Fasolka po bretońsku bez mięsa

przez Malwina

Dzień dobry,

Jednym z moich noworocznych postanowień było gotowanie w duchu zero waste i bazowanie w głównej mierze na produktach, które mam obecnie w kuchni. Dziś obiad wprost z zamrażarki – fasolka po bretońsku bez mięsa. Zarówno fasola, jak i tempeh wykorzystane w przepisie były wcześniej mrożone. Musiałam jedynie otworzyć słoik z passatą pomidorową.

Często spotykam się ze stwierdzeniem, że mrożone produkty komuś nie smakują. Wynika to najczęściej z niewłaściwego przygotowania ich, przechowywania, rozmrażania i późniejszej obróbki. U mnie rozwiązaniem okazało się przerzucenie na mrożenie w szkle + torebki strunowe na mrożonki. O tym, co i jak mrożę, napiszę Wam więcej w osobnym artykule, myślę bowiem, że temat może sporo osób zainteresować. Jeśli macie jakieś pytania o mrożenie, piszcie śmiało.

Fasolka po bretońsku bez mięsa

1 porcja ma 294 kcal (21 B, 30 W, 9 T) – cały przepis przygotowany na 5 g oleju

Składniki (na 3 porcje):

  • 1 duża cebula, drobno posiekana
  • 1 duży ząbek czosnku, posiekany
  • 200 g tempehu wędzonego, pokrojonego w kostkę
  • 450 g dobrej jakości passaty pomidorowej
  • Pół łyżeczki suszonego majeranku
  • Pół łyżeczki wędzonej papryki w proszku (słodkiej lub ostrej wg preferencji)
  • 1 łyżeczka czerwonej czubrycy
  • Sól i pieprz do smaku
  • 350 g ugotowanej białej fasoli lub z puszki (waga po odcieku i opłukaniu)
  • Olej do smażenia
  • Do podania: pieczywo, kasza lub ryż (polecam z kaszą jęczmienną)

Sposób przygotowania:

  1. Na dużej patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy cebulę, smażymy przez 5 minut. Dodajemy czosnek i tempeh, smażymy przez 3-4 minuty.
  2. Wlewamy passatę, dodajemy roztarty w palcach majeranek, paprykę wędzoną, czubrycę, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Gotujemy przez 5 minut.
  3. Dodajemy fasolę, podgrzewamy. Fasolkę po bretońsku podajemy z dodatkiem pieczywa, ryżu lub kaszy. Przez podaniem warto posypać ją ulubioną zieleniną. Danie jest smaczniejsze kolejnego dnia, więc warto przygotować je wcześniej.

TIP: Fasola gotuje się dość długo, jej przygotowanie wymaga też wcześniejszego namaczania. Nie opłaca się gotować małej garstki fasolki, dlatego polecam od razu ugotować całe opakowanie. Nadmiar fasoli po odcedzeniu można mrozić (najlepiej w szklanym pojemniku). Robię tak za każdym razem i bardzo cenię sobie to rozwiązanie. Fasolę rozmrażamy później w lodówce i wykorzystujemy w ulubionych przepisach. Nie rozmrażamy fasoli w garnku, bo zrobi się z niej papka. Fasola i tempeh wykorzystane do potrawy ze zdjęć były wcześniej mrożone (akurat gotowałam fasolkę na święta do kapusty, więc to co zostało zamroziłam na później). Ważne! Jeśli rozgotujecie fasolę, po zamrożeniu będzie się nadawać jedynie na pastę.

Co zamiast białej fasoli?

Jeśli nie macie pod ręką fasoli białej lub po prostu za nią nie przepadacie, to możecie dodać fasolę czerwoną (choćby z puszki), ciecierzycę, gotowaną brązową lub zieloną soczewicę. W sezonie letnim można postawić na gotowany i obrany bób lub fasolkę szparagową. Też będzie pysznie!

2 komentarze
0

Podobne posty:

2 komentarze

Zuza 08/01/2021 - 12:57 pm

oooo, jak dawno nie jadłam fasolki po bretońsku! Domowe smaki powracają!

Odpowiedz
Kasia 18/01/2021 - 4:29 pm

Zrobilam z wedzonym tofu. Pyszka! 🙂 Dziekuje za szybki przepis!

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies