Konkurs – wygraj jedną z 5 książek!

przez Malwina

lunchbox na każdy dzień

„Lunchbox na każdy dzień” to moja książka kulinarna, która będzie miała premierę już 19 września. Możecie jednak otrzymać ją wcześniej przed tym, jak pojawi się w księgarniach. Wystarczy, że weźmiecie udział w prostym konkursie. Do wygrania aż 5 książek! Serdecznie zapraszam do udziału 🙂 

bento ksiązka kucharska

Nagrody w konkursie

W konkursie przewidziano 5 nagród w postaci książki „Lunchbox na każdy dzień. Przepisy inspirowane japońskim bento”. Jedna osoba może otrzymać jedną książkę. Zwycięzcy otrzymają książki jeszcze przed premierą!

Zadanie konkursowe

Napisz w komentarzu do tego wpisu, czemu książka powinna trafić własnie do Ciebie. Pamiętaj o wypełnieniu w formularzu do komentowania okienka ze swoim imieniem/nickiem i adresem e-mail.

Czas trwania konkursu:

Konkurs trwa od 7.09.2018 do 10.09.2018 do godziny 23:59.

Ogłoszenie wyników

Wyniki ogłoszę na blogu 11 września. Dołożę wszelkich starań, aby nagrody dotarły do zwycięzców jak najszybciej 🙂

Po szczegóły odsyłam Was do Regulaminu konkursu

 

 

99 komentarzy
1

99 komentarzy

Anna 07/09/2018 - 12:29 pm

Kilka lat temu, zdecydowałam się na założenie rodziny. Jak to zazwyczaj bywa, jako żona i matka – między domowymi i zawodowymi obowiązkami zapomniałam o sobie. Nie przywiązywałam zbytniej uwagi do tego co i kiedy jem, co zaowocowało (o zgrozo) 20kg na plusie. Otrząsnęłam się niedawno, kiedy mimo młodego wieku pojawiły się u mnie problemy zdrowotne. Bóle pleców, nóg, brak energii . Dlatego też postanowiłam coś z tym zrobić. Zaczęłam szukać dietetycznych przepisów do domu i do pracy (dzięki temu trafiłam na Twój cudowny profil na instagramie a później na bloga), dołączyłam do grupy na facebooku i chłonę każdy Twój post i każdy przygotowany przez Ciebie lunchbox. Bardzo chciałabym dostać tą książkę ponieważ z Twoich opisów i zdjęć wynika, że to powinna być obowiązkowa pozycja książkowa w każdym domu a poza tym jest w niej zawarta wiedza która na pewno mi się przyda przy obecnej zmianie nawyków żywieniowych. Mało tego, robiłam już kilka przepisów z bloga i zarówno ja, mąż oraz dzieci byliśmy zachwyceni dlatego nie mogę się doczekać aż wypróbuje kolejne 🙂

Odpowiedz
Joanna 09/09/2018 - 1:55 pm

Oczywiście że chciałabym być jedną z tych pięciu szczęśliwych osób które wygrają Twą książkę. Książkę dzięki której moje posiłki będą smaczne , zdrowe i kolorowe . W temacie zdrowych posiłków trochę siedzę ale jeszcze nie spotkałam strony z tak prostymi i kolorowym przepisami. Nawet taka osoba jak ja, która niezbyt lubi przesiadywać w kuchni , nie umiejąca łączyć smaków przypraw. Jestem totalnie lewa w ty temacie. Patrząc na Twoje propozycje lunchbox(ów) chcę lecieć do kuchni by przygotować po kolei Twoje propozycje posiłku by później usiąść i delektować się mixem niesamowitych smaków i kolorów jak w najlepszej światowej restauracji .Dziękuję za stworzenie FILOZOFISMAKU !!!! Za chęć dzielenia się z nami swoim darem .

Odpowiedz
Natalia 07/09/2018 - 1:14 pm

Własnie skończyłam obowiązkową edukację szkolną i weszłam wielkimi krokami w dorosłe życie. Będę musiała pogodzić teraz pracę z nauką, a jak wiadomo to nie są takie przelewki i luzy jak w szkole. Będę musiała zacząć lepiej organizować czas, organizować posiłki…właśnie, posiłki! Przecież trzeba mieć energię do nauki i pracy w ciągu dnia. Myślę, że ta książka pomoże mi w moim dorosłym życiu i pokaże, że mogę bez problemu robić sobie lunchbox’y do pracy i jeść zdrowo 🙂 To będzie takie małe ułatwienie, bo nie da się ukryć, że ”odcięcie od pępowiny rodziców” jest jak rzucenie osoby nie umiejącej pływać na głęboką wodę.

Odpowiedz
Marzena Kozłowska 07/09/2018 - 1:38 pm

Jestem mega leniwa jeśli chodzi o przygotowywanie posiłków :-))) Te na obrazku krótko mówiąc „jadłabym”!. Są na pewno o niebo lepsze niż gotowe kanapki z Żabki :-). Byłby to niewątpliwie duży krok z stronę zdrowej diety bo obecnie w moim wydaniu to raczej bardziej „najadanie się” niż odżywianie. Jestem bardzo ciekawa co jeszcze można do takiego pudełka włożyć :-))) Z przyjemnością sprawdzę czy można się też tymi pysznie wyglądającymi „daniami” najeść :-))) Tak więc stoję w obliczu wyzwania jak połączyć jedno z drugim. Myślę że w moim przypadku byłby to istny cud no, ale jestem otwarta na nowe pomysły! :-))))

Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów!

Odpowiedz
Agata 07/09/2018 - 1:40 pm

Studiuję architekturę. To bardzo wymagający kierunek, który łączy elementy bardzo ścisłych przedmiotów, ale również jest artystyczny . Estetyka i piękno są przecież jednym z najważniejszych kryteriów dobrego projektu. Podczas pierwszych lat studiów bardzo zaniedbałam zdrową dietę. Jadłam przede wszystkim za mało. N długie dni spędzane na wydziale nie zabierałam pełnowartościowych posiłków, sumą czego moje zdrowie ucierpiało. Całe szczęście sytuacja ta jest już dawno za mną i muszę szczerze powiedzieć, że duża w tym zasługa …. Bento. Długo nie znałam tej ‘ filozofii ‘ przygotowywania posiłków, która po 1 stawia na pełnowartościową i zdrową dietę, a po drugie … celuje w piękny …. Design 😉 ! Takie podejście do jedzenia bardzo mi zainspirowało, i zaczęłam ( ucząc się od Malwiny …. ) przygotowywać swoje pudełka. Od jakiegoś czasu używam nawet podobnych śniadaniówek monobento, dzięki czemu moje posiłki są jeszcze ‘ ładniejsze ‘ ( a co za tym idzie smakują mi …. Jakby bardziej ). Książka powinna trafić właśnie do mnie , ponieważ jak nikt inny , docenię jej estetykę, a proponowane przepisy zainspirują mnie do tworzenia własnych zestawów przez cały rok !

Odpowiedz
Patrycja 07/09/2018 - 1:50 pm

Tu zapewne mnóstwo fantastycznych babek dużo lepiej już ja umotywuje swoją chęć posiadania, więc ograniczę się do prostej, ale naprawdę szczerej chęci posiadania. Łaknę tej książki jak wszystkiego co mogę potem włożyć do jedzeniowego pudełka, bo przyznając szczerze zawsze wychodzi mi z tego wielkie nic. Owszem jest zapał, są chęci, są względne umiejętności (palec po kontakcie z ogórkiem i mandoliną nadal dochodzi do siebie), ale jak to wszystko potem razem do środka to już nie. I nie będę się rozpisywać, że to na mieście zawsze lepiej smakuje, bo to dobry argument, żeby nie myśleć o tym, że w rzeczywistości chudnie moje konto bankowe, rośnie wszytsko łącznie z cyckami, a ze mnie wychodzi tylko lenistwo. Dlatego właśnie ja bym bardzo wejść w stan posiadania, zdrowego poza domem odżywiania (ufff, rym niezamierzony, choć może nawet zgrabnie mi wyszedł), nawet pudełko sobie sprawię piękne w komplecie ze sztućcami, a w dodatku solennie obiecuję nie jeść więcej batoników przed i po treningu! Słowo!

Odpowiedz
Asolevel 07/09/2018 - 2:20 pm

Dlaczego książka powinna trafić do mnie ? Hmmm… Bym mogła odkryć świat który do tej pory jest mi całkowicie obcy, pudełeczka, małe pojemniczki, chusty. Bym mogła dotknąć smaków, aromatów ,I poczuć nowe zapachy.😍
By poznać to co nie poznane. By delektować się każdym kęsem. By najzwyklej w świecie mieć radochę z tego że w moim wieku hahaha będę się uczyła czegoś całkowicie nowego 😊. O tak ta książka powinna być moja 😁.

Odpowiedz
Agnieszka 07/09/2018 - 3:01 pm

Odkąd dowiedziałam się o Twojej książce, wiedziałam, że będę ją mieć. Nawet jeśli nie uda się jej wygrać, to już mam ją w koszyku i czekam na premierę❤️ Twoje mądre przepisy pokazane w atrakcyjny dla oka sposób zachęcają do własnych kulinarnych eksperymentów, a tym samym do poprawy nawyków żywieniowych całej mojej rodziny. Mam nadzieję, że będziesz kontynuować swoją misję edukatorską jak najdłużej! PS. Dziękuję za pieczoną owsiankę😘

Odpowiedz
Monika 07/09/2018 - 3:29 pm

Dzięki tobie spory czas temu (będzie chyba w latach już) zagłębiłam się w temat bento. Przygotowuję posiłki do pracy dla siebie i męża często (przekonałam go do tego), praktycznie codziennie i…czasami przydałoby się mieć nowe pomysły i inspiracje 😊 pozdrawiam serdecznie!

Odpowiedz
Olga 07/09/2018 - 4:52 pm

Kiedy tylko się dowiedziałam, że wydajesz książkę od razu zapisałam ją sobie jako planowany zakup w moim plannerze. Aktualnie się jeszcze uczę i zajęcia mam od rana do wieczora. Dużo zajmuje mi dojazd na zajęcia, a przy moim porannym lenistwie rano robię wszystko w biegu (kiedy już uda mi się wstać z łóżka) i praktycznie nigdy nie mam czasu na zjedzenie śniadania. Potem jak już sobie coś kupię na śniadanie to i tak nie mam obiadu i cały dzień chodzę głodna. Można sobie wyobrazić jak bardzo moje nawyki są niezdrowe… I dlatego od jakiegos czasu próbuję wieczorem przygotowywać sobie takie lunchboxy i zdecydowanie dzięki twojej serii Make bento not war moje pudełko jest wypełnione kolorami i smacznym jedzeniem, które jest także zdrowe. Jednocześnie kocham książki (szczególnie te kucharskie, mam już zapełnioną całą półkę) i ta ksiązka byłaby dla mnie świetną motywacją do dalszej przygody z bento.
Życzę Ci dalszych sukcesów i wydania kolejnych ksiązek 😊

Odpowiedz
Ilona 07/09/2018 - 5:02 pm

Kilka tygodni temu trafiłam przypadkiem na twój profil na Facebooku. Od tego momentu śledzę zarówno profil, grupę, bloga i Instagram, szukając pomysłów i motywacji na przygotowanie lunchboxów. Razem z narzeczonym mamy w planach wprowadzić je w swoje zwyczaje, co mogłoby nam ułatwić codzienne życie w pracy i na studiach. Twoja książka byłaby świetną podpowiedzią dla nas w przygotowywaniu posiłków 🙂

Odpowiedz
Ewa 07/09/2018 - 6:04 pm

A mnie bardzo ucieszyłaby ta książka, gdyż uwielbiam kuchnię azjatycka i podejrzewam, że mogłabym na stronach książki odnaleźć sporo inspiracji. Chętnie też nauczę się lepiej planować posiłki na dłuższy czas, bez marnowania jedzenia. Pracuję w korporacji i lubię udowadniać, że nawet spędzając dużo czasu w pracy, można jeść zdrowo i kolorowo. Poza jedzeniem smacznym lubię jedzenie…ładne, a sądząc po okładce, w środku znajduje się istny foodporn:) Odkąd jestem w grupie Make bento, not war ogromną frajdę sprawia mi przygotowywanie ładnych pudełek, bo wiem że je się również oczami.  Chcę więcej i więcej! Niektóre przepisy z Filozofii Smaku pokochałam od pierwszego kęsa (pieczona sernikiwa owsianka…raj) i liczę na kolejne perełki z książki. No i gratuluję! 🙂

Odpowiedz
Juana 07/09/2018 - 6:21 pm

Książka bardzo by mi się przydała nie tylko jako inspiracja dla mnie ale też żeby pokazać mojej drugiej połówce jak mogą wyglądać posiłki do szkoły dla naszej córki. Ostatnio zapakował jej do jednego pudełka (bez przegródek) ogórka, kabanosy i obrane jabłko. Wieczorem był zdziwiony że dziecku nie smakowały jabłuszka o smaku kiełbasy 😉

Odpowiedz
Agnieszka 07/09/2018 - 6:41 pm

Na szybko, na teraz, a nie na zdrowie,
sobie więc na złość, dzisiaj to powiem,
jadłam co było tylko pod ręką,
żegnając się szybko z krótką sukienką…

Obcisłe jeansy poszły w odstawkę,
bo ja na obiad czy na przystawkę,
z baru tuż obok, z fast food’u za rogiem,
jadłam jedzenie co woła o trwogę!

Wracajcie jeansy i krótkie spódnice,
teraz dopiero widzę różnicę,
zrobiło się więcej Agnieszki niestety,
brakuje mi w lustrze tej smukłej kobiety!

Samopoczucie też jakieś inne,
frytki, burgery temu są winne,
dzisiaj więc mówię „koniec i basta”,
czas rewolucji w jedzeniu nastał!

Polotu, fantazji Malwiny mi trzeba,
(w lunchboxie znieść już nie mogę chleba),
jeść marzę pięknie i kolorowo,
a przede wszystkim pysznie i zdrowo!

Odpowiedz
Magda 07/09/2018 - 7:09 pm

Uwielbiam tego bloga, jestem wierna czytelniczka od kilku lat.Dzięki Twoim przepisom wprowadzilam pudełka na stale do mojej diety.Blog to ogromne źródło inspiracji,i po cichu liczę,ze książka byłaby wisienka na torcie w kolekcji moich pudelkowych przepisów 🙂

Odpowiedz
Ania 07/09/2018 - 7:12 pm

Ponieważ dzięki Tobie zaczęłam odżywiać się zdrowo. Przygotowuje bento dla siebie i męża według Twoich inspiracji. Zawsze byłam osobą, która jadła oczami, więc gdy po raz pierwszy natrafiłam na Twój blog wiedziałam, że to strzał w dziesiątkę! Zdjęcia Twoich posiłków są na prawdę wielką inspiracją i zachętą do zapełniania nowych pojemników 🙂
Twoja książka to zdecydowany must-have w moim domu! 🙂
Pozdrawiam serdecznie!

Odpowiedz
Iwona 07/09/2018 - 7:20 pm

Dzięki Tobie odkryłam Bento! Dziękuję. Dzięki książce będę je zapełniać do Połówka i moich trzech gadów 😉 Dookoła mnie bazary pełne warzyw i owoców. Niech więc Twoja książka przyleci do Turcji by zamknąć te dobroci w pudełka 🙂 Pozdrawiam

Odpowiedz
Angelika Hańćkowiak 07/09/2018 - 7:20 pm

„Od poniedziałku” a tak na serio po urlopie zaczynamy z narzeczonym zdrowo jeść i zdrowo żyć 🙂 do pracy będziemy zabierać pudełka wypełnione samymi pysznościami, ksiażķa niewątpliwie by pomogła 😉 chociaż mój „stary” i tak się śmieje, że zaraz kupię kolejną ksìążkę 😉 a wygrana książka to dobre wytłumaczenie 🙂

Odpowiedz
marcepanowy kącik 07/09/2018 - 7:25 pm

Powodzenia wszystkim 🙂

Odpowiedz
Elżbieta 07/09/2018 - 7:35 pm

Odkąd pamiętam, mam nadwagę. Rok temu zawzięłam się, odwiedziłam dietetyka i – ku mojemu zdumieniu – waga zaczęła spadać. Rzecz jednak w tym, że nauczyłam się w końcu, jak bardzo jest ważna cała filozofia jedzenia. To, że czerpię z niego przyjemność nie jest niczym złym, chodzi o to, aby czerpać przyjemność ze wspaniałych, zdrowych rzeczy. Co za tym idzie, zaczęłam pilnować pracowniczego menu. Kupiłam pudełka, zaczęłam wstawać 20 minut wcześniej, żeby porządnie sobie wszystko przygotować. Kupowane naprędce drożdżówki zastąpiły domowe tortille, a kupne sałatki – domowe pasty warzywne i sałatki. Moje posiłki są nie tylko smaczne, ale też ładne i przyznam, że mam ogromną satysfakcję, kiedy koleżanki pytają, co dzisiaj mam i jak to coś zrobić. Oczywiście, dzielę się tym dobrem, więc muszę zgromadzić jak najwięcej inspiracji, aby i całej załodze zdrowe jedzenie się nie nudziło.

Odpowiedz
Kamila 07/09/2018 - 7:38 pm

Filozofia smaku towarzyszy mi właściwie od poczatku mojej kulinarnej przygody. Zawsze szukałam tutaj pomysłów na obiad dla siebie i meza. Rok temu okazało się, że choruję na hemochromatozę – chorobę, przez którą w moim organizmie krąży więcej żelaza niż powinno, a unormować jego poziom można m.in. odpowiednim jedzeniem. Po przejściu na dość restrykcyjną dietę, myślenie o odpowiednim łączeniu składników, zdrowym i smacznym jedzeniu, bilansowaniu posiłków… nie było łatwe. Gotowanie dla nas dwóch różnych obiadów nie wchodziło w grę. Z pomocą przyszla nam Filozofia Smaku. 🙂 Znaleźliśmy tu przepisy, które pasują mojemu wybrednemu mężowi, a przy niewielkiej modyfikacji pasują również do mojej diety. Dzieki temu, gotując jeden posiłek do pracy, dodając lub odejmując jakiś składnik, jesteśmy w stanie jeść prawie to samo, przy niewielkim nakładzie czasu. Smacznie i kolorowo. 🙂 Twoja książkę kupimy na pewno, wiem, że to to czego potrzebujemy, żeby czerpać pomysły na nasze wymagające posiłki. 🙂

Odpowiedz
Karolina 07/09/2018 - 7:40 pm

Pudełka robię z mniejszym lub większym powodzeniem od około roku. Po pierwsze, książka rozwinie moje horyzonty. ileż można jeść risotto z grzybami i kurczaka?! :p Cóż z tego, że sprawdza się świetnie… Po drugie, to transakcja wiązana. Mój pokój to moje sanktuarium. Nauka w nim nie przynosi dobrych rezultatów: ani się nie pouczę, ani się póżniej nie czuję tak dobrze w tej przestrzeni. Ale! jeśli chcę korzystać z czytelni, musze mieć przy sobie jedzenie na cały dzień – jedzenie na mieście nie jest tak pewne jak o domowe, jest droższe, trzeba po nie chodzić i stać w kolejkach… Tak więc rachunek jest prosty: nowe pomysły i motywacja do bentowania -> pokój jako sanktuarium i bardziej wydajna nauka -> lepsze osiągnięcia naukowe, lepsze samopoczucie -> szczęśliwa ja i szczęśliwsi, zdrowsi i bezpieczniejsi przyszli pacjenci. Proste, prawda? 😀

Odpowiedz
Tatiana 07/09/2018 - 7:43 pm

Marzę o tym, by książka trafiła do mnie, bo jestem studentką, która po raz pierwszy w życiu zaczyna mieszkać sama, a co za tym idzie gotować dla siebie. Jak każdy student muszę zacząć ekstremalnie oszczędzać, chciałabym też w końcu zacząć zdrowo jeść. Marzę o robieniu dla siebie posiłków na zajęcia i o tym, żeby za jak najmniej jeść jak najwięcej i najdłużej oraz absolutnie niczego nie marnować. Od października będę miała minimum czasu i funduszy — wierzę, że Twoja książka uratuje moje życie, czas, fundusze i żołądek!

Odpowiedz
Ula 07/09/2018 - 7:50 pm

Od kilku lat interesuję się gotowaniem 🙂 to moja pasja, posiadam również wielę książek odnośnie kuchni jaglanej, warzywnej, jak robić pyszne i zdrowe koktajle. Przeglądając internet w poszukiwaniu nowego poradnika jak przygotować pyszne śniadania, posiłki do pracy do lunchboxa natrafiłam na recencję Pani książki. Zainspirowało mnie w niej jak przygotować posiłek do pracy, gdzie jestem osobą która zawsze przygotowuje sobie coś ciekawego do lunchboxa, szukam nowych inspiracji. A Pani książka dałabymi taką możliwość. Jestem niezmiernie ciekawa jak przygotować posiłek nie marnując jedzenia. Byłabym bardzo szczęśliwa gdybym mogła poznać Pani przepisy i cieszyć się pysznym posiłkiem, Spełni Pani moje marzenie o posiadaniu Pani książci Pozdrawiam Ula

Odpowiedz
Kamila 07/09/2018 - 7:53 pm

Filozofia Smaku towarzyszy mi właściwie od początku mojej kulinarnej przygody, najczęściej tutaj szukaliśmy pomysłów na zdrowy i kolorowy obiad. 🙂 Rok temu zdiagnozowano u mnie hemochromatozę – modyfikację genów, przez którą w moim organizmie krąży więcej żelaza niż powinno, a lekiem na tę przypadłość jest m.in. odpowiednie jedzenie. Po przejściu na dość restrykcyjną dietę, myślenie o odpowiednim łączeniu składników i bilansowaniu posiłków… nie było łatwe. Do tego gotowanie według dwóch osobnych jadłospisów zupełnie nie wchodziło w grę. Pomysłów na posiłki oczywiście od razu zaczęliśmy szukać tutaj. 🙂 Znaleźliśmy przepisy, które pasują mojemu wybrednemu mężowi, a przy niewielkiej modyfikacji są dopasowane również do mojej diety. Dzięki temu zapełniając nasze pudełka do pracy,, dodając lub odejmując jakiś składnik, jesteśmy w stanie jeść prawie to samo i nie spędzać przy tym mnóstwa czasu w kuchni. Twoja książka to jest to, czego potrzebujemy, żeby dalej czerpać pomysły na nasze wymagające posiłki.

Odpowiedz
Magdalena 07/09/2018 - 8:00 pm

Dawno temu byłam na kolacji przygotowanej przez Japonkę. Było to tak ładne i smaczne przeżycie, że jak tylko dowiedziałam się o blogu filozofiasmaku od razu przygarnęłam pudełeczka bento. Potrzeba mi inspiracji, bo takiego talentu, jaki płynie z mojej pamięci oraz z fotografii nie mam. A chce się tego nauczyć. Bo życie to drobne przyjemności. Ładne i smaczne. Dlatego chcę tę książkę 🙂

Odpowiedz
Basia1 07/09/2018 - 8:02 pm

Bardzo chciałabym, aby książka trafiła do mnie, gdyż uwielbiam gotować dla mojej rodzinki, a kiedy starsza córka rozpoczęła naukę w szkole za sprawą Twojego bloga „Filozofia smaku” odkryłam fascynująca przygodę pt.: ,BENTO'. Zakupiłam lunch box’y dla córki i … męża …tak, tak męża też ” wykręciłam”:) i choć mam za sobą wzloty i upadki to nie poddaje się i idę do przodu i jestem przekonana, że ta pozycja w mojej biblioteczce będzie jeszcze większą inspiracją do przygotowywania posiłków do szkoły i pracy.

Odpowiedz
Alicja w krainie jedzenia 07/09/2018 - 8:05 pm

Zanim trafiłam na Twojego bloga w pracy jadłam kanapki. Twoje co tygodniowe bento zainspirowały mnie, aby zacząć przygodę z pudełkami. Zaczęłam gotować na zapas. Wchodzę na Twojego bloga i wiem, że znajdę inspiracje na pudełka. Pokochałam selera (placki❤️). Wszystkie przepisy, które testowałam zawsze wychodziły, proste w wykonaniu i bardzo smaczne. Stąd wiem, że książka na pewno jest idealna – piękne zdjęcia i smaczne przepisy – doskonała inspiracja do gotowania.

Odpowiedz
Edyta 07/09/2018 - 8:06 pm

Twoją książkę zamówiłam sobie, Malwino, w Empiku dwa dni temu.

Było to dokładnie szalonych dni SIEDEM po tym, gdy fejs w swej uprzejmości postanowił w sugestiach do polubień pokazać mi prowadzoną przez Ciebie fejsową grupę „Make bento, not war”, wraz z nią Twój fanpejdż, a z tymże wraz, siłą rzeczy, to miejsce w sieci.

Zdecydowałam się na to, bo tak się składa, że choć jestem twardym rss’owcem jedynie 78297473 blogów kulinarnych, znającym niemal na pamięć niektóre podstrony „Kwestii Smaku”, „Whiteplate”, „Kotletatv” czy innych „Jadłonomii”, chomikującym ulubione przepisy w kolejnych 737282 różnych miejsc i aplikacji — to uznałam ten gest zwyczajnie za najlepszy możliwy sposób powiedzenia Ci „DZIĘKUJĘ!” za to, co robisz (i że w ogóle to robisz), za tego „robienia” jakość oraz za Twoje podejście i ogromne zaangażowanie (czyt: choćby same komentarze pod niemal każdym postem na grupie ;)), jakie w kręcenie tej zabawy wkładasz.

„DZIĘKUJĘ” za to, że jest w „Filozofii Smaku” pewna cudowna (a przy tym nadal smaczna, kolorowa, ciekawa i estetyczna) normalność i życiowość w najlepszym tych słów znaczeniu. Może siedem minut na FS wystarczyło mi, żeby poczuć się tu jak w miejscu, w którym bardzo chcę się rozgościć i przez długi czas nigdzie daleko nie wybierać. I serio – gdyby wydawało Ci się to być bujaniem na wyrost, na życzenie zaraz podsyłam Ci zrzut mojego konta w sklepie Empiku ;). Że równocześnie jest to moja dokładnie druga „analogowa” książka kucharska, bo nigdy wcześniej nie miałam w sobie potrzeby, by w takowe inwestować, nawet już nie wspominam 😉

Enyłej,to skoro już mam (będę miała) Twoją książkę, czemu napisałam ten komentarz? Ano zrobiłam to, bo bardzo chętnie sprezentowałabym „Lunchbox na każdy dzień” koleżance z pracy. Kasia nie umie na dziś za bardzo w lunchboxowanie, za to twardo i konsekwentnie działa nad wciągnięciem mnie w prowadzenie BuJo (nie mogę powiedzieć, abym opierała się przesadnie mocno ;)) i chcę się jej za to odwdzięczyć, dodając nam kolejny temat do radochy, gadania i planowania codziennie przy porannej kawie w kuchni. Przy czym i bez niej temat ma już wstępnie zajawiony, więc.. – 😉

Takżetak. Jak uważasz. Acz niezależnie od wyników tego konkursu, raz jeszcze – DZIĘKI. Że jesteś i że jest Filozofia Smaku.
Przytulam ciepło i bardzo ciepło pozdrawiam!

🙂

Odpowiedz
ANIA 07/09/2018 - 8:07 pm

Nie będę się rozpisywać, ze względu na codzienne treningi, zycie zawodowe i najważniejsze rodzinne, trudno wymyślać nowe dania, ktorr można zapakować do pracy i szkoły, tym bardziej, że mam celiakię a reszta rodziny nie. Osobne pudelka dla mnie z produktami bg, inne dla córki i męża, wszystko to wymaga szybkiej i sprawnej oeganizacji. Kolejną kwestią są wyjazdy na zawody biegowe, każdy wyjazd jest odpowiednio przygotowany, posiłki przed biegiem, po biegu, na dłuższe dystanse czesto zabierane ze sobą. Nie wspomnę, że na kazdym wyjeździe mam o dwa a nawet więcej pudełek, bo chętnych do podjedzenia jest kilka. Książka z pewnością ulatwi mi przygotowanie pysznych posiłków i pozwoli zaoszczędzić czasu jak rownież monotonii jedzenia tego samego przez kilka dni🤣 pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz
ruda_mrozonka 07/09/2018 - 8:08 pm

Po pierwsze, bo gotuje z Twoich przepisów od kilku już lat, i zawsze mi wszystko wychodzi pyszne;
Po drugie, bo dzięki Twoim rekomendacjom kupiłam mój pierwszy i ukochany lunchboc, którego zazdroszczą mi w pracy;
Po trzecie, bo uwielbiam Twoje zdjęcia jedzenia;
Po czwarte, bo książki kucharskie są jedynymi, które gromadzę, a resztę czytam na czytanki.
A po piąte, to jak nie wygram, to ją kupię. A jak wygram, to kupię komuś na prezent. Pozdrawiam

Odpowiedz
Wiola 07/09/2018 - 8:08 pm

W kwietniu choroba całkowicie zrewolucjonizowała mój sposób żywienia. Od tamtej pory unikam niektórych składników, niektóre udaje mi się zastąpić i ciągle szukam nowych inspiracji. Buszuję w internecie w poszukiwaniu przepisów na śniadania i obiady do pracy 🙂 Ksiazka na pewno ułatwi mi codzienne gotowanie, nie będę musiała się zastanawiać co na jutro do pracy tylko otworzę Twoją książkę na losowej stronie i wiem, że wyjdzie mi coś pysznego 🙂

Odpowiedz
Ania 07/09/2018 - 8:09 pm

Zobaczyłam ten konkurs, to pytanie….i uśmiechnęłam się do siebie. Jestem copywriterem, gram w konkursach bardzo często bo uwielbiam tę zabawę. Już rozkmniałam w głowie jaką odpowiedź napisać, żeby Malwina spadła z krzesła, jak będzie ją czytać. Już nawet zalążek zaczął się tworzyć w Wordzie. Miały być fajerwerki jak w Sydney na Nowy Rok, Petarda jak Maryla Rodowicz i jej kreacje z Opola. I skasowałam wszystko. Dlaczego? Z szacunku do Ciebie Malwina.
„Znamy się” nie od dziś. Przecież korzystam z bloga już od ładnych paru lat! Ba! Wiele przepisów weszło do mojego menu dzięki Filozofii Smaku, no i oczywista oczywistość to Ty zaraziłaś mnie bento (WTF, co to bento pomyślałam jak weszłam na bloga po raz pierwszy!)
To dzięki twojej ciężkiej pracy polubiłam się z moją kuchnią i pudełkami – wierzę, że gotowanie jest Twoją miłością, ale ugotować trzeba, foty zrobić trzeba, przepis opublikować też. Do tego Instagramy, Facebooki (wiadomka, ukochana grupa na FB o bentowaniu) też trzeba ogarnąć.
Ciekawe jest, jak to się dzieje, że przez komputer można na kogoś tak wpłynąć.
Dlatego nie będę pisała tu wierszy i poematów. Nie będę układać fantazyjnych opowieści, nie zaśpiewam piosenki.
Napiszę po prostu, że Twoja książka wśród moich ukochanych, stanie na półce wcześniej czy później.
A o tym jak szybko, zdecydujesz Ty 🙂
Ja po prostu bardzo chciałabym ją mieć w swojej kolekcji i poznać przepis na placuszki, których zdjęcie już widziałam, a nie mogę doczekać się receptury.

Odpowiedz
Justyna 07/09/2018 - 8:20 pm

Kocham smaki kuchni japońskiej i przygotowanie posiłków jest dla mnie frajdą. Bento jest posiłkiem nie tylko dla kubków smakowych, ale także dla oka. Wcześniej miałam tylko szkołę i śniadania do niej. Teraz szkołę na weekendy, jak i prace. Książka będzie przydatna kiedy nie będę mieć pomysłu na posiłek.

Odpowiedz
Ewelina 07/09/2018 - 8:21 pm

W poniedziałek wracam do pracy po prawie dwóch latach przerwy (najpierw zwolnienie potem urlop macierzyński) i przyznam że jestem przerażona jak mam teraz pogodzić wszystkie obowiązki. Zdrowe odżywianie jest dla mnie bardzo ważne a ta książka ułatwi mi to zadanie, jestem tego pewna 🙂

Odpowiedz
Edyta L 07/09/2018 - 8:22 pm

Ponieważ moim wyzwaniem są pudełka dla „pierwszaczka” 🙂 Najstarsza córcia, nasz najukochańszy Lidzio-niejadzio, poszła do szkoły i potrzebuje drugich śniadań… I to nie byle jakich 😉 Cudownie kolorowych, pachnących i nęcących, by dodawać sił na kolejne godziny nauki. Ps z tej potrzeby znalazłam Twojego bloga i jestem zachwycona. Oby i młoda również 😉 Pozdrawiam, e.

Odpowiedz
Klaudiag 07/09/2018 - 8:28 pm

Wkraczam wielkimi krokami w 3 rok studiowania położnictwa. Czyli pierwsze praktyki na porodówce za mną, pierwsza nocka (a wyjątkowo się jej bałam) również. Za każdym razem dylemat: co włożyć do pudełka, czy będę miała czas to zjeść? Aż pewnego dnia z urlopu wróciła wspaniała położna (i pod względem charakteru ale zauważyłam, że ma jakieś tajemnicze pudełka) i urzekła mnie arbuzem spakowanym w pudełko w kształcie głowy pieska (takie słodkie 😁). Zawsze znalazła chwilę by zjeść. Pewnie sama bym tak zrobiła, gdybym miała tak piękne pudełka i tak pięknie przyrządzone jedzenie. Ale jak to bywa na praktykach, najszybszą opcją była kanapka, często jedzona na cztery razy 😝. Za chwilę wkroczę w ostatni rok, zacznie się gonitwa do egzaminów końcowych, za pracą licencjacką. Ta książka samą swoją obecnością na półce obok łóżka zmusi mnie bym po nią sięgnęła, przejrzała i zainspirowała się daniem na kolejny dzień wspierania pacjentek przy tak wspaniałym cudzie jakim jest poród. Potrzebujemy dużo sił by im pomóc. Myślę, że do pięknie przyrządzonego pudełka będe lecieć jak na skrzydłach 😉 (a nie jeść kanapkę dopiero w pociągu, po pracy 😝)

Odpowiedz
Martyna Ignaszak 07/09/2018 - 8:31 pm

Jestem Martyna, mam 13 lat i kocham gotować. Chciałabym otrzymać Pani książkę, ponieważ wraz ze wrześniem zaczęłam siódmą klasę oraz powróciłam do regularnych treningów lekkoatletycznych, więc potrzebuję jeść więcej, żeby mieć więcej siły i coraz lepsze wyniki. Do szkoły chodzi również mój młodszy brat Antek, czyli Tosiek- fan wszystkiego co słodkie i niezdrowe. Z wielką chęcią robiłabym posiłki na wynos dla naszej trójki- mnie, mamy i Tosia, bo jest mi przykro, gdy mama codziennie wyjmuje z plecaka brata niezjedzone kanapki i wierzę, że byłabym w stanie przygotować mu coś smacznego, co by zjadł z przyjemnością i mógł podzielić się z kolegami. Moja mama pracuje w terenie i często późno wraca do domu, więc warto by było, żeby miała zawsze świeży prowiant na drogę. Dziękuję

Odpowiedz
Karolina 07/09/2018 - 8:40 pm

Dlaczego… mam pracę zmianową po 10 godzin… i jedzenie do pracy jest problemem… zazwyczaj kończy się na fast foodzie… chciałabym w końcu zacząć odżywiać się lepiej… książka byłaby idealną motywacją, żeby w końcu wziąć się za swoje nawyki żywieniowe

Odpowiedz
Basia 07/09/2018 - 8:52 pm

Dzięki tej książce zapewne nie miałabym problemu z pomysłem ” co wziąć do pracy „. Każdego dnia pada to samo pytanie, zarówno dla mnie jak i męża. A również ciekawość, jakie smaki stworzyłaś. Bo to co nieznane jest najbardziej pożądane 🙂

Odpowiedz
Jola 07/09/2018 - 8:56 pm

Pani Malwino, zauważyłam Pani książkę w zapowiedziach wydawnictwa ZNAK już miesiąc temu. Nastawiłam sobie „powiadomienie” o premierze. Jest! Pojawiło się dzisiaj, co oznacza iż wielkimi krokami zbliża się „ten dzień”. Mogę ją kupić. Jednak wiedziona ciekawością zajrzałam na Pani bloga. A tutaj… cuda. Piękne zdjęcia, cudowne przepisy i Pani z Jej filozofią jedzenia. Bardzo chciałabym wygrać w tym konkursie Pani dzieło – i prosić o autograf 🙂 Jestem od niemal 3 lat wegetarianką, brakuje mi czasem pomysłów na posiłki i myślę, że dzięki Pani książce udałoby mi się nauczyć wielu przydatnych rzeczy. Jestem mamą 4 szkrabów (i tych dużych i tych mniejszych). Gotuję obiady, robię posiłki na wynos. Nie znoszę sklepowych buł, zapychaczy, jedzenia w kolorze szarości… Chciałabym się od Pani nauczyć tej magii, która sprawia że jedzenie jest niezwykłe : cieszy oczy i raduje serce. Chciałabym zarazić się tą pasją 🙂 zaszczepić ją w dzieciach. A dziś zaczynam czytać Pani filozofięsmaku.pl. Serdecznie Panią pozdrawiam!

Odpowiedz
Ania 07/09/2018 - 9:03 pm

Jako osoba rozpoczynająca proces wychodzenia z zaburzenia odżywiania niezwykle potrzebuje wsparcia i pomysłów na lunch do pracy i na zajęcia! Ta książka pozwoliłaby mi znów zdrozyc do mojego życia zdrowe i racjonalne odżywianie, a także pozwoliłaby na umocnienie w przekonaniu, że jedzenie może być czymś miłym i przyjemnym, a nie jest przykrym obowiązkiem.

Odpowiedz
Kamila 07/09/2018 - 9:10 pm

Cześć. Obserwuje Twój blog od nie dawna. Wpadłam tu przypadkiem, gdy szukałam pomysłu na zdrowe dnia.
Od niedawna zaczęłam zdawać sobie sprawę z tego ze to co jemy zmienia nasze zdrowie i nastawienie do zycia. Zaczęło mi na tym szczególnie zależeć od kiedy związałam się z moim chłopakiem i razem planujemy wspolne życie. Pracujemy razem i jemy również razem.
Nudne kanapki, dzień w dzień znudzily nam się już dawno, nawet przez nie nie chcemy wcale jeść posiłków w pracy.
Wiem ze z Twoja ksiazka będę miała ochotę jeść i będę się tymi posiłkami w pracy cieszyć a przy tym będę dbała o moje zdrowie (które przecież jest najwazniejsze i daje gwarancję szczescia na długie lata)
P.S. Mam nadzieje, ze będziesz dalej dzialac w kierunku poprawiania naszych przyzwyczajeń żywieniowych przez inspirowanie nas ciekawymi pomyslami 😉
Pozdrawiam Kamila 😄

Odpowiedz
Monika 07/09/2018 - 9:12 pm

Filozofię smaku poznałam, w momencie gdy zmieniła się moja własna filozofia codziennego żywienia. Przekonałam się, że drugie śniadanie nie musi oznaczać tylko kanapki i jabłka. Dzięki Twoim przepisom, do pracy zaczęłam chodzić z pudełkami zawierającymi kolorowe sałatki, pieczone owsianki (moje największe odkrycie <3) czy uwielbianą przeze mnie cukinię z cebulą i makaronem soba. Tą filozofią zaraził się nawet mój Luby, który dzięki obłędnemu warzywnemu chili z soczewicą uwierzył, że obiad bez mięsa może być również smaczny i sycący! Połykam kolejne pojawiające się posty z cyklu Make bento, not war, by odkrywać nowe przepisy, składniki i połaczenia smaków 🙂 I choć czasem brakuje i czasu, i siły, to kanapka teraz jest już absolutnie ostatnim wyjściem awaryjnym (pod warunkiem, że akurat kupiłam więcej pieczywa ;)). Jestem więc bardzo głodna kolejnych nietuzinkowych przepisów na smaczne, a jednocześnie genialne w swej prostocie lunchboxy, których w książce z pewnością znajdę bez liku! 🙂

Odpowiedz
Lidia 07/09/2018 - 9:13 pm

Kiedyś kupiłam mężowi na urodziny bentoboxy, zawsze lubił kulturę Japonii. Poza tym uznałam, że może zacznie się zdrowiej odżywiać, ciągle marudził, że powinien zrzucić kilka kilogramów. No i zaczął. Kilka razy nawet zapakował coś na szybko, potem urodził się syn, świąt stanął na głowie i pojemniki tylko ładnie wyglądały na półce w szafce. Międzyczasie urodziła się córka i czasu jeszcze mniej. A waga ciągle rosła. I nadszedł maj tego roku, w końcu udało mi się go namówić na wizytę u dietetyka. Pudełka wróciły do łask. Czas nawet się znalazł. Codziennie sałatka i owoce z jogurtem i otrebami. Waga spada i na pewno dieta pudełkowa się do tego przyczyniła. Dlatego chciałam mu zrobić prezent w postaci książki pełnej inspiracji, żeby wytrwał i bentoboxy nie zdobily znów półki w szafce, a ich zawartość mu się nigdy nie znudziła.

Odpowiedz
Natalia 07/09/2018 - 9:39 pm

Pewnie będzie to bardzo mało oryginalne i wystrzałowe wytłumaczenie, ponieważ nie jestem mamą mającą na głowie całą rodzinę, ani nie muszę siedzieć po nocach, żeby wymyślić jadłospis dla swoich dzieci.. Jestem studentką, która mieszka w domu i od jakiegoś czasu stara się prowadzić zdrowy tryb życia, a od niedawna także bardziej ekologiczny w stronę zero waste. Niestety, w domu nikt nie wspiera mnie w moich postanowieniach, nie chce i nie próbuje zrozumieć, czasem nawet rzuca kłody pod nogi w postaci złośliwych komentarzy czy po prostu zjedzenia mojego obiadu na następny dzień, przez co zostaje bez jedzenia na cały dzień. Nie będę ukrywać, że skutkuje to dużą niechęcią z mojej strony nie dość, że do stanięcia przy garnkach to jeszcze wymyślenia co zdrowego mogłabym do niego włożyć. Pani blog zawsze pomaga mi przy etapie wymyślania pięknego jedzenia, które potem motywuje do całej reszty! 😉 Gorąco gratuluje książki, jest piękna i szczerze mówiąc i tak ją kupię, ale biorę udział w konkursie by dostać tego kopa motywacji, który w roku akademickim powie mi o 24 gdy będę bić się z myślami czy iść spać i kupić jutro śmieciowe jedzenie zapakowane w folie czy stanąć w kuchni i zrobić coś pięknego, w końcu nie po to Malwina dała mi książkę, żebym z niej nie korzystała!
Pozdrawiam <3

Odpowiedz
Alicja 07/09/2018 - 10:07 pm

Kompletnie nie wiem dlaczego książka powinna trafić właśnie do mnie. Zakładam, że powody dla których chciałabym, żeby stała na mojej półce nie są oryginalne. Jestem osobą, która zupełnie nie potrafi się zorganizować. Po cichu liczę, że książka o bento pomoże mi w codziennym zmobilizowaniu się do zdrowego i przemyślanego 😉 odżywiania. Do tej pory korzystałam głównie z „gotowców”.

Odpowiedz
Paula 07/09/2018 - 10:07 pm

Na Twojego bloga trafiłam kilka lat temu, wtedy podziwiałam Twoje zaparcie w systematycznym przygotowywaniu posiłków do pracy i ich różnorodność. Teraz, kiedy sama pracuję i mam na głowie dom i dbanie o niego, a przy okazji walczę o zrzucenie kilku kilogramów, również zaczęłam przygotowywać lunchboxy do pracy dla siebie i mojego partnera. Widzę pozytywne efekty przygotowywania pudełek do pracy i chcę więcej! Do premiery jeszcze tyle dni, a pudełeczka czekają na swoją zawartość :'( I co ja będę jeść przez te dni? :-))

Odpowiedz
Anna 07/09/2018 - 10:22 pm

Brak czasu- każdy się z nim wzmaga w codziennym życiu. Jestem Ania. Prowadzę swoją maleńką mikro rodzinę. Ja i mój chłopak (przyszły mąż) spotykamy się w domu dopiero wieczorem. Mój „mąż” pracuje w rozjazdjach. Wieczne trasy. Ja jestem „korpo-szczurem” . Ja zmagam się ze wzrostem wagi po hormonach na tarczycę, on z nadwagą po jedzeniu „na mieście” w trakcie trasy. Robiłam nam boxy. Tak długo dopuki nie skończyły mi się pomysły. Ile można jeść kurczaka z ryżem w kilku kombinacjach? Tak jak u mnie wzrost wagi nie jest drastyczny, tak u niego jest. Widzę ,że jest obiektem kompleksów. Miejąc codziennie pomysł na box przyzwyczaje go do zdrowej diety. I jego i siebie. Nasze zdrowie jest ważne w aspekcie przyszłych potomków, a samoakceptacja w konspekcie zdrowej relacji 🙂

Odpowiedz
Nana 07/09/2018 - 10:25 pm

Do mnie mogłaby trafić, bo mi się już pomysły kończą. Sytuacja jest taka, że Pan Małżonek pracuje w terenie i niemal codziennie szykuję mu pudełko, ale dłużej mi schodzi na szukaniu w sieci inspiracji niż na samym majstrowaniu obento. Taka Książka to myślę byłoby wybawienie. Cyk otwierasz i masz 😀

Odpowiedz
Edyta 07/09/2018 - 10:49 pm

Niedawno skończyłam 40lat i postanowiłam zmienić nastawienie do życia i do jedzenia właśnie. Nie mam nadwagi, ale od zawsze byłam miłośniczką fast foodów. Po urodzeniu dziecka zaczęłam je ograniczać, aby nie być złym przykładem dla córki, ale pizza, tłuste makarony czy słone przekąski były wciąż obecne w mojej diecie. Tylko niestety czułam się coraz bardziej zmęczona i rozdrażniona.
Okrągłe urodziny zbiegły się z początkiem szkoły córki i tak szukając zdrowych śniadań trafiłam na bloga, a całkiem niedawno dołączyłam do grupy na fb. Przygotowywanie trzech pudelek ze zdrowym jedzeniem stało się moim motorem napędowym i dlatego książka Lunchbox na każdy dzień musi trafić do mnie 🙂

Odpowiedz
Sandra 08/09/2018 - 5:41 am

Jestem studentką pielęgniarstwa. Wiąże się to z milionem godzin spędzonych w szpitalu, na praktykach. Dlatego też gdy wracam po zajęciach do domu, nie mam już głowy do wymyślania jedzenia do pudełka. Jako że mieszkam sama to niestety nikt nie poratuje mnie za bardzo pomocą, więc ta książka byłaby dla mnie wieelką podpowiedzią każdego dniA! Zresztą jako osoba z kręgu ochrony zdrowia powinnam reprezentować zdrowy styl życia wśród pacjentów wlasnie poprzez taka promocje zdrowia 🙂

Odpowiedz
Robert 08/09/2018 - 6:09 am

W gronie konkursowym same Panie, ale może i ja mam szansę 🙂 Śledzę Twojego bloga i grupę na Facebooku od dłuższego czasu. Pudełkuję też długo, choć z przerwami. Kiedyś tylko dla siebie, od jakiegoś czasu również dla Narzeczonej. Przygotowuje pudełka prawie codziennie ale nigdy nie dzieliłem się nimi na grupie. Bo cóż, to tylko pudełka z jedzeniem, daleko im do pięknych bento jakie pokazujesz Ty i inni w grupie. Myślę, że dzięki Twojej książce mógłbym je uatrakcyjnić i urozmaicić. A, że ślub w przyszłym roku to i zrzucić parę kilo by się przydało, a moje pudełka nie zawsze wychodzą fit 😉

Odpowiedz
MAŁGORZATA 08/09/2018 - 6:37 am

W swoim życiu próbowałam już wieluuuuu diet. Każda kończyła się moja porażka i dodatkowymi kilogramami nad to co zgubiłam. Moja piętą Achillesową są słodycze, które mogłabym jeść na okrągło . Chciałabym spróbować czegoś nowego dla mnie co pomoże mi skończyć z moim wiecznym łakomstwem na słodycze. Nigdy nie próbowałam takiego sposobu żywienia. Myślę, że jeśli zdobędę Twoja książkę będę mogła urozmaicić i poprawić moje nawyki żywieniowe a i może na tym skorzystać również moja rodzina . Takie lunchboxy są na pewno lepszym rozwiązaniem do pracy, szkoły. Pozdrawiam i zaczynam przygodę z Twoim blogiem.

Odpowiedz
Agnieszka 08/09/2018 - 6:54 am

Bardzo przydałaby mi się Twoja książka, oj bardzo 😁 Na stanie posiadam niemowlaka, męża, dwa koty i studia. Karmię, więc muszę często i zdrowo jeść, także poza domem, wypadałoby też czasem nakarmić męża w pracy. Ustawiczne niedospanie nie wzmaga kreatywności, więc potrzebuję pomocy w ogarnięciu tego majdanu. 助けます!

Odpowiedz
Marianna 08/09/2018 - 7:05 am

Uczę się w liceum i od lat razem z braćmi dostajemy do szkoły śniadania, które przygotowuje nasza mama. Zawsze się stara żeby było coś wartościowego, kiedy ma chwilę więcej coś ciekawszego niż po prostu kanapka. Jednak ostatnio ma coraz więcej pracy i poświęcanie wieczorów na robienie szalonych śniadań przestało być możliwe. Staram się ją wesprzeć jak mogę jednak moje umiejętności kulinarne są bardzo nierówne i czasem się udaje a czasem nie. Improwizacja nie jest moja mocną stroną :P. Chciałabym, z pomocą tej książki, zacząć robić śniadania, które moja mama mogłaby codziennie zabierać do pracy i które umilałyby jej dzień.

Odpowiedz
Wiewióra 08/09/2018 - 7:07 am

Ehhh co by tu napisać… odkąd pamietam śledzę Twego bloga i choć rzadko komentuje z radością korzystam z Twoich pomysłów 😊 ale to nie powód by wygrać książkę, prawda? 3 lata temu wróciłam do pracy po urlopie wychowawczym i zaczęła sie moja przygoda z przygotowywaniem posiłków do pracy o tyle ciekawa przygoda ze trafiłam do całkiem innego środowiska zakręconych młodych ludzi którzy tez kochają jeść i gotować, No i zaczęło sie wzajemne inspirowanie i wspolne uczty bo jak inaczej nazwać razem jedzone posiłki z mnóstwem smakowitych potraw na stole? Zeszlej zimy niestety nastała stagnacja, wszystko smakowało mi tak samo, nic nie miało smaku i zapachu, smutne było i nijakie. Dopiero od miesiąca dzięki zabawie w pakowanie kolorowych pudełek odzyskałam chęć do gotowania i jedzenia. Troche boje sie ze stagnacja znowu nadejdzie zimowa pora a TA książka była by niczym studnia inspiracji na zdrowe posiłki nie tylko dla mnie ale i dla dwójki paskudników które powróciły do szkoły. Miłego weekendu Malwinno 😊

Odpowiedz
Monika 08/09/2018 - 7:54 am

Cześć! Trafiłam tu przypadkiem z innego bloga kulinarnego parę dni temu…..cóż.. od tych paru dni jesteś w ulubionych zakładkach 🙂 ciekawa jest ta filozofia Bento, A lunchboxy idealnie wpisują się w moja korpo-rzeczywistość (Nie każdy może być Karringtonem 😉 ktoś musi pilnować dedlajnów 😀 )
Twoja książka na pewno by mi w tym pomogła 🙂
P.s. fajne fotki!!

Odpowiedz
Justyna 08/09/2018 - 8:19 am

Studiuję, pracuje i jeszcze udzielam korepetycji po pracy często nie mam czasu by ugotować coś szybko i tanio, a co więcej zdrowego. Często też kupuje za dużo jedzenia, które wyrzucam niekiedy do kosza. Twoja książka pokaże mi jak kupować z głową, i nie wyrzucać pieniędzy w błoto. Twoje przepisy ogarną mój chaos w organizacji posiłków i zapanują nad jedzeniem niezdrowej żywności. To będzie moja skarbnica wiedzy kulinarnej i organizacyjnej z którą ostatnio jestem na bakier :(. Ta książka będzie moja bo mi jest bardzo potrzebna! 🙂

Odpowiedz
Artystka 08/09/2018 - 8:34 am

Bento odkryłam niedawno,właśnie dzięki temu blogowi. Najpierw zaczęłam robić sobie do pracy,a teraz córeczce. Moja mała zawsze przynosiła z przedszkola a potem szkoły niezjedzone kanapki. Bardzo dużo jedzenia w domu potrafi nam się niestety zmarnować i nie zawsze mam pomysł jak coś wykorzystać. Odkąd pakuje sobie bento- bez wysiłku straciłam 2 kg,bo przestałam kupować niezdrowe przekąski na lunch. Odkąd moja mała zabiera bento do szkoly- połowę zjada i twierdzi,że koleżanki ciekawie zerkają co ona ma w swoim lunchboxie. Brakuje mi pomysłu na różnorodność posiłków,a widzę że książka jest ciekawa.
Dla siebie kupiłam monbento square i teraz muszę to ogromne pudełko czymś apetycznym wypełnić 😀 ale jak skoro brakuje mi pomysłów….a i córce przy okazji chciałabym coś ładnego zapakować,by nauczyła się że drugie śniadanie w szkole jest czymś bardzo waznym

Odpowiedz
Asia 08/09/2018 - 8:38 am

Bo do 19tego jeszcze taaaak daleko… (zamówiłam już w empiku ale każą czekać 😉)… Bentujemy od 4 września prawie całą rodziną – 2 szkolniaków, 2 dorosłych, tylko przedszkolak na placówkowym wikcie. Chcę żeby było zdrowo i smacznie dla każdego. Pomysły się kończą. Pomocy! 😉

Odpowiedz
Patrycja 08/09/2018 - 8:46 am

Od jakiegoś czasu śledzę Twojego bloga ale jeszcze nie miałam odwagi aby wykorzystać jakiś przepis . Uważam , że wygrana ksiazka byłaby idealnym „kopniakiem” do rozpoczęcia mojej przygody z Bento 🙂

Odpowiedz
Ruda Mrożonka 08/09/2018 - 8:58 am

Po piwesze, od lat czytam tego bloga, i to co gotuje z Twoich przepisów, zawsze się udaje;
Po drugie, dzięki Filozofii nabyłam swój pierwszy, ukochany lunchbox, którego zazdroszczą mi w pracy;
Po trzecie, lubię Twoje fotografie jedzenia 😀;
Po czwarte, książki kucharskie, to jedyne które zbieram, resztę czytam na czytniku;
Po piąte, jak nie wygram, to i tak kupię, a jak wygram, to kupię przyjaciółce na prezent!

Odpowiedz
LUIZA 08/09/2018 - 9:22 am

W konkursie powinnam wygrać twoja książkę  1 kocham lanchbox bento
2 kocham sałatki surówki i inne dania
3 brak mi juz pomysłów na nowe dania do bento wiec książka była by dla mnie inspiracja do stworzenia nowych potraw
4 dzieciom również robię lanchbox do szkoły  i potrzebuje inspiracji dla dziecięcych potraw
5 kocham nowoczesność w potrawach
6 lubię inność (jako jedyna w pracy przygotowuje jedzenie w lanchboxie a nie kanapki)
7 ciekawość koleżanek co dzisiaj mam w swoim pudełku napędza mnie do szukania innych nieznanych połączeń smaków
8 jestem chemikiem a chemia to kuchnia dodawanie przyprawianie mieszanie wytrzasanie gotowanie i przypalanie 😁

Odpowiedz
Gosia 08/09/2018 - 9:25 am

Śledzimy razem z mężem Twojego bloga już od dawna i dzięki Twoim przepisom spędzamy razem o wiele więcej czasu wspólnie gotując. Próbujemy tą pasją zarazić również nasza 4 letnią córkę, która uwielbia przeglądać książki kucharskie i po zdjęciach wybierać kolejne przepisy. Marzy nam się Twoja książka, żeby kontynuować naszą kulinarną przygodę.

Odpowiedz
Agnieszka 08/09/2018 - 9:36 am

Uwielbiam książki kucharskie, mam ich sporo w swojej biblioteczce, lecz najczęściej lubię je oglądać. Bo? Zbyt wymyślnie, zbyt wiele roboty, za bardzo wyszukane potrawy. W Twojej książce jest inaczej – jest świetnie wydana, miła dla oka ale i motywująca aby zamiast oglądać zacząć działać. Bo nie ma czasochłonnych i skomplikowanych przepisów. Bo jest prosto, smacznie i zdrowo. I dlatego właśnie chcę ją mieć 🙂
pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

Odpowiedz
Monia 08/09/2018 - 11:43 am

Witaj. Od tygodnia nasz syn uczęszcza do szkoły. Codziennie rano wspólnie przygotowujemy posiłek – dla niego i dla mnie (ja też uczę, ale w innej klasie). Ostatnio mój syn zasugerował, że moglibyśmy wprowadzić więcej kolorów do tego jedzenia, jakoś to uporządkować. Stwierdził też, że może jak te posiłki będą lepsze to wreszcie może trochę schudnę i w końcu urodzę mu tego dzidziusia (a jak wiadomo mama musi być zdrowa, żeby i dzidziuś był zdrowy…, a on tak marzy o rodzeństwie.) No cóż…
I wtedy jak z nieba zobaczyłam w internecie Twoją książkę. Myślę, że takie inspiracje bardzo by nam się przydały… już widzę radość w jego oczach 🙂 a potem kto wie… 🙂

Odpowiedz
Ola 08/09/2018 - 4:05 pm

Książkę dla siebie zamówiłam już dawno i z niecierpliwością czekam aż dotrze fantastycznie pachnąca farbą drukarską 🙂 Tę konkursową chciałabym przekazać mojej 12letniej siostrzenicy – gotowanie to jej pasja, uwielbia kulinarne eksperymenty i nie raz zawstydziła swoimi daniami „stare kuchary” 😉 Niestety w szkole podjada często to, co niezdrowe. Próbuję zarazić ją lunchboxowym bakcylem, którego sama połknęłam kilka lat temu. Zamówiłam dla niej fantastyczne pudełko i książka byłaby cudnym dodatkiem. Czy istnieje lepszy prezent na smaczny start w nowy rok szkolny?

Odpowiedz
Kasia 08/09/2018 - 4:39 pm

Książka powinna trafić do mnie, bo jestem Matką Polką Potrzebującą Pomocy 😉 zaczął się nowy rok szkolny, dwójka moich dzieci zrezygnowała z obiadów w stołówce szkolnej na rzecz codziennej drożdżówki. Chciałabym ich przekonać, że można inaczej!!!

Odpowiedz
Ania 08/09/2018 - 5:40 pm

Mój narzeczony powiedział, że facet potrzebuje od kobiety trzech rzeczy: dobrego jedzenia, dobrego seksu i świętego spokoju. Dwa ostatnie dostaje bez problemu, pierwsze uczę się dzięki Twojemu blogowi. Może jak będę miała książkę, to zmienię stan cywilny na żonę :>

Odpowiedz
Natalia Z 08/09/2018 - 6:08 pm

Jestem mamą dwójki dzieci. Chciałabym robić dzieciom zdrowe lunchboxy do szkoły ale już brak mi pomysłów. Miło by było wygrać książkę i korzystać razem z dziećmi z tak ciekawej książki. Dzieci by mogły same przygotowywać sobie posilki gdyby miały tak interesująca książkę. W końcu mogłabym wprowadzić więcej warzyw do diety naszej rodziny

Odpowiedz
Karolina 09/09/2018 - 8:41 am

Chodząc na studia potrafię wychodzić z domu o 7 i wracać o 21 i przez ten czas nic nie jeść przez cały dzień, ponieważ nigdy nie miałam wystarczającej wiedzy lub wyobraźni, aby wymyśleć coś kreatywnego do lunchboxa. Chciałabym, aby ta książka była jedynym słusznym bodźcem która nauczy mnie odżywiać się zdrowo, ureguluje moje jedzenie i dzięki niej poznam nowe smaki i poeksperymentuje w kuchni <3

Odpowiedz
Dariusz 09/09/2018 - 9:15 am

Wlaśnie kupiłem dom i niestety mieszkam sam 🙁 Kto mi pomoże w codziennym życiu jak nie ta książka 🙂

Odpowiedz
Justyna 09/09/2018 - 11:39 am

Dlaczego ja? Przygotowanie posiłku dla mojego 8latka prawie wszystko niejadka to prawdziwe wyzwanie ostatnio sprawdziła się metoda samodzielnego wyszukania dania z książki kucharskiej, sam uznał co wygląda apetycznie, co ma ochotę zjeść i jest odrobine lepiej 🙂 chętnie powiekszymy nasza kulinarna biblioteczke i przetestujemy nowe przepisy 😉

Odpowiedz
Małgorzata 09/09/2018 - 12:39 pm

Ostatnio ktoś bliski powiedział mi, że zastanawia się nad zakupem „diety pudełkowej”. Ja jestem zwolenniczką gotowania, poza przyjemnością jaką mi ono sprawia, lubię wiedzieć skąd pochodzą produkty, które spożywam i co się z nimi działo zanim trafiły na mój talerz, dlatego chciałabym przekonać tę osobę, że fajną i zdrową „dietę pudełkową” można w prosty sposób przygotować samemu, a Twoja książka wydaje się być na to dobrym argumentem 🙂

Odpowiedz
Studentka 09/09/2018 - 3:09 pm

,,Dzień, który zmienił moje życie”- tak można by nazwać dzień, w którym trafiłam tutaj na krokiety z mięsem haha 🙂
I tak od prawie 2 lat zaglądam na Twojego bloga, bo jestem pewna, że znajdę coś, co mnie zainspiruje. Twój blog to dla mnie wielka książka kucharska warta więcej niż niejedna jaką mogłabym kupić stacjonarnie. Śniadania Mistrzów są moją ulubioną zakładką.
Niedługo zaczynam studia, a co się z tym wiąże, chciałabym urozmaicić swój lunch – zrobić coś więcej niż zwykła bułka z serem – brzmi to tak nieprofesjonalnie haha.
Dlaczego Twoja książka miałaby trafić do mnie? Bo jestem kompletnie spłukana 🙂
Mam nadzieję, że moja bezpośredniość tylko i wyłącznie Ciebie rozbawiła 😀
Czy wygram, czy też nie, I tak pozostanę Twoją fanką i dalej będę polecać Ciebie rodzinie i znajomym!
PS. zdjęcia i samo przygotowywanie potraw do zdjęć muszą być bardzo pracochłonne- podziwiam!

Odpowiedz
Julka 09/09/2018 - 4:05 pm

Dzieki Twojej stronie i grupie na fb schudlam juz sporo. Brakuje jeszcze 30kg, zebym mogla zostac mama. Ksiazka bardzo by mi w tym pomogla.

Odpowiedz
Aleksandra 09/09/2018 - 7:00 pm

Chciałabym dostać książkę, bo sama jestem bentomaniaczką z wyboru. Lubię domową, sprawdzoną kuchnię i lubię, gdy nic się nie marnuje w lodówce. Jako pionierka, widziałam w moim biurze najpierw coś jakby kpinę, później było zaciekawienie, a teraz moje pudełka wzbudzają wręcz zazdrość 🙂 I nie dlatego, że są jakoś szczególnie piękne ale właśnie dlatego, że są domowe, swojskie i pomysłowe, a ich właścicielka uparta i konsekwentna. Książka byłaby drogowskazem i zachętą, a także pomocnym szlifem w dążeniu do równowagi, pomiędzy smacznym a pięknym 🙂

Odpowiedz
Sabina 09/09/2018 - 8:32 pm

Uwielbiam książki!!!! A przepisy muszę mieć w formie papierowej,bo tak jest mi najwygodniej,. Tylko, że potem szukam w karteluszkach danego przepisu.
Kocham zapach świeżo wydrukowanych książek. Lubię oglądać i wąchać:-)

Odpowiedz
Ania 09/09/2018 - 8:33 pm

Z racji tego, że w ciągu tygodnia spędzam większość czasu poza domem, lunchboxy to moi niezbędni towarzysze życia – mam specjalną szafę przeznaczoną na różne pojemniczki i torbę do ich transportowania 🙂 Ostatnio niestety popadłam w żywieniową rutynę i codziennie zabieram bardzo podobne zestawy. Wydaje mi się, że tylko Twoja książka skłoniła by mnie do eksperymentów, tym bardziej że kupiłam niedawno nowy pojemniczek typowy do bento – ten który tak fajnie wygląda na Twoich zdjęciach :)) Pojemników w domu nigdy dość, tym bardziej że ograniczam bardzo zużycie plastiku, a zabieram ze sobą sporo owoców – jeszcze nie tak dawno wszystkie wkładałam do foliówek.

Odpowiedz
Ania 09/09/2018 - 8:36 pm

Z racji tego, że w ciągu tygodnia spędzam większość czasu poza domem, lunchboxy to moi niezbędni towarzysze życia – mam specjalną szafę przeznaczoną na różne pojemniczki i torbę do ich transportowania 🙂 Ostatnio niestety popadłam w żywieniową rutynę i codziennie zabieram bardzo podobne zestawy. Wydaje mi się, że tylko Twoja książka skłoniła by mnie do eksperymentów, tym bardziej że kupiłam niedawno nowy pojemniczek typowy do bento – ten który tak fajnie wygląda na Twoich zdjęciach :)) Pojemników w domu nigdy dość, tym bardziej że ograniczam bardzo zużycie plastiku, a zabieram ze sobą sporo owoców – jeszcze nie tak dawno wszystkie wkładałam do foliówek.

Gratuluję książki, zapowiada się wspaniale, na tak cudne zdjęcia zawsze miło popatrzeć 🙂

Odpowiedz
Justi 09/09/2018 - 9:24 pm

Filozofia smaku to kwintesencja zdrowia, sprytu i aromatów. Chciałabym by moi synowie, uczęszczający do początkowych klas szkoły podstawowej, nabrali zdrowych nawyków z książki „Lunch na każdy dzień – przepisy inspirowane japońskim bento”. Będę gotowała i komponowała z nimi finezyjne w smaku, proste w przygotowaniu zestawy, pokazując innym jak rozkoszna to sprawa!

Odpowiedz
Iza 10/09/2018 - 6:40 am

Moja kolej… Książka powinna trafić do mnie bo…
1. …a nie mówiłam? … Już dawno szukałam jej w księgarniach a ty tak długo kazałaś nam na nią czekać.
2. … człowiek jeść coś musi zwłaszcza w pracy / szkole / przedszkolu (tak, był epizod że do przedszkola też musiałam robić posiłki) a kanapek nie jem już od ponad roku.
3. W dobie internetu można przepisy znaleźć w tablecie, laptopie, komórce… ale laptop zajęty przez starszego, na tablecie Omar gra a Gwiazda robi selfie moim telefonem. Ja obdarta z tych technologicznych gadżetów stoję przy garach i nie wiem… szukam w głowie pomysłów a tu pustka… więc szukałabym w książce.
4. A propos Omara i Gwiazdy. Starszak ma fazę poznawania nowych smaków, eksperymentowanie i próbowanie wszystkiego, czego do tej pory nie jadł. Myślę że nowe pomysły z książki spodobałyby mu się równie mocno jak i te z bloga.
To nie wszystkie powody… to główne powody. Gdybym pisała więcej nikt nie chciałby tego czytać 🙂
A Gwiazda jak gwiazda … lubi gwiazdorzyć więc mam czas jeszcze 1 rok na nauczenie się jak włożyć smakołyki do pudełek żeby mogła szpanować w szkole. Pierwsza klasa to nie przelewki 🙂
5.

Odpowiedz
Kamila 10/09/2018 - 6:41 am

Bardzo bym chciała mieć Twoją książkę z kilku powodów! Po pierwsze od dawna czytam Twojego bloga i bardzo lubię Twoje zdjęcia! Po drugie książki kucharskie to w zasadzie jedyne książki poza przewodnikami, które kolekcjonuję. Rzadko kiedy trzymam się przepisów podczas gotowania, ale żeby gotować, muszę mieć wenę. Gdy brakuje mi weny, czytam książki kucharskie i co tu dużo mówić najbardziej inspirują mnie piękne zdjęcia potraw, a jestem więcej niż pewna, że zdjęcia w Twojej książce będą przepiękne! A wreszcie mimo iż Cię nie znam osobiście, to mam wrażenie, jakbyśmy się znały, więc ta książka będzie dla mnie wyjatkowa też z tego względu. Jednak to co innego mieć książkę totalnie nieznajomej osoby, a mieć ksiązkę kogoś, kogo się lubi!

Odpowiedz
Blue 10/09/2018 - 7:23 am

Cześć, lunchboxy i bento to dla mnie stosunkowa nowość, i na razie głównie obserwuję z podziwem lunchboxowe cudeńka robione przez koleżanki z grupy na fb, bardzo chciałabym nauczyć się i ogarnąć rzeczywistość na tyle żeby samemu tworzyć takie pyszności. Zwłaszcza źe wreszcie miałabym na to chwilę czasu, bo pierwszego dnia na urlopie w górach skręciłam kostkę i na jakiś czas jestem solidnie uziemiona.
Pozdrawiam serdecznie i ciepło,

Odpowiedz
Magda 10/09/2018 - 8:49 am

Droga Malwino! Dołączam do grona ludzi, którzy też chcieliby dostać Twoją książkę 😉 A to dlatego, że dużo pracuję (firma i etat) i bez lunchboxów jestem skazana na kiepskie jakościowo jedzenie od „pana kanapki”, poza tym ważę o 8 kilo za dużo i potrzebuję inspiracji w trakcie diety, a w tym bardzo zajętym życiu muszę jeszcze znaleźć czas dla przyjaciół i chłopaka, dla którego chcę wyglądać jak najpiękniej 😀 I jak tu żyć bez przygotowywania sobie jedzenia? A pomysły mi się wyczerpują i chciałabym też jeść mniej mięsa, bo w kółko wcinam jakieś fitburgery albo kurczaka upieczonego z warzywami, a pisałaś na blogu, że w Twojej książce przeważają przepisy wegetariańskie. Poza tym kiedy moja dieta jest nudna, to jestem też smutna. Twoja książka sprawi, że będę zdrowsza i będę się częściej uśmiechać 🙂

Odpowiedz
Anna 10/09/2018 - 9:10 am

Książkę z przepisami na bento chciałabym otrzymać, ponieważ próbuję zmienić nawyki żywieniowe mojej rodziny. Marzę o wspólnym przygotowywaniu kolorowych, smacznych posiłków w pudełkach, które będzie kolejną okazją do spędzania czasu razem z korzyścią dla zdrowia. Jestem początkująca w przygotowywaniu bento i wiem, że książka byłaby świetną inspiracją.

Odpowiedz
Teresa 10/09/2018 - 9:35 am

Witam Cię serdecznie Malwinko, od lat jestem bentomaniaczką i namiętnie śledzę twojego bloga. Jak każdy chciałabym się załapać na twoją prześliczną książkę, ale nie dla mnie tylko jako prezent dla mojej 12,5-letnij córki, która zaczyna swoją przygodę z gotowaniem i była by to dla niej jej pierwsza własna książka kucharska (a nie z biblioteczki mamy 😉 z której mogła by wyrobić sobie swoje własne zdrowe nawyki żywieniowe, poznawać nowe samki i techniki, które urozmaicą jej lunch box do szkoły oraz zachęcą do samodzielnego ich tworzenia. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego Teresa 🙂

Odpowiedz
Magda 10/09/2018 - 11:49 am

A dla nas Twoje przepisy są inspiracją, zarówno dla dużych jak i małych (a niestety o takie nie łatwo). Lunchboxy to u nas codzienność – cały dzień poza domem i wszystko niby fajnie bo jest w czym jest z czego, a jednak z wyprawki mojego „Połówka” większość wraca z powrotem. Szukamy sposobu na nie stanie codziennie w kuchni i ogarnięcie tego „prowiantu”. Może u Ciebie znajdę sprawdzone sposoby, żeby wszystko znikało i żeby nie stać zbyt długo nad tym. Wyzwanie o tyle większe, że na tapecie temat i kilogramów i nietolerancji glukozy…
A tak na koniec krótkie podsumowanie:

Lunchbox stał się naszym przyjacielem
Zdrowe jedzenie znaczy przecież wiele
Pomysłów nam jednak już chyba brakuje
I mamy nadzieję, że Malwina nas tu poratuje
Wdrożymy rozwiązania prosto z „Bento”
I każdym posiłkiem trafimy w sedno
Wszystko z pudełek zniknie w oka mgnieniu
I zapomnimy o nudnym, szarym jedzeniu

Odpowiedz
Daniel 10/09/2018 - 12:10 pm

Napiszę wprost, bowiem o kwestiach życia i kanapek trzeba tak sprawy ujmować. Pracuję nietypowo, przeróżnie godzinowo i bardzo często się zdarza, że główny posiłek dnia, niegdyś zwany obiadem, dziś lunchem przypada na czas poza domem. Jako osobnik z natury wygodny żyłem dostatnio, kupując dzień w dzień najmniej znakomite fastfoody. Pogorszyła się kondycja, na łeb na szyję poleciały wyniki badań, żona płacze nad mym losem. Rzekłbym, że wrak człowieka, ale jak na złość zrobiło się mnie zdecydowanie więcej. Na śmieciowym żarciu postawiłem krechę, a że inwencja u mnie żadna, przestawiłem się na… kanapki. Wytrzymałem tak tydzień, może tydzień i pół tygodnia, jednak obecnie dotyka mnie desperacja. Znalazłem tę stronę i te treści smakowite i pomyślałem „to coś dla mnie!” – odżyję na nowo. Z książką byłoby to znacznie prostsze i ciekawsze zarazem. Więc obrałem sobie za punkt honoru, że taka okazja nie ujdzie mi płazem!

Odpowiedz
Barbara 10/09/2018 - 12:34 pm

Od dłuższego czasu podglądam blog i posty na FB, sama nie mam jednak odwagi i pomysłu na komponowanie pudełek. Na codzień kończy się jedynie na resztkach z obiadu z dnia poprzedniego.
Stronę Filozofia Smaku traktuję jako inspirację, ale myślę, że dzięki posiadaniu książki uda mi się wcielić w życie zmiany – zacząć w pełni korzystać z bogactwa przepisów i pomysłów. Motywację mam tym większą, że przede mną planowane powiększenie rodziny – zdrowe i pełnowarościowe posiłki potrzebne na co dzień.

Pozdrawiam gorąco!!

Odpowiedz
Dorota Z. 10/09/2018 - 1:32 pm

Jestem jedną z najwierniejszych Twoich czytelniczek, bloga czytam już od 2014 roku – uwielbiam inspirować się Twoimi pomysłami na pudełka i aż mi się buzia cieszy jak patrzę jak ogromne postępy zrobiłaś na przestrzeni lat! I nie mówię tylko o przepięknych fotografiach, ale o formie samego układania jedzenia. Pamiętam jak dziś wyśmiewanie się z moich pudełek przez współpracowników, a teraz sami z zazdrością zaglądają mi pod pokrywkę 🙂 Twoja „filozofia smaku” jest mi bardzo bliska – gotowanie no waste, pyszne, sezonowe posiłki to jest to! Byłabym jedną z 5 najszczęśliwszych bentomaniaków, gdybym wygrała książkę z Twoim no i oczywiście Połówka autografem 🙂
W końcu 50% jedzonka na blogu On pochłania, więc jest bohaterem bloga 🙂
Pozdrawiam!

Odpowiedz
Edyta 10/09/2018 - 1:52 pm

Cześć 🙂
Bardzo chciałabym dostać twoją książkę, bo od dawna pasjonuje mnie tematyka zdrowego odżywiania, a swoje pierwsze lunchboxy zaczęłam przygotowywać 5,5 roku temu, kiedy zaczęłam pracę zawodową i na jednej kanapce ośmiu godzin w pracy nie byłabym w stanie przeżyć:-) tym bardziej, że do pracy dojeżdżam rowerem, także kalorii trochę potrzebuję 😉 od tego czasu przetestowałam… setki różnych sałatek, bo do sałatek (mniej lub bardziej pożywnych) moje pudełeczka najczęściej się sprowadzają 🙂 korzystam z różnych blogów jako inspiracji, choć w tej chwili tworzę nie raz i nie dwa swoje pudełka po prostu patrząc, co mam do wykorzystania właśnie w lodówce. Ciągle szukam nowych smaków i połączeń, także bardzo mnie ciekawi, co można wziąć do pudełka oprócz sałatki 😉 (no dobra, przyznam się, że czasem robię sobie hiszpańską tortillę). Z mojej inwencji kulinarnej korzystam nie tylko ja, ale także mój partner (od niedawna mąż), oraz mama, którym czasami także zapakuję porcję sałatki do pudełeczka. Od niedawna zaczął mnie także interesować recykling jedzeniowy, zresztą odkąd pamiętam nienawidziłam wyrzucać jedzenia, także ten rozdział z książki na pewno mnie zaciekawi 😉 często staram się wykorzystać jakieś poobiednie resztki (np. ziemniaki, kasze) i nadać im drugie życie w pudełku, albo wykorzystać już mocno przywiędnięte warzywa. W ciągu tych kilku lat niestety dalej nie pozbyłam się mojej wady – kiepskiej organizacji w kuchni 🙁 potrafię spędzić 2h wieczorem w kuchni, żeby zjeść kolację i przygotować sobie jedzenie na następny dzień, stąd porady dotyczące organizacji mogą się okazać dla mnie zbawienne 😀 Aha, i do tego dochodzi jeszcze wegetariański profil przepisów, który mi bardzo dopowiada. Choć ani ja, ani mąż nie jesteśmy wegetarianami, bardzo lubimy roślinną kuchnię, i staramy się nie jeść codziennie mięsa, a wegekotlety to jedna z naszych ulubionych potraw 😉
A na koniec argument koronny – dzisiaj mam urodziny – byłby to idealny prezent dla mnie (i moich najbliższych) 🙂

Ps. Gratuluję zmian na blogu 🙂 ciesze się, że teraz jest znacznie bardziej czytelny i przyjemny w korzystaniu 🙂

Odpowiedz
Małgorzata Słoniewicz 10/09/2018 - 2:05 pm

„Odkrycie nowego dania większym jest szczęściem dla ludzkości niż odkrycie nowej gwiazdy” – Czy wiesz ile już odkryłam dzięki Tobie? Niejedną konstalację! Pomóż mi zbadać całą kulinarną galaktykę:)

Pozdarawiam

Odpowiedz
Ania 10/09/2018 - 2:40 pm

Twojego bloga poleciła mi rok temu moja Pani dietetyk 🙂 Przepisy, które zamieszczasz przypadły mi do gustu tak bardzo, że zaglądam tutaj niemal codziennie 🙂 Bardzo się cieszę twoim sukcesem (własna książka jest ogromnym dokonaniem – mam nadzieję, że jest dokładnie taka, jaką sobie wymarzyłaś) i szczerze gratuluję. Dlaczego chciałabym wygrać twoją książkę? Bo uwielbiam gotować i wyznaję teorię, że szczęścia, miłości i książek w życiu nigdy nie ma za wiele 🙂

Odpowiedz
Gosia 10/09/2018 - 6:02 pm

Chciałabym wygrać Twoją książkę, ponieważ interesuję się filozofią bento i zdrowego stylu życia. Studiuję kierunek Żywienie człowieka, więc uważam, że ten temat jest mi bardzo bliski. Zaglądam na Twojego bloga już od kilku lat, bardzo podoba mi się cykl Make bento, not war!, a jeszcze bardziej Bento Prep. Śledzę także stronę na Facebooku i Twoją grupę o lunchboxach. Myślę, że Twoje pudełeczka są piękne i nie mogę się nadziwić jak robisz to wszystko w tak krótkim czasie i jak to wygląda tak apetycznie! Połówek to ma szczęście ;). Bardzo podoba mi się idea niemarnowania jedzenia. Od zawsze mam z tym problem, najpierw nakupuję a później wyrzucam. W domu rodzinnym nie było to takim problemem, gdyż mam dużo zwierząt, więc tak naprawde nic się nie marnowało. Lecz teraz jak mieszkam w mieście nie jest to takie proste i serce mnie boli jak muszę coś wyrzucić. Kupiłam już książkę „Gotuję, nie marnuję”, która zdaje się pojawiła się w Twoim czytelniczym naj i po przeczytaniu wstępu na temat tego ile tak naprawdę marnujemy żywności przeraziłam się. Liczę na to, że z pomocą Twojej książki będę mogła jeszcze bardziej ograniczyć wyrzucanie jedzenia :). Przekonuje mnie także ilość przepisów wegetariańskich. Jem mięso, jednak okazało się, że za dużo, na zajęciach dowiedzialam się, że powinno się spożywać max 500g mięsa tygodniowo- tyle mniej więcej białka są w stanie „przerobić” nasze nerki i wątroba. Mam nadzieję, że jedna z Twoich cudownych książek trafi do mnie, nie martw się, zadbam o to, żeby się nie kurzyła 🙂

Odpowiedz
Agata 10/09/2018 - 8:38 pm

My musimy wygrać książkę, znaczy chcielibyśmy bardzo, bardzo. Ja i moi pomocnicy (2 i 4 lata) najpierw jemy oczyma, a ta książka będzie do tego idealna, znając Twoje osiągnięcia w sztuce fotografii kulinarnej. Najpierw usiądziemy z Twoją książką, wybierzemy razem przepis, a to na pewno trochę potrwa i pewnie skończy się przynajmniej na dwóch. W tym czasie zgłodniejemy od podziwiania pięknych zdjęć. Następnie wcielimy nasze plany w życie i coś upichcimy, nabałaganimy i zasmakujemy. A śniadanie czy też piknik bez pieczonej owsianki lub pieczonych omletów to się nie liczy.

Odpowiedz
Izabela 10/09/2018 - 9:10 pm

– PUK PUK
– kto tam?
– BENTO
– (nieśmiało uchylam drzwi) kto?
– pewnie jeszcze mnie nie znasz i dlatego chcę opowiedzieć ci parę słów o sobie:
* jestem jak tęcza – potrafię kryć w sobie moc kolorów;
* jestem jak muza – codziennie inspiruję do tworzenia nowych, fantastycznych pomysłów;
* jestem znane na mieście – bywam u aktorów, piosenkarzy, prezesów firm,;
* jestem jak ukochany piesek – zawsze chętne do zabrania ze sobą wszędzie;
* wzbudzam emocje – ludzie na mój widok wyrażają ciekawość, ale także zazdrość czy pożądanie :);
* uwielbiam wszystkie środki transportu, odnajduję się zarówno w samochodzie czy autobusie, za to zupełnie nie rozumiem dlaczego nie jestem mile widziane na pokładzie samolotu, ale w tajemnicy ci powiem, że najbardziej lubię chustonoszenie;
* nie przepadam za wakacjami, te wszystkie urlopy i wolne od szkoły sprawiają, że trochę się nudzę;
* wstyd się przyznać, ale bardzo rzadko bywam w teatrze, operze czy w filharmonii;
* za to żadnej pracy się nie boję – widziano mnie w korporacjach, biurze a nawet na budowie;
* znam dobrze język japoński;
* jestem też jak koło ratunkowe – dla tych wszystkich resztek i koncówek;
* jestem rodzinne i towarzyskie uwielbiam wychodzić w towarzystwie wujka termosu, kolegi bidonu, czy malutkich kuzynów widelczyków;
Za to najlepsze zostawiłem na koniec – wyobraz sobie – jestem bohaterem KSIĄŻKI mojej wieloletniej przyjaciółki Malwiny Bareła. Jestem pewne, że po tej lekturze my również zostaniemy przyjaciółmi już na zawsze!
To jak zaryzykujesz???
– (otwieram szeroko drzwi) no jasne, bardzo ale to bardzo chciałabym cię bliżej poznać :))))

Odpowiedz
Malwina 11/09/2018 - 7:31 am

Uprzejmie dziękuję wszystkim za udział w konkursie. Zabieram się za czytanie i jeszcze dziś w osobnym poście ogłoszę wyniki 🙂

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies