Co warto jeść w grudniu?

przez Malwina

Dzień dobry,

Czy w grudniu można jeść zdrowo, smacznie i nie wydawać przy tym fortuny na jedzenie? Oczywiście! Wystarczy oprzeć swoją codzienną dietę na sezonowych produktach. Sama przez długi czas w okresie zimowym przechodziłam żywieniowy kryzys, tęskniąc za pysznymi szparagami, słodkimi pomidorami i innymi warzywami typowymi dla cieplejszych miesięcy.

Wszystko zmieniło się, gdy zaczęłam eksperymentować z różnymi warzywami. W końcu seler nie musi kończyć tylko w sałatce jarzynowej, a marchewka w rosole. Używając przeróżnych technik i odpowiednio doprawiając, możemy odczarować mniej popularne w naszej kuchni warzywa. Warto dać im szansę.

Czego nie kupować zimą?

Nie ma najmniejszego sensu kupować warzyw i owoców, które są charakterystyczne dla wiosny i lata. To nie czas na pomidory, truskawki, maliny i ogórki. Czemu? Nie dość, że są dość drogie, to po prostu nie mają smaku. Sama darzę miłością wielką pomidory, ale zimą nie jestem w stanie ich przełknąć. No może poza koktajlowymi, które zachowują jeszcze odrobinę smaku.

Jakie warzywa i owoce jeść w grudniu?

Przede wszystkim warto postawić na warzywa korzeniowe, kapustne, strączkowe, cebulowe i najpopularniejszą psiankę, czyli ziemniaki. Z owoców w tym okresie zostają nam głównie importowane cytrusy, banany, ananasy, a także rodzime jabłka i gruszki. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by korzystać z darów lata zamrożonych kilka miesięcy wcześniej. Mrożenie jest jedną z lepszych metod, pozwalających nam na dłuższe przechowywanie produktów, bez dużych strat witamin i wartości odżywczych.

Warzywa korzeniowe

W grudniu mamy dostęp przede wszystkim do szerokiej gamy warzyw korzeniowych: marchewki, bulwa selera, pietruszka, buraki, bataty. Są niedrogie i łatwe w przechowywaniu. Jeśli nie przepadacie za wspomnianymi warzywami, to najlepiej je upiec. Pieczenie wydobywa z produktów głębokie smaki i aromaty – to moja ulubiona metoda obróbki termicznej warzyw. Jak upiec warzywa korzeniowe? Obieramy je, kroimy, polewamy oliwą, delikatnie solimy i dowolnie doprawiamy. Dobrze sprawdzi się tymianek, rozmaryn, wędzona papryka, za’atar. Warzywa pieczemy w temp. 180 stopni z termoobiegiem do miękkości. Zazwyczaj taki miks ląduje w moim piekarniku na około 45 minut. Proszę pamiętać, że twardsze warzywa, które pieką się dłużej, trzeba pokroić w mniejsze kawałki. Tak upieczone warzywa najczęściej podaję z białym dipem (np. z dodatkiem chrzanu, musztardy, czosnku), a jeśli zostanie mi coś z poprzedniego dnia, to robię z nich sałatkę do pracy.

Polecam szczególnie wypróbować przepis na krem z buraków i soczewicy, placki z selerem, placki warzywne, pieczoną marchewkę z fetą i kinpirę z marchewki.

fasola w pomidorach z fetą

Suszone warzywa strączkowe

Warzywa strączkowe to dobre źródło białka, błonnika oraz witamin z grupy B. Strączki to nie tylko popularny w polskiej kuchni groch i fasola jaś, ale także różne odmiany soczewicy (czerwona, brązowa, zielona, czarna, żółta), ciecierzyca, bobik i przeróżne odmiany fasoli (czerwona, mung, adzuki, flażoletka, pinto, barlotti i in.).

Większość odmian fasoli wymaga przed gotowaniem dodatkowego namoczenia przez kilka godzin. W przypadku soczewicy, nie ma takiej potrzeby, gotuje się bowiem dość szybko. Po namoczeniu należy zmienić wodę na świeżą i gotować warzywo do miękkości. Do garnka można dodać zioła, np. liść laurowy, majeranek, cząber, które łagodzą wzdęcia. Sól dodajemy do garnka pod sam koniec gotowania. Gotowanie fasoli i ciecierzycy jest dość czasochłonne, dlatego sama najczęściej gotuję od razu sporą ilość, a następie dzielę na porcje i mrożę.

Do czego wykorzystać warzywa strączkowe? Można dodawać je do zup, potrawek, bigosu, zapiekanek, past na kanapki. Szczególnie polecam przepis na fasolę z fetą i oliwkami, curry z czerwoną fasolą i warzywami, chilli BBQ z ciecierzycą i sos pomidorowy z soczewicą.

Warzywa kapustne

Brukselka, jarmuż, biała i czerwona kapusta – warto częściej gościć te produkty na talerzu, szczególnie zimą. Jeśli chcecie nadać im „charakteru”, możecie z powodzeniem je zakisić.

Do czego wykorzystać warzywa kapustne? Są świetną bazą na surówek, potrawek, można dodawać je do zup, nadziewać, smażyć, zapiekać. Z jarmużu warto przygotować zdrowsze, niskokaloryczne chipsy. Wystarczy liście skropić oliwą, dowolnie doprawić i piec przez kilkanaście minut, aż zrobią się chrupiące.

Z blogowych przepisów polecam szczególnie wypróbować przepis na kapustę z grochem, kapuśniak ze słodkiej kapusty, surówkę z czerwonej kapusty, brukselkę po azjatycku i lekkie gołąbki.

Cytrusy

Grudzień to najlepszy moment, aby włączyć do swojej diety owoce cytrusowe: cytryny, limonki, pomarańcze, grejpfruty. W tym okresie są najtańsze i najsmaczniejsze. Można je jeść, wyciskać z nich soki, dodawać do wypieków. W przypadku tych ostatnich, kiedy chcemy dodać do ciasta także skórkę z cytrusów, polecam stawiać na produkty z upraw ekologicznych. Czemu? Zwykłe cytrusy są zabezpieczane produktami bakterio- i pleśniobójczymi, których niestety nie jesteśmy w stanie usunąć ze skórki. Nie pomoże tu szorowanie, moczenie, zalewanie wrzątkiem.

Wzmacniaj odporność w grudniu

Do codziennej diety warto włączyć także kiszonki, fermentowany nabiał, warzywa cebulowe, miód, imbir, tłuste ryby i orzechy. Pamiętajcie, że kisić można większość warzyw i owoców. W tym okresie polecam szczególnie picie zakwasu z czerwonych buraków, jedzenie kiszonej kapusty i ogórków. Sama chętnie eksperymentuję z kiszonkami i stawiam na mniej typowe warzywa, takie jak koper włoski, seler korzeniowy, marchewki. W lodówce mam jeszcze zakiszone dłuższy czas temu pomidory, paprykę i czerwoną kapustę.

A jeśli nie przepadacie za kiszonkami, wzbogaćcie swoją dietę o fermentowany nabiał, czyli kefir, zsiadłe mleko, jogurt, maślankę. Ja co sobotę nastawiam litr domowego jogurtu (tu przeczytacie więcej: Jak zrobić domowy jogurt?), co jakiś czas robię też kefir. Do przygotowania tego ostatniego nie potrzebujecie niczego więcej poza garnkiem i kulturami bakterii. Wystarczy wymieszać bakterie z mlekiem w temperaturze pokojowej i odstawić na około dobę. Później taki kefir można kroić nożem, jak zsiadłe mleko.

Udaje się Wam jeść sezonowo w grudniu? Jakie produkty najczęściej lądują na Waszych talerzach?

1 komentarz
1

Podobne posty:

1 komentarz

Natalia 04/12/2020 - 11:44 am

I teraz nie dziwi mnie fakt, ze w grudniu i w okolicy świąt królują własnie takie potrawy – bigos, strączki, kiszonki + cytrusy 🙂 wzmocnienie jest chyba wpisane w naszą tradycję 🙂

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies