Make bento, not war! #151

przez Malwina
Lunchbox przepisy
Dzień dobry, 
Nawet nie wiecie, jak fajnie po dłuższej przerwie wrócić do robienia bento. Rozkręcam się powolutku, nie mam bowiem zbyt dużego pola do popisu, jeśli chodzi o warunki, w których mogę robić zdjęcia. Na szczęście bliżej końca remontu, niż jego początku. Jeszcze tylko panele w dużym pokoju i możemy po ogarnięciu wszystkiego zacząć normalnie mieszkać. Póki co… biwakujemy już trzeci tydzień na podłodze w kuchni, czuję się więc jak 10-latka na koloniach 😉  

Jeśli jesteśmy już w temacie bento, to w najnowszym numerze magazynu Sól i pieprz znajdziecie wywiad, którego udzieliłam kilka miesięcy temu. Rzecz jasna, mówiłam o lunchboxach i o tym, co do nich zapakować. Zachęcam do zakupu i lektury w wolnej chwili. 
Przy okazji krótkie info na temat nowego cyklu ze śniadaniówkami dla uczniów. Pierwszy wpis pojawi się albo pod koniec tego tygodnia, albo na początku kolejnego. Mam kilka zobowiązań i muszę dograć pewne terminy. Wpisy będą pojawiać się raz w miesiącu. Być może częściej, jeśli zainteresowanie będzie duże. 
PS. Jeśli wrzucacie zdjęcia swoich lunchboxów na Instagram, to nie zapomnijcie oznaczyć je hasztagiem #makebentonotwar

PONIEDZIAŁEK

U Połówka na śniadanie twarożek z rzodkiewką i zaatarem plus pomidor i ogórek.

W drugiej części pojemnika placuszki twarogowe, jabłko, listki melisy, nasiona granatu i dżem wiśniowy. 

WTOREK

Pierwszy posiłek to placuszki otrębowe, jajko gotowane na twardo i warzywa: pomidorki, ogórek, rzodkiewka.

W drugiej części pojemnika placuszki bananowo-kokosowe, domowa konfitura z mirabelek oraz winogrona. 

ŚRODA

Na śniadanie ośmiorniczki z parówek dla dzieci (o zaskakująco fajnym składzie), usmażone na niewielkiej ilości oleju ryżowego. Dodatkowo sałatka z pomidorów, ogórka, oliwek, koziego sera w solance, listków oregano. 

Na drugim pięterku placuszki na mące ryżowej, konfitura z mirabelek, winogrona, jabłko i listki melisy. 

9 komentarzy
0

Podobne posty:

9 komentarzy

strawmerry 11/10/2016 - 8:42 am

Placuszkowy tydzień 🙂 zdradzisz co to za parówki o fajnym składzie?

Odpowiedz
Malwina 11/10/2016 - 8:51 am

Najlepiej pod względem składu wypadają Piratki (Lidl) i parówki Konspol z serii Natura. Ta ostatnia firma ma też kabanosy o dobrym składzie (dostępne w Biedronce). A i jeszcze jest jakaś nowość z Lidla parówki z szynki bez konserwantów, ale nie miałam okazji zerknąć na etykietę.

Odpowiedz
Psujka 12/10/2016 - 11:37 am

Już podaję ich skład: 93% mięso z szynki, woda, sól, glukoza, przyprawy, ekstrakty przypraw, kolagenowe białko wp. (<0.1%), aromaty naturalne, susz z aceroli.

Odpowiedz
Malwina 12/10/2016 - 12:01 pm

Psujka, dzięki!

Odpowiedz
strawmerry 12/10/2016 - 6:57 pm

Dziękuję Wam za przydatne info 🙂

Odpowiedz
Katarzyna Borek 13/10/2016 - 8:42 am

A mogłabyś Malwinko polecić jakiś termos obiadowy, żeby zjeść te pyszności cieplutkie w szkole czy pracy? Placuszki nan zimno pycha, ale jakaś kasza zawsze lepsza na ciepło zimą. Szukałam, ale ciężko mi znaleźć żeby trzymał temperaturę chociaż z 8h. Pozdrawiam i dziękuję za cudne przepisy, Kasia

Odpowiedz
Malwina 13/10/2016 - 8:52 am

Kasiu, 8 godzin dla termosu to aż 8 godzin (termosy z niższej półki utrzymują ciepło do 2-3 godzin, te lepsze od 5 do 7-8 godzin). Pamiętaj tylko o tym, że termos spełnia swoją funkcję głównie przy płynnych i półpłynnych pokarmach. Kasza nie będzie tak długo ciepła, jak np. zupa.

W listopadzie planuję na blogu recenzje dwóch termosów (jeden dla dzieci LunchBots i jeden dla dorosłych marki Stanley). Po weekendzie powinnam je już mieć i sprawdzę, czy są warte zakupu 🙂

Odpowiedz
Alina 14/10/2016 - 8:37 am

Mam termos obiadowy firmy STANLEY już kilka lat . Do pracy noszę w nim kaszę lub zupy . Sprawdza się super bo trzyma ciepło . Nawet muszę odczekać aż ostygnie bo za gorące . Wkładam do termosu o 6.00 a jem o 10.00 . Będzie trzymał nawet dłużej ale myślę że jedzenie cały czas w cieple nie będzie już tak świeże

Odpowiedz
Malwina 14/10/2016 - 8:38 am

Marka Stanley jest bardzo dobra, dlatego też ją wybrałam. Postawiłam na termos, który podobno trzyma nawet 15 godzin. Zobaczymy, jak wypadnie w praktyce 🙂

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies