Make bento, not war! #207

przez Malwina

lunchbox do pracy

Dzień dobry,

Nowy tydzień to standardowo nowa porcja bento inspiracji. W tym roku jesień w pudełkach w żadnym razie nie jest smutna. Rządzi kolor, który sprawia, że jedzenie wygląda jeszcze bardziej apetycznie. Nie wiem, jak Wy, ale ja to uwielbiam 🙂

W lunchboxach potrawy powstałe w wyniku sprzątania kuchennych szafek. Mamy spore zapasy makaronów, różnych kasz i ziaren, słoików z przetworami, z kolei zamrażarka pęka w szwach. Układając tygodniowe menu uwzględniam przede wszystkim produkty, które w pierwszej kolejności powinny opuścić kuchnię. W wyniku tego kombinowania powstają naprawdę fajne potrawy, a i przy okazji wydajemy o wiele mniej na jedzenie.

lunchbox do pracy

PONIEDZIAŁEK

U Połówka śniadanie białkowo-tłuszczowe w postaci omletu z wege plastrami, szczypiorkiem i za’atarem. Omlet z 3 jaj.

lunchbox do pracy

Drugi posiłek to hummus + bezglutenowe krakersy + warzywa. Hummus wykończyłam ostrą turecką papryką w proszku i marynowanymi pieczarkami.

lunchbox do pracy

Posiłek przedtreningowy to sałatka makaronowa z tuńczykiem i papryką. Pyszna! To jeden ze zwycięskich przepisów z naszego ostatniego bento konkursu.

lunchbox do pracy

A po treningu pieczona pierś z kurczaka (w domowej przyprawie do kurczaka), sałatka z soczewicy i dyni plus miks 3 ziaren: kasza jaglana, dziki ryż i komosa ryżowa.

lunchbox do pracy

WTOREK

U mnie prosta sałatka z 25 g komosy (waga przed ugotowaniem), pieczarek marynowanych, marynowanego tofu, pomidorów, 65 g ciecierzycy, bobu. Do tego dressing z 2 łyżeczek oliwy, 2 łyżeczek białego octu winnego, pół łyżeczki musztardy słowackiej, oregano i soli. Sztos 🙂

lunchbox do pracy

U Połówka był identyczny zestaw 4 pudełek, jak poprzedniego dnia. Hummus wykończyłam za’atarem i oliwkami kalamata.

lunchbox do pracy

ŚRODA

Kryzysowy zestaw do zabrania w podróż dla Połówka. Śniadanie białkowo-tłuszczowe w postaci jajecznicy z 3 jajek z opakowanie wege plastrów i cebulą. Do tego 2 samotne plastry szynki i sałatka z lodówkowych resztek.

Na drogę powrotną koktajl bananowy z mojej książki „Lunchbox na każdy dzień” i woda kokosowa.

lunchbox do pracy

CZWARTEK i PIĄTEK

Śniadanie to pieczony naleśnik jaglany z owocami. Do tego 15 g miodu.

lunchbox do pracy

Drugi posiłek to prosta sałatka z makaronu, pieczonej dyni hokkaido, cebulki, oliwek z papryką, świeżych pomidorów, awokado. Dressing na bazie oliwy, białego octu winnego, oregano i czosnku. Do tego pieczona polędwiczka z indyka z cebulą w sosie teriyaki. Mega fajne pudełko, a sama polędwiczka wyszła prze-smacznie. Do powtórzenia na blog.

lunchbox do pracy

Ostatni lunchbox do pracy to ryż z curry i warzywami, indyk smażony na oleju kokosowym, pomidorki z czarnuszką i dip jogurtowy z miętą, czosnkiem i limonką.

 

15 komentarzy
0

Podobne posty:

15 komentarzy

Natalia 05/11/2018 - 11:57 am

Ale mi smaka na hummus zrobiłaś! Nie pamiętam kiedy ostatni raz jadłam 🙂

Odpowiedz
Magda 05/11/2018 - 6:05 pm

Pięknie wszystko wygląda, bardzo lubię takie kolorowe, apetyczne dania 🙂

Odpowiedz
Ervisha 05/11/2018 - 6:44 pm

Co to z krakersiki? 🙂

Odpowiedz
Malwina 06/11/2018 - 7:16 am

Z Lidla bezglutenowe.

Odpowiedz
ervisha 06/11/2018 - 2:41 pm

Nie wiedziałam, że w Lidlu są takie 😉

Odpowiedz
Pelargia 05/11/2018 - 10:47 pm

Pycha 🙂
No i mam takie pytanie – czy pieczoną owsiankę mogę upiec po prostu w brytfance wyłożonej papierem do pieczenia?

Odpowiedz
Malwina 06/11/2018 - 7:18 am

Jeśli dobrze wyłożysz to nie powinno być problemu. Masa jest dość rzadka, więc trzeba uważać, by nie uciekła pod papier. Zdecydowanie wygodniej jest z naczyniem żaroodpornym. Możesz też użyć silikonowych foremek na muffiny i upiec po prostu babeczki 🙂

Odpowiedz
Pelargia 06/11/2018 - 8:23 am

Nie mam żaroodpornego ani foremek na muffiny 🙁
Dziękuję za odpowiedź :).

Odpowiedz
Malwina 06/11/2018 - 8:24 am

To próbuj w małej brytfance (byle nie z odpinanym dnem). A zakup naczynka żaroodpornego polecam. W Biedronce mają często takie, wychodzi około 5-6 zł za sztukę 🙂

Odpowiedz
Agnieszka Wieczorek 06/11/2018 - 12:12 am

Wszystko pięknie wygląda, ale ta sałatka makaronowa z tuńczykiem i papryką to mistrzostwo! Na pewno sobie ją zrobię 🙂

Odpowiedz
Agnieszka 06/11/2018 - 6:44 pm

Koniecznie muszę hummus zrobić. Ależ dawno nie jadłam. Uwielbiam 🙂

Odpowiedz
Malwina 07/11/2018 - 2:53 pm

Ja też uwielbiam. Fajnie, że można z nim kombinować i wzbogacać go o sezonowe dodatki 🙂

Odpowiedz
Alina 07/11/2018 - 8:01 am

Obserwuję Twój blog długo i masz naprawdę kolorowe dania. Ja też zabieram pudełka do pracy. Możesz mi zdradzić jak to robisz że w pracy nie krzyczą na Ciebie np. za jajka, rybę czy cebulę? Chodzi mi o zapach.

Odpowiedz
Malwina 07/11/2018 - 8:18 am

Akurat rzadko mam ze sobą potrawy, które mają intensywne zapachy. Cebulę wystarczy usmażyć lub użyć dymki, jajka przerobić na omlet itd. i zapach już nie przeszkadza 🙂 Poza tym mam taką pracę, że nie jestem zmuszona jeść w towarzystwie innych osób. A po jedzeniu zawsze można użyć gumy do życia.

Odpowiedz
Ania 07/11/2018 - 8:14 am

Dla mnie dziś omlecik wygląda świetnie i też bym taki chciała dostać no i do tego sałatka makaronowa 😉 same pyszności 🙂

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies