba tylko pamiętać, by twardsze warzywa dzielić na mniejsze kawałki lub smażyć je jako pierwsze.

Jak zrobić takie warzywa?

Cebulę siekam w piórka, pora kroję w plasterki, paprykę i marchewkę w cienkie paseczki, kapustę kroję dość grubo. Na dużej patelni lub w woku rozgrzewam olej ryżowy, wrzucam wszystkie warzywa i smażę przez około 3-4 minuty. Na koniec podlewam dobrej jakości sosem sojowym i jeszcze chwilkę gotuję. Do warzyw dorzuciłam prażony sezam i orzechy nerkowca. Można dodać orzeszki arachidowe, posiekaną dymkę. Jeśli macie więcej czasu, warto przygotować bardziej rozbudowany smakowo sos, mieszając sos sojowy z octem ryżowym/sokiem z limonki i niewielką ilością czegoś słodkiego, np. melasy, syropu klonowego, cukru. Smak sosu można także podkręcić kilkoma kroplami ostrego sosu chili.

0 komentarz
1

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies