Mazurek kokosowy

przez Malwina
Mazurek kokosowy przepis
Mazurek kokosowy

W moim rodzinnym domu co roku na Wielkanoc Mama piekła mazurki. Chyba najczęściej był to mazurek z polewą czekoladową, który w mniej lub bardziej zręczny sposób próbowałam ozdobić czymś na kształt palemki lub pisanki. Mama piekła je zazwyczaj w ilości hurtowej. Jeden lub dwa zostawały w naszym domu a inne wędrowały w ręce Babci i znajomych. Z sentymentu do mazurków, które nieodłącznie kojarzą mi się z nadchodzącymi świętami, upiekłam troszkę inną wersję tego ciasta z dodatkiem kokosowego kremu. Nazwanie tego wypieku mazurkiem jest być może troszkę na wyrost, ponieważ zazwyczaj mazurki przygotowuje się na cieście kruchym. Jednak w moim domu robiło się je także na biszkopcie (czego przykładem jest mazurek makowy z kremem) i innych ciastach. Bazą do mojego mazurka jest ucierane ciasto, które po upieczeniu przypomina migdałowe maślane ciastka. Przykryłam je warstwą wiśniowego dżemu, którego ostatni słoiczek zostawiłam specjalnie na tę okazję. Całość wykańcza kokosowy krem na bazie serka mascarpone. Jest on o wiele lżejszy, aniżeli maślane kremy i mniej „zamulający”. 


Przepis na mazurek kokosowy dodaję do akcji Mirabelki- Wielkanocne smaki- edycja IV. 


Mazurek z kremem kokosowym
MAZUREK KOKOSOWY

Składniki (na kwadratową formę o boku 18-20 cm):
[przepis własny]

  • ciasto migdałowe: 80 g miękkiego masła, 40 g drobnego cukru, 1 jajko, 100 g zmielonych migdałów (bez łupinek), 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • słoiczek dżemu wiśniowego (około 200 g)
  • krem kokosowy: 100 ml zimnej kremówki, 250 g mascarpone, 3 łyżki likieru kokosowego, 3 lekko czubate łyżki cukru pudru (lub więcej do smaku), 5-7 łyżek wiórków kokosowych
  • wiórki kokosowe do posypania
Przygotowujemy migdałowy spód: masło ucieramy z cukrem, wbijamy jajo, miksujemy do połączenia. Wsypujemy migdały, proszek do pieczenia, ponownie miksujemy. Ciasto będzie miało konsystencję ciasta na ciasteczka. Nie używajcie formy większej, aniżeli ta w przepisie, ponieważ ilość ciasta jest idealnie dopasowana do kwadratowej foremki o boku 18-20 cm. Jeśli zdecydujecie się na większą formę, wówczas przygotujcie ciasto z podwójnej porcji. Dno formy wykładamy papierem do pieczenia. Przekładamy do niej ciasto i rozsmarowujemy. Pieczemy przez około 20 minut w temp. 180 stopni. Studzimy na metalowej kratce. 
Przygotowujemy krem: w misce umieszczamy kremówkę, mascarpone, likier, cukier puder. Miksujemy na małych obrotach przez kilka minut do otrzymania gęstego kremu. Dodajemy do niego wiórki, mieszamy łyżką. 
Wystudzony spód smarujemy dżemem, przykrywamy warstwą kremu i posypujemy wiórkami. Odstawiamy na kilka godzin do lodówki.

Czas przygotowania: 30 minut.

11 komentarzy
0

Podobne posty:

11 komentarzy

Justyna Żak 08/04/2014 - 5:06 pm

wygląda pysznie:)

Odpowiedz
Bo(ro)n Appétit 08/04/2014 - 6:55 pm

Cudowny! Uwielbiam kokosowe wypieki 🙂

Odpowiedz
Majana 08/04/2014 - 7:47 pm

Marzy mi się kokosowy! Pięknie wygląda u Ciebie Malwinko 🙂

Odpowiedz
teenager ;) 09/04/2014 - 3:46 am

nigdy w życiu nie robiłam ani nie miałam okazji spróbować jakiegokolwiek mazurka, ale widząc tak świetny przepis jestem pewna, że smakuje obłędnie!

Odpowiedz
majka 09/04/2014 - 6:25 am

U mnie nie bylo niestety mazurkowej tradycji… (byla za to sernikowa;) A szkoda, bo mazurki lubie. Narobilas mi strasznej ochoty na taki mazurek 🙂

Odpowiedz
gin 09/04/2014 - 7:58 am

Wygląda cudnie, tak delikatnie 🙂

Odpowiedz
Kraina miodem płynąca 09/04/2014 - 1:03 pm

Migdałowy spód do mazurka, idealnie- tego właśnie szukałam!!! 🙂 Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz
Magda C. 09/04/2014 - 1:29 pm

Piękny mazurek 🙂

Odpowiedz
Mania 10/04/2014 - 7:13 am

Cudowny mazurek. W takiej wersji jeszcze nie próbowałam piec, ale chętnie wypróbuję to już w tym roku.

Odpowiedz
JustInka 11/04/2014 - 12:24 pm

Kochana, dzięki Tobie mam teraz całą butlę likieru kokosowego. Insporacja rafaello ( taka lużna 😉 była już, teraz pora na mazurek! To połączenie bieli kokosa i niebieskiej zastawy wygląda super.

Odpowiedz
Anonimowy 18/04/2014 - 3:27 pm

Pyyyycha :):):). Syn właśnie wylizuje miskę z kremu, a mąż po pierwszym kęsie zapomniał o poście i wciąga 3 kawałek. Pewnie jutro będę piekła jeszcze raz bo porcja malutka:D

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies