Szklane pojemniki z Ikea – test

przez Malwina
szklane pojemniki ikea

Dzień dobry,

Szklane pojemniki na żywność z IKEA zakupiliśmy pod koniec ubiegłego roku. Była akurat promocja z jakąś magiczną kartą. Nie pytajcie o szczegóły, bo zakupy zleciłam komuś innemu. Nie należę do osób, które lubią bez końca chodzić po sklepach, więc spacery w IKEA to nie jest moja bajka.

Z zamiarem zakupu szklanych pojemników nosiliśmy się od dawna. Zależało nam przede wszystkim na stworzeniu lepszych warunków do przechowywania żywności, ograniczeniu kontaktu z tworzywami sztucznymi i wygodzie użytkowania.

Dane techniczne

W ofercie sklepu dostępne są pojemniki w różnych kształtach i o różnej pojemności. Mamy do wyboru:

  • pojemnik okrągły niski o pojemności 400 ml (średnica 14 cm, wysokość 6 cm, waga 0,38 kg, cena 5,99 zł bez pokrywki) i wysoki o pojemności 600 ml (średnica 14 cm, wysokość 9 cm, waga 0,47, cena 9,99 zł bez pokrywki )
  • pojemnik kwadratowy niski o pojemności 600 ml  (bok 15 cm, wysokość 7 cm, waga 0,50 kg, cena 7,99 zł bez pokrywki) i wysoki o pojemności 1,2 l (bok 15 cm, wysokość 12 cm, 0,74 kg, cena 12,99 zł bez pokrywki)
  • pojemnik prostokątny niski o pojemności 1 l (21 x 15 x 7 cm, waga 0,75 kg, cena 12,99 zł bez pokrywki) i wysoki o pojemności 1,8 l (21 x 15 x 12 cm, waga 0,94 kg, cena 14,99 zł bez pokrywki)
  • duży pojemnik prostokątny 3,1 l (32 x 21 x 9 cm), cena 34,99 zł z plastikową pokrywką

Do nich można dokupić pokrywki. Do wyboru mamy szklane, bambusowe i plastikowe z klipsem i uszczelką. Najtańsze są pokrywki z plastiku, najdroższe z bambusa.

My kupiliśmy: 4 pojemniki okrągłe niskie ze szklaną pokrywką, 2 pojemniki prostokątne niskie z bambusową pokrywką, 6 pojemników kwadratowych niskich z bambusową pokrywką. Za wszystkie zapłaciliśmy w promocji 215 zł i kilkadziesiąt groszy. Uważam tę cenę za bardzo przystępną. 

Niedawno dokupiliśmy jeszcze 2 niskie prostokątne pojemniki, dwa prostokątne głębokie i 2 kwadratowe głębokie. Plus plastikowe pokrywki z uszczelką. Za drugim razem zamawialiśmy przez Internet. Niestety pierwszy raz zdarzyło nam się, że coś dotarło potłuczone. Na szczęście reklamacja przebiegła sprawnie. Oby pracownicy zaczęli lepiej pakować produkty, bo papier to kiepskie zabezpieczenie szkła. 

Tworzywo

Szklane pojemniki są dość drogie. Zakup pudełek w IKEA był dla nas najtańszą opcją. Wcześniej zrobiliśmy rozeznanie i sprawdziliśmy oferty lokalnych supermarketów i sklepów z artykułami gospodarstwa domowego. W IKEA było po prostu najtaniej i to cena zaważyła na wyborze takich a nie innych produktów. Połówek spodziewał się kiepskiej jakości szkła. Wiecie, że będzie cienkie, niedokładnie wykończone, z ewentualnymi defektami. Ciężko po tak niskiej cenie spodziewać się super jakości. Oboje bardzo miło się zaskoczyliśmy. Szkło jest grube, pojemniki są wykonane starannie. Gdy bierze się je w ręce, pierwsze co przychodzi do głowy to to, że są solidne.

Najtańszą opcją jest zakup pojemników z plastikowymi pokrywkami. Troszkę droższe są te szklane, a najdroższe bambusowe. My zdecydowaliśmy się na bambusowe, bo po pierwsze – spodobały nam się najbardziej, po drugie były opcją najbardziej eko.

Pojemniki nie zawierają BPA, kadmu i ołowiu. Są bezpieczne w kontakcie z żywnością. Pokrywki wykonane są z:

  • plastikowa: PP (polipropylen), guma silikonowa (z tą pokrywką pojemniki są w 100% szczelne). Plastikowe pokrywki są bardzo sztywne i grube. Muszą się na początku troszkę wyrobić. Przyznam, że przy pierwszym podejściu miałam problem z zamknięciem pojemnika.
  • szklana: szkło, guma silikonowa
  • bambusowa: bambus, bezbarwny lakier nitrocelulozowy, guma silikonowa

Można zakupić osobno pojemniki i pokrywki. 

Które pokrywki wybrać?

Jeśli planujecie w pojemnikach nosić jedzenie do szkoły/pracy, to postawcie na plastikowe. Dzięki nim unikniecie wycieków. Z kolei jeśli macie zamiar w tych pojemnikach przechowywać żywność w domu, wybierzcie to, co podoba Wam się najbardziej lub jest najbardziej przyjazne dla Waszej kieszeni.

UWAGA: Warto pamiętać o tym, że pokrywki szklane i bambusowe odejmują troszkę miejsca w pojemniku i używając ich nie zapakujemy jedzenia pod samą pokrywkę. Nie ma tego problemu przy pokrywkach z tworzywa sztucznego.

Mycie i odgrzewanie

Szklane pojemniki są żaroodporne. Można z nich korzystać w mikrofalówkach (do 100 stopni) i kuchenkach (oczywiście bez pokrywek). Można w nich również mrozić jedzenie.

Pokrywki plastikowe: można używać w mikrofalówce (wieczko musi być ułożone na pojemniku uchylnie), zmywarkach.

Pokrywki szklane: można myć w zmywarce, nie wkładamy do mikrofalówki i piekarnika.

Pokrywki bambusowe: nie wolno używać w mikrofalówce i piekarniku, należy myć ręcznie.

Nie mamy zmywarki, więc pojemniki i pokrywki myjemy ręcznie. Póki co domywają się bez problemu, nawet po pieczeniu. Uszczelki zdejmuje się (także te w plastikowych pokrywkach), dzięki czemu łatwiej o dokładne domycie. 

Piecze się w nich równie wygodnie. Małe pojemniki są na jedną większą porcję pieczonej owsianki lub frittaty. Duże prostokątne super sprawdzają się do zapiekanek lub pieczonych omletów. Pamiętajcie, że po upieczeniu potrawy należy poczekać, aż będzie ona zimna i dopiero wtedy zamknąć pokrywkę i przenieść pojemnik do lodówki.

Po co nam w ogóle te pojemniki

Myślę, że warto podkreślić, po co w ogóle kupiliśmy szklane pojemniki. Głównie do przechowywania jedzenia. Wiem, wiem, zaraz część z Was napisze, ale po co, przecież wystarczy byle jaki pojemnik, a i w misce można coś włożyć do lodówki. No właśnie – to jak i w czym przechowujemy jedzenie ma naprawdę ogromne znaczenie. Chcemy zminimalizować ilość wyrzucanego jedzenia, a kluczem do tego jest właśnie odpowiednie przechowywanie. Nie chcę w tym miejscu się nad tym rozwodzić. Obiecuję napisać więcej na temat przechowywania jedzenia w osobnym poście. Bo to, jak długo dana potrawa zachowa świeżość zależy od wielu czynników.

Pojemniki w praktyce

Pojemniki dotarły do nas w Wigilię za sprawą mojej Mamy. Przyznaję, że nie mogłam się doczekać, kiedy zrobimy pierwszy bento prep z ich udziałem. Aż tak bardzo nie mogłam się doczekać, że skończyło się na gotowaniu 1 stycznia. Połówek nie podzielał mojego entuzjazmu, ale poświęcił się i dołączył do gotowania o 10 rano w Nowy Rok 😉

Od razu wiedzieliśmy, że wybór pojemników nie do końca był przemyślany. Zdecydowanie zbyt wiele kupiliśmy małych pojemników, zamiast postawić głównie na te duże prostokątne. To z nich korzystamy obecnie najczęściej i pojawiają się w prawie każdym naszym bento prepie. Małe z kolei idealnie sprawdzają się na porcję pieczonej owsianki, frittaty, do przechowywania past kanapkowych, surówek itp.. Zapewne z czasem znajdziemy dla nich także wiele innych zastosowań. Patrząc z perspektywy czasu, postawiłabym głównie na pojemniki prostokątne i kwadratowe. Najłatwiej jest je ułożyć na półce w lodówce.

Szklane pojemniki z IKEA w roli lunchboxów na wynos

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby w szklanych pojemnikach zabierać ze sobą jedzenie do pracy czy szkoły. Wówczas należy wybrać plastikowe pokrywki z uszczelką, dzięki którym pojemniki są w 100% szczelne i nie ma obawy o jakikolwiek wyciek. Trzeba jednak pamiętać o dwóch kwestiach: szkło sporo waży w porównaniu z metalem czy plastikiem + szklany pojemnik może się potłuc przy nieuważnym transporcie (jeśli jedziecie autem, postawcie torbę z pojemnikami na podłodze). 

Sama nie noszę jedzenia w szklanych pojemnikach. Po pierwsze, są dla mnie zbyt ciężkie. Po drugie, jestem wierna moim pudełkom Monbento Original i chyba nic tego już nie zmieni. Połówek zazwyczaj zabiera ze sobą jeden szklany pojemnik. Jeździ autem, więc waga pudełka nie ma tu aż tak dużego znaczenia. Zapewne, gdyby używał innego środka komunikacji, nie zdecydowałby się na zabieranie ze sobą pojemników ze szkła (tym bardziej, że nierzadko ma ze sobą nawet 3 pudełka – to niespełna 2,5 kg, nie licząc ich zawartości). Jeśli chcecie więc kupić te pojemniki z zamiarem noszenia w nich jedzenia do szkoły/pracy, przemyślcie, czy ich waga nie zniechęci Was. 

Zalety szklanych pojemników z IKEA:

  1. Można z nich korzystać nie tylko w mikrofalówkach, ale i w piekarniku.
  2. Nie rysują się, są bardziej odporne aniżeli pojemniki wykonane z tworzywa sztucznego
  3. Można w nich bezpośrednio piec potrawy. My pieczemy w nich owsianki, frittaty, robimy zapiekanki.
  4. Wydłużają świeżość potraw.
  5. Szkło jest bezpieczniejsze w kontakcie z żywnością, aniżeli plastik.
  6. Duży wybór kształtów i pojemności
  7. Trzy rodzaje pokrywek do wyboru (plastik, szkło i bamus).
  8. Pojemniki z plastikowymi pokrywkami są w 100% szczelne.
  9. Można używać je w zamrażarkach.
  10. Od razu widać, co znajduje się w pojemniku, nie trzeba go otwierać.
  11. Szkło nie ulega odkształceniom tak jak plastik. Pojemniki są o wiele bardziej wytrzymałe. Można jeść z nich bezpośrednio przy pomocy metalowego widelca.
  12. Pojemniki ze szkła są przyjazne naszej planecie.
  13. Szkło nie absorbuje zapachów, tak jak plastik.
  14. Pojemniki można ułożyć jeden na drugim. Nie przemieszczają się, ani nie ślizgają. Bardzo wygodnie układa się je w lodówce lub torbie.

Minusy szklanych pojemników z IKEA:

  1. Są dość ciężkie.
  2. Przy nieuważnym transporcie można je potłuc.
  3. Są droższe od pojemników z tworzywa sztucznego.

Czy polecam szklane pojemniki z IKEA?

Bardzo! To chyba jeden z najlepszych naszych ostatnich zakupów. Wygoda korzystania z tych pojemników jest ogromna. Dodatkowo są bardzo ładne, szczególnie gdy sparujemy je z bambusowymi pokrywkami. To zakup na długie lata, więc warto zainwestować. Dla zdrowia własnego, wygody użytkowania i dobra naszej planety.

Do czego można wykorzystać poszczególne pojemniki:

  • niski okrągły (400 ml): w sam raz na niedużą porcję surówki, hummusu, pasty kanapkowej.
  • wysoki okrągły (600 ml): idealny do przechowywania dużej porcji sałatki, np. makaronowej, ziemniaczanej.
  • niski kwadratowy (600 ml): do zapiekania (na porcję pieczonej owsianki, frittatę, do zapiekanek), do porcjowania jedzenia (ugotowane chilli i inne potrawy często porcjujemy, przez co nie musimy się kolejnego dnia bawić w ważenie porcji posiłku. Jeśli liczycie kalorie, to jest to dość istotne. W tym pojemniku można zapiekać owsianki i będą rozmiarem pasować idealnie do pudełka Monbento Square.
  • wysoki kwadratowy (1,2 l): zazwyczaj trzymamy w nim zupy, potrawki. Zmieszczą się w nim 2-3 porcje dania.
  • niski prostokątny (1,1 l): bardzo fajny na wynos. Szczególnie w połączeniu z jakimś niedużym pojemnikiem na sos (u nas jest to zazwyczaj większy pojemnik Monbento lub tańszy Curver). Bardzo ładnie można w nim wyeksponować jedzenie.
  • wysoki prostokątny (1,8 l): na sporą porcję jedzenia. Przechowujemy w nim bigos, większe porcje zupy itp.. Wykorzystujemy go głownie przy okazji gotowania na imprezy, święta.

12 komentarzy
3

Podobne posty:

12 komentarzy

Ange76 14/02/2019 - 8:31 am

Kusisz, zamierzam właśnie sukcesywnie, w miarę jak się będą zużywać, wymieniać plastikowe pojemniki na jakieś lepszej jakości. Te szklane wydają się idealne, ale właśnie sobie przypomniałam, ze córka niedawno stłukła mi szklana pokrywę od garnka żaroodpornego i teraz się zastanawiam, czy to będzie praktyczne przy dzieciach, które same korzystają z lodówki i same sobie odgrzewają potrawy. Kwestia do przemyślenia 🙂

Odpowiedz
Ervisha 14/02/2019 - 12:32 pm

Takie pojemniczki to świetna sprawa 🙂

Odpowiedz
Ervisha 14/02/2019 - 12:33 pm

PS U nas sprawdzają się w domu do przechowywania żywnosci – podobne ale szklane 😉

Odpowiedz
Martynosia 14/02/2019 - 1:29 pm

Bardzo podobaja mi sie te szklane pojemniki 😉 jedzenie w nich wyglada bardzo estetycznie. Musze sie rozejrzec za nimi przy kolejnej wizycie w IKEA 🙂

Odpowiedz
Kamila 15/02/2019 - 10:31 pm

Fantastyczne są te pojemniki! Mam i uwielbiam 🙂 Są do nich też silikonowe przykrywki , które nadają się do piekarnika.

Odpowiedz
Malwina 16/02/2019 - 9:25 am

Dzięki za info! Zupełnie nie zwróciłam na nie uwagi.

Odpowiedz
ania 21/02/2019 - 5:23 am

Mam i uzywam codziennie wyparly nawet pudelka z monbento ( ja tez jezdze autem wiec nie ma problemu z waga). Uwielbiam do zabierania obiadow i nawet na drugie sniadania ( kwadratowy maly ma dokladnie wymiary kromki chleba tostowego). Uzywam do pieczenia, przechowywania w lodowce, zabierania do pracy odgrzewania w mikrofali i nawet do zamrazania. Polecam

Odpowiedz
strasznie smaczne 25/02/2019 - 8:37 am

Też od niedawna wymieniam plastikowe pojemniki na szklane. Potrawy o wiele dłużej zachowują w nich świeżość. Jednak tak jak piszesz, są dość ciężkie, więc do pracy też wybieram te z plastiku.

Odpowiedz
Alicja 01/06/2020 - 4:49 pm

A jak się czyści te pojemniki szklane po pieczeniu w piekarniku? bo ja nie mogę doczyścić mojego szklanego pojemnika żaroodpornego i zastanawiam się czy z nimi będzie tak samo..

Odpowiedz
Malwina 01/06/2020 - 4:54 pm

My używamy zmywarki w temp. 45 stopni. Może z raz coś się nie domyło, gdy pusty pojemnik poleżał dłużej niż dobę. Ogólnie są bezproblemowe, ale też nie pieczemy w nich każdego dnia.

Odpowiedz
Janet 25/02/2019 - 3:40 pm

Mam szklane pojemniki z IKEA (i nie tylko swoja droga:)) od ponad roku i uwielbiam je! Zabieram je do pracy, jezdze komuniakcja, ale wszystko ładuję w plecak co jest lepsze dla mojego kregoslupa. Plusow jest mnostwo – mimo uzytkowania ich regulatnie od roku nadal wyglądają dobrze, nie przechodzą zapachy, nie rysuja się. Poza tym moge je od razu pakowac do mikrofali, zmywarki etc. Poza tym mam wrażenie, że jedzenie w nich jest po prostu smaczniejsze!

Odpowiedz
Aleksandra Walczak 21/09/2019 - 7:46 pm

Te pojemniki mają wieeeeele zalet 😀
Przede wszystkim to, że zajmują mało miejsca – można je przechowywać jeden w drugim, a po zamknięciu – jeden na drugim.
Wieczka pasują i do głebokiego i do płytkiego pojemnika, przez co zamiast 6 rodzajów pokrywek mamy tylko 3 – prostokątną, kwadratową i okrągłą 🙂
My używamy jeszcze plastikowych w wersji lunchboxowej (tu mała wada – przegródki nie sięgają do wieczka i zawartość może się przelewać) i to, że wszystko ze sobą współgra jest fantastyczne, bo w szafce panuje porządek (zrezygnowałam już z innych rodzajów pojemników, w szufladzie już tylko IKEA)
Do tych pojemników można dokupić też silikonowe pokrywki które sprawdzają się przy pieczeniu 🙂
Niestety, u nas bambus nie zdał egzaminu – rozszczelnił się po jakimś czasie, pokrywka nie wytrzymuje wytworzonego podciśnienia i się unosi. Ale to nie jest wielki problem, bo można było dokupić plastikowe pokrywki, nie trzeba całego kompletu 🙂 Tak samo, kiedy pojemnik wypadł mi z rąk i się połamał – nie trzeba było wyrzucać pokrywki, a tylko dokupić sam pojemnik, a to bardzo eko! 😀
Fajnym rozwiązaniem jest też uchwyt na pojemniki, ale to raczej do przechowywania sypkich produktów.
Przy zakupach w IKEI mam zasadę – zawsze kupuję parę kapci. bo zawsze ich brakuje, i jeden pojemnik 🙂 Dzięki temu kolekcja się stale powiększa 🙂
Jeśli miałabym coś zmienić, to naprawiłabym te plastikowe przegródki i może wprowadziła szklane pojemniki z podziałką – tak jak w ostatnio ocenianych lidlowych. No i fajnie by było, gdyby w wersji lunchboxowej znalazło się w pokrywce miejsce na sztućce 🙂 Przydałaby się też torba termiczna na 2-3 takie pudełka.

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies