Make bento, not war! #116

przez Malwina
Lunchbox

Tygodnie, takie jak ten miniony, należą do wyjątkowo przyjemnych. Bo jak inaczej nazwać tydzień pełen zdrowego, nieprzetworzonego, różnorodnego i przede wszystkim mega smacznego jedzenia? Bez wątpienia ten pierwszy tydzień nowego roku wypadł naprawdę bardzo dobrze. Oby takich tygodni było  jak najwięcej.

Wszystkie prezentowane dziś potrawy doskonale wpiszą się w dietę osób będących aktualnie na redukcji (nie licząc dżemu truskawkowego). Jak możecie zauważyć, znów powracają dwuposiłkowe zestawy i utrzyma się to najprawdopodobniej przez cały ten rok ze względu na zmianę diety Połówka. 
Który zestaw podoba się Wam najbardziej? Moim zdaniem poniedziałkowy wygrywa. 
PONIEDZIAŁEK
Na śniadanie pieczona owsianka z malinami, słodzona erytrolem. Dodałam do niej mrożone owoce (poza malinami dodatkowo jeżyny oraz borówki). 
W drugim pojemniku pilaw z cukinią i szpinakiem oraz pieczony łosoś. Do pojemnika dołożyłam kawałek cytryny do doprawienia pilawu lub ryby. Łosoś plus pilaw to świetnie zestawienie. 

WTOREK
W pojemniku śniadaniowym muffinki owsiane z malinami. Dodatkowo jedna mandarynka. W dużej przegródce naleśniki bezglutenowe (przepis za jakiś czas znajdziecie w cyklu śniadaniowym). W małym pojemniku dżem z truskawek do naleśników. 

W drugim lunchboxie brokuł gotowany na parze i 1/3 foremki dietetycznego klopsa drobiowego. Ta spora porcja pieczeni ma niespełna 350 kcal. Przepis polecam każdemu, kto aktualnie jest na redukcji. 
CZWARTEK

Na pierwszy posiłek reszta klopsa drobiowego, ogórki konserwowe, pomidory z cebulką i oliwkami (pamiętajcie solić pomidory tuż przed jedzeniem, wcześniej nasolone puszczą sporo soku). Dodatkowo 6 wafli ryżowych.

W drugim lunchboxie smażona polędwiczka wieprzowa z ziołami, kasza gryczana z warzywami i sosem sojowym (przygotowałam od razu większą porcję z myślą o kolejnym dniu), sałatka z zielonych pomidorów i cebuli, kiełki rzodkiewki z domowej uprawy.  
PIĄTEK
Ten przepis pokochają wszyscy, którzy są na redukcji, a lubią od czasu do czasu zjeść jakiś deser. To czekoladowy omlet owsiany z dodatkiem owoców (owoce mrożone- maliny, borówki). Standardowo dosładzany erytrolem. 
W ostatnim lunchboxie kasza, którą przygotowałam w większej ilości z środę wieczorem oraz 220 g schabu smażonego na oleju kokosowym z dodatkiem rozmarynu.  
4 komentarze
0

Podobne posty:

4 komentarze

Alicja Dobry 11/01/2016 - 7:54 pm

Wszystkie zestawy podobają mi się w równym stopniu! Twoje pomysły są po prostu cudowne 🙂
Pyszne rzeczy gotujesz i fajnie dobierasz składniki odżywcze w posiłku 🙂

Odpowiedz
Magda C. 14/01/2016 - 6:58 am

Pyszności 🙂

Odpowiedz
Anonimowy 14/01/2016 - 1:23 pm

Czy przed zjedzeniem podgrzewacie czasem coś?

Odpowiedz
Malwina 14/01/2016 - 3:13 pm

Bardzo rzadko. Jeśli ma to miejsce, zaznaczam to w podsumowaniu.

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies