Naj stycznia ’21

przez Malwina

Pora na, jak zawsze, spóźnione podsumowanie zakupowe. Tym razem mam dla Was podsumowanie stycznia, a w nim wyjątkowo piękna i praktyczna ceramika do fotografii kulinarnej, moje ulubione produkty na wynos i troszkę hobbystycznej prywaty, czyli funko popy, książki i winyle. Dajcie koniecznie znać, czy coś wpadło Wam tym razem w oko 🙂

Ręcznie tworzona ceramika do fotografii kulinarnej

Od kilku miesięcy mam fazę na posiłki serwowane w miskach – czy to na śniadanie, czy to na obiad. Z myślą o nowych przepisach i zdjęciach zamówiłam sporo nowych misek w różnych wykończeniach. Część jest od Patrycji z Pat.Pottery, część od Aleksandry z Zielonego Słonia. Uwielbiam rzeczy tworzone przez te zdolne kobietki 🙂 Szukajcie ich na Instragramie.

Codzienne umilacze

Nie wiem, czy widzieliście, ale w ubiegłym roku Monbento wypuściło nowe, absolutnie piękne i dla mnie sentymentalne bento z Małym Ksiąciem. Od razu wiedziałam, że muszę je mieć w swojej kolekcji. Z tej serii można dokupić jeszcze woreczek na lunchbox, butelkę i pudełko dla dzieci (to ostatnie jest zjawiskowe!).

Mam też nowy kubek termiczny na herbatę – Zojirushi – przyznam, że tego mi brakowało przy podróży autem. Bardzo długo trzyma ciepło, wygodnie się z niego pije, nie niszczy się, ani nie rysuje. Ogromny plus za zabezpieczenie przy otwieraniu i zamykaniu. Już raz miałam niestety niemiły wypadek, gdy poparzyłam się w trakcie jazdy, więc tego typu rozwiązania doceniam szczególnie. Pozostaje mi tylko poszukać jakiegoś fajnego i stylowego kubka dla Połówka.

Kubek Zojirushi i polecane przeze mnie lunchboxy możecie zamówić w sklepie Zanshin.

Z kodem FILOZOFIASMAKU macie 10% rabatu na zakupy.

W Tk Maxx udało się upolować notes Moleskine za niecałe 20 zł. Wprawdzie z czystymi kartkami, ale po obecnym bujo, bardzo sobie chwalę pisanie na tak wykończonym papierze. Przy okazji mam mały powrót do czasów podstawówki – czy u Was też na biologii pisało się na gładkich kartkach?

Nowe figurki Funko Pop

Standardowo kolekcja tych z horrorów się powiększa – kolejny Creepers i ulubiony Chucky zasiliły kolekcję. Do tego kilka klasyków – Dean z Supernatural (nie wiem, jakim cudem udało mi się go kupić), ulubiony Johnny Cash i Magnum. Podobieństwo u tego ostatniego jest niesamowite.

Do posłuchania i do poczytania

Na koniec seria książek Guillermo Del Toro, na podstawie których powstał bardzo lubiany przeze mnie i Połówka serial – „The Strain”. I winyl z muzyką z Peaky Blinders. Fanem serialu jest akurat Wojtek, ja nie dałam się wciągnąć, ale za ścieżkę muzyczną szanuję bardzo 🙂

0 komentarz
1

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies