Foodbook #7

przez Malwina
Foodbook
Dzień dobry,

Spóźniony Foodbook, który miał wskoczyć na blog w minioną środę. Mocno resztkowy, ale tak właśnie ostatnio od kilku miesięcy wygląda moje gotowanie. Na pewno o tym moim resztkowym gotowaniu napiszę coś więcej już wkrótce, jestem bowiem zdania, że całkiem nieźle ogarniam temat niemarnowania jedzenia i oszczędnego gotowania (po prawie 5 latach bentowania mam już spore doświadczenie w tym temacie).

A co w nowym Foodbooku? Całość wyszła bardzo kolorowa i iście wiosenna. Najbardziej smakowało mi śniadanie, ale to zapewne przez obecność bobu w sałatce, który uwielbiam. Mam jeszcze kilkadziesiąt paczuszek w zamrażarce, dlatego zapewne już niedługo w moim bento pojawią się ulubione burgery z bobu i wiele innych smacznych potraw.

Fot. W. S.

Na dzień dobry
Standardowo dzień zaczynam od mięty z lukrecją. Póki co, nadal mi się ona nie nudzi. Poranna herbata to już taki mój mały rytuał. Pierwszy kubek zawsze wypijam jeszcze w łóżku. Jeśli mam troszkę czasu, to spędzam kilkanaście minut z książka w dłoni.

 

 

Śniadanie

 

To się nazywa śniadanie na wypasie. Na talerzu tofu teriyaki (90 g), kasza jaglana (50 g- waga przed ugotowaniem) z koperkiem szczypiorkiem, bobem, rzodkiewką, pomidorkami i oliwkami zmieniającymi kolor (nie jesteście odosobnionym przypadkiem, też o nich pierwszy raz słyszę).
Kaszę doprawiłam spora ilością soku z cytryny i wymieszałam z 1 łyżeczką oliwy z chili i czosnkiem. Do tego sól i pieprz do smaku, oraz troszkę ajvaru i sosu czosnkowego na silken tofu. Ten ogromny talerz pełen dobrych rzeczy ma 570 kcal, w tym 29 g białka. Jak dla mnie bomba. Gdybym jeszcze to śniadanie zjadła o 7 rano, a nie o 11, to byłoby zdecydowanie lepiej. Przy poniedziałku myślę najpierw o pracy, a dopiero potem o jedzeniu.

 

Zioła

 

Dziennie wypijam łącznie ponad 3 litry płynów.  Poza wspomnianą miętą z lukrecją, piję białą i zieloną herbatę oraz zioła. Akurat w weekend byliśmy u Pani Ziółko. Kupiłam u niej m.in. owoc głogu, owoc czarnego bzu, ruszczyk kolczasty, owoc róży. Większość ziół z myślą o naczynkach krwionośnych, z którymi mam problem, odkąd tylko pamiętam. Chcę je wzmocnić i zapobiec kolejnym teleangiektazjom. W tym roku mam też w planach zamknięcie naczynek laserem (jeśli macie jakieś doświadczenia w tym temacie, piszcie koniecznie).Co z ziół tego dnia wypiłam? Trzy kubki skrzypu z pokrzywą, małą filiżankę naparu z głogu i kubek naparu z czarnego bzu. Zioła piję wymiennie, staram się nie przesadzać z ich ilością, co jakiś czas robię też przerwy w piciu niektórych naparów i odwarów. Grunt to umiar i niepopadanie w skrajności.

 

Po treningu

 

Od jakiegoś czasu stałym punktem mojej diety jest szklanka soku. Absolutnie nie ma to nic wspólnego z dostarczeniem organizmowi witamin. Sok piję po treningu od poniedziałku do piątku. Podbijam sobie w ten sposób delikatnie kalorie. Gdy pojawią się sezonowe truskawki, maliny i in., zapewne sok podmienię na małą porcję mniej dojrzałych owoców. Tu 250 ml soku z klementynek. Był jak dla  mnie zdecydowanie zbyt słodki i raczej już go nie kupię.

 

Obiad

Na obiad talerz obfitości. Porcja placków z cukinii z koperkiem. Do tego ogórek, rzodkiewka, kawałek awokado z sezamem. Jeden karczoch, który siedział samotnie w słoiczku. I resztka ajvaru, i sosu na silken tofu. Bardzo przyjemne sprzątanie lodówki.

 

Kolacja

Jedno z dań, które uwielbiam. Robi się je ekspresowo i smakuje wyśmienicie. To soba z dodatkiem warzyw. U mnie na talerzu z dodatkiem wędzonego tofu (65 g) i bez nerkowców. To danie lubię jeść także na zimno, zapewne część z Was już nie raz widziała je w moim bento. Moja wersja ma sporo warzyw i mniej makaronu (40 g). Taka soba idealnie sprawdza się do opróżniania lodówki z warzywnych resztek.

Razem: 1481 kcal, w tym 67 g B, 153 g W i 65 g T.

15 komentarzy
0

Podobne posty:

15 komentarzy

Ania S 21/03/2018 - 8:33 am

Same pyszności 🙂 A Twoje śniadanie zjadłabym chętnie na dzisiejszy obiad – moje resztki na dziś niestety tak smakowicie nie wyglądają i w weekend muszę w końcu porządnie uzupełnić niedobory lodówkowe (przynajmniej kasz i innych dodatków węglowodanowych mi nie brakuje :D).

Odpowiedz
Ervisha 21/03/2018 - 10:45 am

Śniadanie takie kolorowe… wiosna na talerzu mimo iż za oknem zima 🙂

Odpowiedz
Zuza 21/03/2018 - 10:46 am

bób i tofu… ale mam teraz "smaka" 🙂

Odpowiedz
Bea 21/03/2018 - 1:10 pm

Śniadanie jest naprawdę na wypasie. Wszystkie posiłki wyglądają jak pełnoprawne obiady 🙂

Odpowiedz
EllaCanto 21/03/2018 - 4:57 pm

Dla mnie soki zazwyczaj są zbyt słodkie – w ogóle rzadko je piję, bo dla mnie to zbyt skoncentrowane źródło węglowodanów i szybko podnoszą mi cukier. A uwielbiam pomarańczowy, multiwitaminę i tłoczony z jabłek – choć zawsze je rozcieńczam 🙂
Wszystkie dania z chęcią bym zjadła 🙂

Odpowiedz
Natalie 21/03/2018 - 5:08 pm

Pysznie prezentuje się to śniadanie 🙂

Odpowiedz
Iwona T. 21/03/2018 - 6:07 pm

Z tego co przeczytałam i zobaczyłam to obiad byłby moim ulubionym posiłkiem, ze względu na placuchy z cukinii które uwielbiam 😀

Odpowiedz
Lonna 21/03/2018 - 6:52 pm

Śniadanie rzeczywiście na bogato 😀 Bardzo chętnie bym zjadła taki talerzy 🙂 Na makaron soba z warzywami również bym się skusiła – uwielbiam takie połączenie i azjatyckie smaki 🙂

Odpowiedz
Dorota 21/03/2018 - 7:47 pm

Ale bogactwo witamin i kolorów na talerzach! A wypicie 3 litrów płynów w ciągu dnia to dla mnie nie lada wyczyn:)

Odpowiedz
Malwina 22/03/2018 - 7:54 am

To nic trudnego, trzeba w sobie tylko wyrobić odpowiedni nawyk. A warto. W końcu od prawidłowego nawodnienia organizmu zależy całe mnóstwo rzeczy.

Odpowiedz
Chocolade 22/03/2018 - 10:43 am

Muszę dziś kupić cukinię i wziąć się za placki 😀

Odpowiedz
Marta Langier 22/03/2018 - 7:48 pm

Takie dania to ja mogę jeść!!! Pyszności!!!

Odpowiedz
Angelika i Monika Candy Pandas 23/03/2018 - 5:24 pm

Faktycznie kolory robią wrażenie 🙂 Każdy posiłek świetnie wpasowałby się nam w czas obiadowy. Śniadanie u nas wygląda totalnie inaczej 😛

Odpowiedz
Anna J. 24/03/2018 - 8:04 am

Dzięki Twoim przepisom nauczyłam się jeść kaszę jaglaną i jest częstym dodatkiem do obiadów czy kolacji 🙂 piękne pokazane propozycje 😉

Odpowiedz
Paulina Kańtoch 24/03/2018 - 9:37 pm

Ale fajne potrawy. Szczególnie śniadanie mnie ciekawi. 🙂

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies