Jak zrobić sałatkę w słoiku + 3 przepisy

przez Malwina

Dzień dobry,

Kilka dni temu na Instagramie pokazywałam Wam trzy sałatki w słoikach. Miałam zamiar przepis na każdą opublikować osobno, jednak Wasze zainteresowanie tematem było na tyle duże, że postanowiłam przygotować troszkę obszerniejszy wpis, w którym pokażę Wam, jak samodzielnie komponować takie sałatki. Nie jest to nic skomplikowanego, a może w znaczny sposób usprawnić nasze codzienne gotowanie.

Po co w ogóle robić sałatkę w słoiku?

Wiele osób patrząc na takie sałatki jest dość sceptycznie nastawiona, bo może wydawać się to mało praktyczne. Jednak wcale tak nie jest. To kolejne fajne rozwiązanie pozwalające nam na sporą oszczędność czasu. Dla przykładu w niedzielę na kolację robimy sobie sałatkę, więc od razu przygotowujemy dwie inne na dwa kolejne dni. Mniej zmywania, więcej wolnego czasu i przy okazji łatwiej nam pilnować dietę, jeśli w lodówce czeka na nas gotowy posiłek.

Czy taką sałatkę jemy ze słoika? Na upartego możecie, ale będzie to dość niewygodne, ciężko też dobrze wymieszać składniki. Sałatkę najprościej przełożyć na głęboki talerz. W trakcie przesypywania zawartości wszystko fajnie miesza się z sosem. Sałatkę w słoiku możecie przygotować jako posiłek na wynos lub zjeść w domu na obiad lub kolację.

Takie sałatki to też fajny sposób na niemarnowanie jedzenia. Nie zjemy całej papryki na jedną porcję, ale na 3 już tak.

Jak komponować sałatki w słoiku?

Przy sałatkach w słoikach bardzo ważna jest kolejność poszczególnych warstw. Odpowiednio dobierając i układając składniki wydłużmy świeżość naszego dania. Można to zrobić na kilka sposobów, wszystko zależy od tego, jaki efekt chcemy uzyskać. Na dole będą składniki, które zostaną zanurzone w dressingu/sosie (czyli jednocześnie będą się marynować), wyżej produkty które mają pozostać suche. Z produktami suchymi trzymamy się zasady, że im wyżej, tym lżejszy produkt. Czyli najpierw ułożymy makaron lub kaszę, a dopiero sałatę. W przeciwnym razie sałata nam oklapnie pod ciężarem ziaren. Myślę, że jest to dość intuicyjne. Poniżej ściągawka wraz z radami, na jakie produkty najlepiej stawiać.

1. Dressing lub sos

Wlewamy go na dno słoika. Najlepiej wybrać dressingi na bazie oliwy. Dressing zawsze rozrzedzam wodą, dzięki czemu lepiej wszystko się później miesza (oliwa w chłodzie gęstnieje). Można też postawić na dressing na bazie jogurtu, maślanki, śmietany. Pamiętajcie tylko, że muszą to być produkty świeże (nabiał szybko się psuje). Jeśli robicie dressing z dodatkiem mleka, to musi być to mleko pasteryzowane (w żadnym razie surowe!).

Można też na dno wlać sos, np. bbq, ranczerski, ulubioną salsę, tzatziki. Postaram się przy kolejnej okazji pokazać Wam kilka innych fajnych pomysłów na sałatki w słoiku.

2. Twarde surowe warzywa, które mają mało soku, warzywa strączkowe, warzywa konserwowe

Zasada jest prosta – chcemy uniknąć rozmiękania warzyw. Pokrojony pomidor już po kilku godzinach leżenia w dressingu zrobi się nieapetyczny i miękki. Na samym dole można ułożyć marchewkę posiekaną w julienne, paprykę, rzodkiewkę, seler naciowy, kalarepę, poszatkowaną kapustę czerwoną. Pamiętajcie, że warzywa te nie będą później tak chrupiące jak na świeżo, jednak dodatkowo nabiorą nowego smaku, bo zamarynują się w dressingu. Razem z warzywami możemy na dnie ułożyć także ugotowane suszone warzywa strączkowe (ciecierzycę, fasolę) oraz oliwki. Często też wrzucam na sam dół pokrojone wędzone tofu.

3. Ryby, mięso, tofu

Pora na porcję białka. Tu umieszczamy smażone kawałki mięsa, malutkie klopsiki, smażone lub pieczone tofu, ciecierzycę smażoną w przyprawach. Czyli produkty, które nie chcemy, aby nam rozmiękły. Tu też możemy dać tuńczyka, łososia itp. Produkty po usmażeniu odkładamy na papierowy ręcznik, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Do słoika wkładamy je dopiero wtedy, gdy całkowicie ostygną.

4. Kasze, ryż, miksy ugotowanych ziaren, makarony

Często widzę zdjęcia, gdzie te produkty lądują na samym dnie słoika, jednak z doświadczenia wiem, że to kiepskie rozwiązanie. Dlaczego? Po prostu ziarna zaczną chłonąć nasz dressing i rozmiękać. Wygodniej ułożyć je wyżej z dala od wilgotnych produktów. Makaron do sałatek zawsze gotujemy al dente, a po odcedzeniu przelewamy zimną wodą. Zapobiegnie to sklejaniu go. Wybierajcie drobny makaron, który je się o wiele wygodniej w takich sałatkach. Kasze i ryż gotujemy na sypko i spulchniamy widelcem, aby ziarenka nie sklejały się. Fajnie sprawdzą się mieszanki różnych ziaren. Oczywiście można pominąć warstwę węglowodanową.

5. Sery

Jeśli mają pozostać suche, to ułóżcie je na warstwie węglowodanowej, jeśli chcecie je zamarynować, np. ser feta, to możecie je dodać na dno słoika. Pamiętajcie, by nie marynować miękkich serów typu gorgonzola, ser kozi, bo zrobi Wam się paćka.

6. Delikatne warzywa i owoce

Ogórki, pomidory, cebulkę najlepiej umieścić tutaj. Nie jestem zwolenniczką dodawania do takich sałatek pokrojonych pomidorów i zawsze wybieram koktajlowe w całości. Jeśli chcecie użyć krojonych, dodawajcie je na świeżo przed jedzeniem (tylko nie przygniatajcie nimi sałaty).

7. Zioła i sałaty

Wybierajcie salaty o grubych liściach. Dobrze sprawdzi się rzymska, lodowa, rukola, miniaturowy szpinak. Unikajcie za to masłowej, lollo, roszponki. Sałatę układamy na samej górze, dzięki czemu nadal będzie świeża. Po umyciu należy ją dokładnie osuszyć. Sama korzystam z wirówki, a następnie osuszam dodatkowo listki ręcznikiem papierowym. Nie zgniatajcie liści w dłoni. Uszkodzone, szybciej się popsują.

8. Orzechy i pestki

Te dodajemy na świeżo. Najwygodniej uprażyć większą ilość, przesypać do szczelnego słoika i schować do kuchennej szafki. Można też stworzyć swój ulubiony miks ziaren.

Czego unikać?

  • Sosów na surowych jajkach, np. majonezu
  • Niedosmażonego mięsa, surowych ryb, jajek na półmiękko
  • Powiędniętych warzyw, przejrzałych owoców
  • Produktów przed datą
  • Produktów, które już dłuższy czas zalegają w lodówce

Jak długo można przechowywać takie sałatki?

Tu nie ma jednej odpowiedzi, bo wszystko zależy od tego, jakich produktów użyjecie. Jestem zdania, że najlepiej takie sałatki zjeść w przeciągu dwóch dni i tak też najczęściej je przygotowujemy. Miejcie na uwadze to, że jajka, ryby i nabiał psują się o wiele szybciej i sałatki z ich dodatkiem należy zjeść w pierwszej kolejności.

Czy najem się porcją takiej sałatki?

Jak najbardziej! Każda sałatka zawiera dodatek węglowodanów (ryż, kasza, makaron) i z powodzeniem sprawdzi się jako obiad. Porcje są naprawdę spore, najwygodniej przekładać je na duży głęboki talerz. Podaję Wam opcję bardzo dużej porcji (czyli raczej dla faceta) i średniej. Do każdej macie info o kaloriach i makro.

Grecka sałatka gyros

1 bardzo duża porcja to 754 kcal (46 B, 36 W, 47 T)

1 średnia porcja 377 kcal (23 B, 18 W, 24 T)

Składniki (na 2 bardzo duże porcje, czyli dwa słoiki po 0,75 l lub 4 małe, czyli 4 słoiki po około 0,5 l):

  • 1 duża pierś z kurczaka (300 g)
  • 1 łyżeczka domowej przyprawy do gyrosa (lub więcej do smaku)
  • Sól do smaku (uważajcie z jej ilością, jeśli w Waszej mieszance przypraw już jest sól)
  • 1 łyżeczka oleju do smażenia
  • Pół czerwonej papryki
  • 40 g oliwek kalamata lub innych ulubionych
  • 1 opakowanie Monini Rice&More Bulgur& Quinoa
  • 80 g sera feta
  • 2 ogórki gruntowe
  • Pół małej czerwonej cebuli (opcjonalnie)
  • 100 g pomidorów koktajlowych
  • Dressing: 4 łyżki oliwy, 2 łyżki octu z czerwonego wina, pół łyżeczki suszonego oregano, nieduży ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę, sól i pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Mięso kroimy w niedużą kostkę, przyprawiamy mieszanką do gyrosa i w razie potrzeby także solą. Na patelni rozgrzewamy łyżeczkę oleju, wrzucamy mięso i smażymy przez kilka minut z każdej strony, aż przestanie być surowe w środku. Odkładamy je na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem i studzimy.

Paprykę kroimy w podłużne kawałki, ogórki w grubsze plastry. Cebulę siekamy w piórka. Składniki dressingu łączymy, dolewając łyżkę zimnej wody. Przygotowujemy dwa duże słoiki, każdy po około 0,75 l lub 4 po około 0,5 l . Na dno wlewamy dressing, kolejno wkładamy paprykę, oliwki, kurczaka, Monini Rice&More Bulgur&Quinoa, pokruszony ser, ogórki, cebulę (jeśli używamy), pomidory. Zakręcamy i odstawiamy do lodówki. Sałatkę wyjmujemy z lodówki na kilkanaście minut przed planowanym jedzeniem, aby składniki się ociepliły. Przekładamy ją na talerz i zjadamy ze smakiem.

Przechowywanie: W lodówce do 2 dni.

Włoska sałatka makaronowa

1 bardzo duża porcja to 728 kcal (29 B, 64 W, 41 T)

1 średnia porcja 364 kcal (15 B, 32 W, 21 T)

Składniki (na 2 bardzo duże porcje, czyli 2 słoiki po 0,75 l lub 4 średnie porcje, czyli 4 słoiki po około 0,5 l ):

  • 120 g drobnego makaronu
  • 125 g mini mozzarelli w kulkach
  • 100 g pomidorków koktajlowych
  • 1 cebula dymka wraz ze szczypiorem
  • garść świeżej rukoli
  • 120 g ciecierzycy ugotowanej lub z puszki (waga po odcieku)
  • dressing bazyliowy: 1 ząbek czosnku, 30 g orzechów nerkowca, 1 szklanka upchanych liści bazylii, sól do smaku, 3 łyżki oliwy, 2 łyżki (14 g) tartego parmezanu (lub 2 płaskie łyżki nieaktywnych płatków drożdżowych), 1 łyżka soku z cytryny

Sposób przygotowania:

Makaron gotujemy w osolonej wodzie al dente, odcedzamy, przelewamy zimną wodą. Mozzarellę kroimy na pół lub w ćwiartki. Dymkę siekamy. Czosnek rozcieramy w moździerzu, dodajemy orzechy nerkowca, dalej rozcierając pałką. Wsypujemy 1/3 liści bazylii, dodajemy sól i dalej rozcieramy, dosypując resztę liści. Wlewamy oliwę, wsypujemy parmezan lub płatki drożdżowe. Mieszamy. Dolewamy łyżkę soku z cytryny, 2-3 łyżki zimnej wody.

Na dno dwóch dużych słoików po około 0,75 l lub 4 mniejszych po około 0,5 l przekładamy pesto, kolejno dodajemy ciecierzycę, makaron, ser, pomidorki, dymkę, rukolę. Słoiki zakręcamy i odstawiamy do lodówki. Sałatkę wyjmujemy z lodówki na kilkanaście minut przed planowanym jedzeniem. Odkręcamy słoik, jego zawartość przekładamy na duży głęboki talerz.

Przechowywanie: W lodówce do 2 dni.

Sałatka amerykańska z klopsikami

1 porcja to 924 kcal (56 B, 50 W, 55 T)

1 średnia porcja 462 kcal (28 B, 25 W, 28 T)

Składniki (na 2 bardzo duże porcje, czyli 2 słoiki po 750 ml lub 4 średnie porcje, czyli 4 słoiki po około 0,5 l ):

  • Klopsiki: 1 duża pierś z kurczaka (300 g), 1 żółtko, pół małej cebulki, 2 łyżeczki drobno posiekanej natki pietruszki, 1 łyżeczka domowej przyprawy do kurczaka, sól do smaku
  • 1 łyżeczka oleju do smażenia
  • 1 marynowana papryka
  • 1 miniaturowa sałata rzymska
  • 100 g czerwonej fasoli ugotowanej lub konserwowej (waga po odcieku)
  • 80 g kukurydzy ugotowanej lub konserwowej (waga po odcieku)
  • 1 opakowanie Monini Rice&More 7 ziaren
  • 100 g sera gorgonzola
  • dressing: 4 łyżki oliwy, 4 łyżeczki gładkiej musztardy, 4 łyżeczki płynnego miodu, 2 łyżki soku z cytryny, sól i pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Mięso mielimy. Cebulę drobno siekamy. Do mięsa dodajemy żółtko, cebulę, natkę, przyprawę, doprawiamy do smaku solą (jeśli używacie sklepowej mieszanki, która ma w składzie sól, uważajcie z jej ilością). Wyrabiamy dokładnie dłonią. Jeśli masa jest zbyt rzadka, można zagęścić ją odrobiną bułki tartej. Na patelni rozgrzewamy łyżeczkę oleju. Mokrymi dłońmi formujemy małe klopsiki i układamy na patelni. Smażymy po kilka minut z każdej strony i odkładamy na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem.

Paprykę kroimy w paski, sałatę grubo siekamy. Ser kruszymy. Składniki sosu łączymy, dolewając dodatkowo 1-2 łyżki zimnej wody.

W dwóch dużych słoikach (około 0,75 l) lub w 4 średnich (0,5 l) umieszczamy dressing, fasolę, kukurydzę, klopsiki, Monini Rice&More, paprykę, ser, sałatę. Zakręcamy i odkładamy do lodówki. Słoik wyjmujemy z lodówki na kilkanaście minut przed planowanym jedzeniem. odkręcamy i przekładamy do dużej miski.

Przechowywanie: W lodówce do 2 dni.

Wpis powstał we współpracy z marką Monini Polska.

12 komentarzy
2

Podobne posty:

12 komentarzy

Ania 12/08/2019 - 11:11 am

Ciesze się ze dziś do Ciebie zjarałam 😉 bardzo fajne przepisy i fajnie dania spakowane 😉 teraz będę zerkać cześciej na Twoja stronę i szykować mojemu synowi takie cudeńka jako tygodniowe wyżywienie 🙂

Odpowiedz
Sobrina 12/08/2019 - 10:26 pm

Ja zawsze zabieram do pracy sałatkę w pojemniku i do tego sos w malutkim słoiku po koncentaracie pomidorowym. Nie muszę wtedy już nigdzie sałatki przekładać i nic, co nie powinno, nie zmięknie mi w sosie. Może komuś taki sposób też się przyda.

Odpowiedz
Mateusz 13/08/2019 - 6:45 am

Malwina to jest genialne!
Wygląda świetnie i smakuje również.

Odpowiedz
Angelika i Monika (Candy Pandas) 13/08/2019 - 12:07 pm

Takie sałatki wyglądają jak ozdoby kuchni 🙂 Piękne i apetyczne 🙂

Odpowiedz
Magdalenka 13/08/2019 - 3:36 pm

Wygląda bajecznie!! Aż chce się robić, a potem zajadać.

Odpowiedz
Michał 13/08/2019 - 7:03 pm

Genialny pomysł, wykonanie, mega dawka inspiracji 🙂

Odpowiedz
Ange76 14/08/2019 - 8:10 am

To dobry sposób na wykorzystanie też resztek świeżego jedzenia, dziś zrobiłam sobie do pracy, bo jutro wyjeżdżamy i pałętały mi się różne końcówki po lodówce 😉

Odpowiedz
Zuzanna Łapińska 15/08/2019 - 10:22 am

te słoiki są świetne 🙂 tylko słoiki są strasznie niepraktyczne, bo… ciężkie. nie wyobrażam sobie targać 400-500g z sałatką 🙂

Odpowiedz
Malwina 15/08/2019 - 10:26 am

To niestety minus szkła 🙁 My takie sałatki jemy zazwyczaj w domu na kolację, bo z racji wykonywanego zawodu nie mamy opcji przełożenia zawartości na talerz.

Odpowiedz
Ervi 16/08/2019 - 3:55 pm

Jakie proste a jakie smaczne 🙂

Odpowiedz
Natalia 22/09/2019 - 12:50 pm

Swietny wpis! jakiej wielkoscu sloiki stosujesz??

Odpowiedz
Malwina 23/09/2019 - 6:32 am

0,75 l

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies