Test torby termicznej na lunchbox Farbotka

przez Malwina

Dzień dobry,

W ubiegłym tygodniu pokazywałam Wam na Stories moją nową torbę na lunchbox, a Wy w odpowiedzi zalaliście mnie ogromną ilością wiadomości i zapytań o ten produkt. Śpieszę do Was z recenzją torby lunch bag marki Farbotka.

Farbotka – polska marka

To polska marka specjalizująca się w szytych na zamówienie torbach i torebkach. W swojej ofercie ma także torby na lunchbox. Na firmę natrafiłam przez ich profil na Instagramie (i za to właśnie kocham Ig, to kopalnia inspiracji i pięknych rzeczy).

Dane techniczne

Torba ma 26,5 cm, szerokość 23 cm. Dno ma kształt prostokąta o wymiarach 23 cm x 17,5 cm. Mamy różne materiały do wyboru. Ja postawiłam na jeans. Do wyboru jest niespełna 40 wzorów i kolorów. Można wybrać bardziej elegancką torbę z pikowanym wykończeniem, z eko skóry, lnu wodoodpornego. Uszy torby są parciane. Torbę możecie zaprojektować tutaj.

W środku torba ma naprawdę grubą warstwę termoizolacyjną. Jest solidnie wszyta, nie ma więc obawy o to, że porwie się (niestety dwie moje torby poszły w miejscu łączenia). Torba zapinana jest klapką na magnes. Pod względem jakości wykonania to najbardziej solidna torba na lunchbox, jaką miałam w rękach.

Torba w praktyce

Torba jest wręcz skrojona na lunchboxy Monbento, których używam. Pomieści Monbento Original lub Monbento Square plus butelkę, sztućce, chusteczki. Ze względu na rodzaj zapięcia i kształt, w górnej części torby umieszczamy drobniejsze przedmioty. Gdy wypełnimy całą, wkładając do torby np. dwa pudełka Monbento Original, to boki będą odstawać.

Oczywiście latem i w cieplejsze dni należy do torby włożyć wkład chłodzący. Polecam zakupić wkłady żelowe, zajmują bowiem o wiele mniej miejsca, aniżeli te z tworzywa sztucznego. Przy okazji nie są też aż tak ciężkie. Wkłady żelowe (sprzedawane po 3 sztuki) są w ofercie Sistemy. Widziałam je tylko w Tk Maxx. Jeśli wpadną Wam w oko w innym sklepie, dajcie znać.

Torba jest lekka, bardzo poręczna i co dla mnie bardzo istotne – ładna i elegancka. Większość toreb termicznych w cenie do 100 zł wygląda jak szeleszczące nylonowe worki lub ma tandetne wzory. Tu płacimy za świetną jakość i miły dla oka design. Dla mnie bardzo istotne jest to, że produkt powstaje w Polsce. Nie jest to kolejna masówka, która wędruje do nas z Chin.

Odnajduję tylko jeden minus torby. Brak suwaka, dzięki któremu możemy szczelnie zamknąć torbę (wydłużyłoby to czas utrzymywania temperatury). Ale przy takim kształcie torby nijak nie dałoby rady go umiejscowić.

Czyszczenie i pranie torby

Nie miałam jeszcze okazji pobrudzić niczym torby. Dopytałam w sklepie i torbę można prać ręcznie oraz w pralce w 30 stopniach na niskich obrotach bębna. Jeśli kiedyś będę ją prać, zrobię zdjęcie po i wrzucę dla porównania.

Gwarancja i cena

Torba objęta jest dwuletnią gwarancją. Koszt zakupu torby to 89 zł. Moim zdaniem, jak na produkt takiej jakości, na dodatek rękodzieło, to bardzo mało. Dzięki uprzejmości właścicielki otrzymałam dla Was kod rabatowy na -15% na całe zakupy w sklepie. Kod to BENTO15. Jest ważny przez miesiąc.

Serdecznie polecam!

10 komentarzy
0

Podobne posty:

10 komentarzy

Angelika i Monika (Candy Pandas) 02/04/2019 - 7:31 pm

Torba i naczynia na lunchbox wymiatają 😀 Totalnie są przeurocze 🙂

Odpowiedz
Ervisha 03/04/2019 - 1:53 pm

Bardzo ładna. Podoba mi się 😉

Odpowiedz
Kasia 04/04/2019 - 8:24 am

Ładna, nie droga, właśnie czegoś takiego szukam. Zastanawiam się, czy kolory zestawiałaś „na oko” czy może sklep jakoś pomagał? I ciekawa jestem jak się będą czyściły uszy. Też kuszą mnie jasne uszy, ale boje się, że szybko się wybrudzą.

Odpowiedz
Malwina 04/04/2019 - 8:56 am

Oni mają kilka modeli już zaprojektowanych do kupienia i sugerowałam się połączeniem, które tam znalazłam. W sumie nie zastanawiałam się nad kwestią czyszczenia uszu, ale na pewno uzupełnię wpis o tę informację, kiedy mi się wybrudzą.

Odpowiedz
Edyta 05/04/2019 - 7:34 am

Torby Farbotki noszę nieprzerwanie od 4 lat, niezależnie od sezonu. Mam ich trzy – standardowa Puro na ramię z możliwością wymiany klapek, lnianą, której niestety nie ma już w ofercie oraz dużą z ekoskory, w której także da się zmieniać klapki (notabene klapki od dużej pasują do tej mniejszej Puro, co jest super praktyczne, bo nie trzeba ich kupować oddzielnie). Są to praktycznie jedyne torby, które noszę 🙂 Jakość jest niesamowita, a cena więcej niż przystępna. W lnianej nosiłam wielokrotnie laptopa, z rączkami nic się nigdy nie działo. Widziałam, że mają te torby lunchboxowe w ofercie, ale jakos sie nie skusilam, bo nosiłam bento w tych zwykłych 😀 być może teraz zainwestuje 🙂 Mam też od nich plecak, niewielki, ale ultra pakowny.

Odpowiedz
Malwina 05/04/2019 - 8:31 am

W ogóle ta idea wymiennych klapek to jest mega pomysł. Przy okazji nie zapychamy szafy nadmierną ilością torebek, wystarczy tylko wymienna klapka. Sama mam chęć zakupić Puro Saszkę. Na moje potrzeby powinna być idealna. Jedynym problemem jest to, że nie potrafię się zdecydować na kolor i wzór 😀

Odpowiedz
Hania 05/04/2019 - 5:49 pm

Śliczna jest, czekam na swoją 🙂

Odpowiedz
Malwina 07/04/2019 - 8:53 am

Koniecznie pochwal się, jak już będziesz miała 🙂

Odpowiedz
Ania 10/04/2019 - 1:28 pm

Bardzo fajne i przydatne rzeczy 😉

Odpowiedz
Marta/migotka21 26/07/2019 - 2:06 am

W moim ukochanym tkmaxxiu w Krakowie w zeszłym roku szkolnym pojawiły się nowe wzory toreb termicznych i miałam napisać tylko oczywiście zapomniałam. Cała seria różne kształty i pojemności plus ścianki wypełnione żelem chłodzącym, ścianki miękkie i w niektórych dno usztywnione ale nie na zasadzie skorupa z tworzywa jak w bento tylko grubsza niż ścianki i mniej podatna na zgniatanie. Na opakowaniu jest instrukcja, składa się torbę na płasko i pakuje do zamrażalnika na co najmniej noc, lepiej dłużej. Ma podobno utrzymać temperaturę do lunchu. Zapomniałam jakiej firmy są. Wzory raczej dziecięce na mniejszych i dosyć dołujące niby-dorosłe na dużych. Do największej wystawionej można zapakować sporego misia czyli pudełka przeciętnej wielkości też się powinny zmieścić, a małe dziecinne wyglądają na za małe do standardowych dziecinnych lunchboxów chociaż bento powinny wleźć. Zastanawiałam się nie nad lunchboxami tylko nad pojemnikiem na kanapki (na kromki typu tostowe czyli zbliżone do kwadratu) ale nie do przenoszenia kanapek tylko ktoś w rodzinie ma problem z transportem insuliny w gorące dni. Etui z penem powinno się zmieścić tylko nie wiem czy faktycznie trzymają temperaturę. Ceny chyba od okolic 30 za kanapkowe najmniejsze do prawie 100 za te naprawdę duże. Średnie około 50 i do tych wejdą lunchboxy i bento. Da się myć, możliwe tylko ręcznie, ale nie zapamiętałam. Planowałam ze 3 razy sprawdzić opinie i jakoś nie wyszło. Najważniejsze czy nie ciekną i jak długo trzymają temperaturę. Raczej nie były popularne ale może teraz przed rokiem szkolnym zaczną schodzić.
Pozdrawiam.

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies