Make bento, not war! #228

przez Malwina
weganski lunchbox

Dzień dobry,

Pora na podsumowanie tygodnia z lunchboxami. Tym razem w zestawieniu sporo moich pudełek, ale wiem, że część z Was woli moje warzywne babskie pojemniki i to właśnie w nich szuka inspiracji. Z otchłani szafy wygrzebałam dwa bardzo stare bento boxy i ostatnio towarzyszą mi w pracy każdego dnia. Mowa o wzorzastym granatowym i w kolorze koralowym/różowym. Mają swój urok, choć są to modele sprzed chyba 4 lat. Uprzedzając pytania – już nigdzie się ich nie kupi (jedynie to białe pudełko w kwiaty jest dostępne w sprzedaży).

W lunchboxach bardzo sezonowo. Komponowanie pudełek późną wiosną to czysta przyjemność, można bowiem wybierać spośród wielu pysznych warzyw i owoców. Nie ma obawy o to, że w pudełkach będzie szaro lub nudno. Gotując dla siebie stawiam na prep metodą szwedzkiego stołu (nie jest jakaś ogólna nazwa, tak po prostu sobie to nazwałam na potrzeby komunikacji z Wami). Na czym on polega? Codziennie wykorzystuję produkty bazowe, które przygotowuję wcześniej na kilka dni. Na przykładzie tego podsumowania:

  • Niedziela – na obiad robiłam pieczone ziemniaki, wstawiałam 500 g więcej dla mnie na dwa dni (po 250 g/dzień). Edamame gotowałam na bento prep dla Połówka. Wrzuciłam jedną garść więcej, którą później miałam do wykorzystania do swoich posiłków. Ugotowałam też całego brokuła, a potem w tej samej wodzie pęczek szparagów. Połówek ukręcił dip z silken tofu. W ten sposób miałam bazę na 2 kolejne dni do pudełek. Szczegółowy opis pudełek znajdziecie w dalszej części tekstu.
  • Środa – ponownie ugotowałam całą główkę brokułu i szparagi, które wykorzystywałam do moich posiłków w środę, czwartek i piątek (zdjęć brak). Połówek przygotował też dip z silken tofu.
crumble fit

PONIEDZIAŁEK I WTOREK

W niedzielę robiliśmy bento prep na dwa dni dla Połówka. Jesteśmy na etapie pozbywania się wszelkich zapasów z szafek i zamrażarki (mam wrażenie, że ten etap nie może się skończyć 😉 ), więc tak układam menu, aby wykorzystać możliwie jak najwięcej rzeczy. Zapasy owoców lądują w crumble. Jest pyszne na zimno, można je też odgrzać w piekarniku lub mikrofalówce. Z jogurtem kokosowym smakuje świetnie. Przepis na to crumble jest w mojej drugiej książce „Lunchbox na każdy dzień. Nowe przepisy” (Rozdział: Jesień, Bento #42, s. 248).

lunchbox na każdy dzień
frittata

Drugi posiłek to frittata. Na jeden dzień z marynowaną papryką, szparagami, groszkiem i botwinką, na drugi ze szparagami, ciecierzycą i szczypiorkiem. Frittata na dwa dni robiona na 1 patelni. Usmażyłam szparagi, później na każdą połowę patelni wrzuciłam inne dodatki, zalałam jajkami i smażyłam na małym ogniu pod przykryciem do ścięcia wierzchu. Można jeść ją na ciepło po odgrzaniu lub na zimno. Połówek lubi frittaty na zimno i je zazwyczaj z… ketchupem 😀

tofu bbq

Obiad to tofu BBQ z ciecierzycą. Do tego ryż z edamame i czarnuszką, surówka z czerwonej kapusty (z drugiej książki „Lunchbox na każdy dzień. Nowe przepisy” – Rozdział: Jesień, Bento #48, s. 276). Przepis na tofu postaram się wrzucić Wam w przyszłym tygodniu.

lunchbox zdrowe przepisy

Kolacja i jednocześnie posiłek potreningowy to kotleciki ziołowe (450 g mielonego indyka, przeciśnięty przez praskę czosnek, posiekana natka pietruszki, koperek, dymka, sól, pieprz, suszone oregano, białko jajka) usmażone na patelni grillowej. Do tego ryż z groszkiem, kinpira z marchewki (niezmiennie nasz ulubiony dodatek do bento), grillowana papryka, ajvar i ogórki chili (przepis również z drugiej książki – rozdział: Wiosna, Bento #6, s. 121).

I to byłoby na tyle, jeśli chodzi o zdjęcia pojemników Połówka. W dalszej części znajdziecie moje szybkie i lekkie zestawy na wynos.

salatka z brokulem i feta

PONIEDZIAŁEK

Na śniadanie ostatnio moja ulubiona sałatka z brokułem, fetą/wege zamiennikiem, płatkami migdałów i sosem czosnkowym. Sos robię na bazie silken tofu (od razu z całego opakowania) i przechowuję w lodówce. Zużywam najczęściej w przeciągu 3 dni jako dodatek do sałatek, burgerów, pieczonych warzyw. Bardzo dobrze się przechowuje, łatwo można go modyfikować, o czym pisałam Wam wcześniej w Bento Tip #2.

Silken tofu nie smakuje jak klasyczne tofu naturalne, ma też zupełnie inną teksturę. Kupuje się je w kartonikach i trzyma poza lodówką. Stacjonarnie widziałam je w Auchan (ale nigdy nie próbowałam tego dostępnego u nich), sama zamawiam przez Internet (firma Mari-Nu).

Dip na bazie silken tofu:

  • 1 opakowanie silken tofu (z soft sos jest rzadszy, z firm bardziej gęsty) – 340 g
  • 1 duży polski ząbek czosnku (lub więcej do smaku, w zależności od mocy czosnku)
  • Pół łyżeczki suszonego oregano
  • Sok z cytryny do smaku (daję go sporo – sos musi być wyrazisty)
  • Sól do smaku
Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki blendujemy przy pomocy blendera żyrafy. Przechowujemy w szczelnym pojemniku w lodówce.

lekka salatka do lunchboxu

Drugie śniadanie to sałatka z tego, co było pod ręką: gotowane szparagi, ciecierzyca, ogórki, pomidorki, oliwki kalamata, dymka, feta/wege zamiennik. W małym pojemniku oliwa z solą.

pieczone mlode ziemniaki

Obiad to pieczone młode ziemniaki, szparagi, edamame plus ajvar. Warzywa kochają dodatek ajvaru 🙂

salatka weganska

WTOREK

Ponownie sałatka z tego, co było w lodówce: brokuł, ciecierzyca, oliwki kalamata, pomidorki, dymka, liście botwinki, feta/wege zamiennik. W małym pojemniku oliwa z solą. Ostatnio warzywa są tak pyszne, że nawet nie robię do nich dressingu. Wystarczy mi dobrej jakości oliwa.

salatka ziemniaczana do pracy

Drugi posiłek to sałatka ziemniaczana. Wykorzystałam do niej ziemniaki upieczone w niedzielę. Dodałam do nich posiekaną dymkę, solone ogórki (kroję je w cienkie plastry, mocno solę i odciskam z soku po kilku minutach. Dzięki temu zabiegowi nie puszczają wody do sałatki i są smaczniejsze), edamame i dip z silken tofu.

lekka salatka do pracy

ŚRODA

Na śniadanie lekka sałatka: szparagi gotowane, feta/wege zamiennik, ciecierzyca, pomidorki, oliwki kalamata, miks sałat. W małym pojemniku oliwa truflowa z solą.

stir fry do lunchbox

Obiad to szybki stir-fry. W woku usmażyłam szparagi z pieczarkami, porem i czosnkiem przez około 3-4 minuty, dodałam ugotowany makaron udon (35 g), polałam sosem sojowym i octem balsamicznym. Uwielbiam połączenie sosu sojowego i octu balsamicznego. Na koniec danie posypałam sezamem.

Na koniec znów nieśmiertelna sałatka z brokułem. Co poradzę, jak ostatnio mogłabym jeść ją codziennie. Pamiętajcie, by nie wyrzucać łodygi brokułu. Można zrobić z niej smaczne placki (przepis na takie placki jest w pierwszej książce) lub wykorzystać do dań przyrządzanych metodą stir-fry. Więcej przeczytacie w artykule – co zrobić z łodygi brokułu.

1 komentarz
0

1 komentarz

Zuza 16/06/2020 - 1:13 pm

jak zawsze zdrowo i kolorowo <3

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies