Chodź ze mną na spacer…

przez Malwina

Nie przepadam za spacerami. Mogę nawet stwierdzić, że po prostu nie potrafię spacerować. Średnio po trzech minutach spokojnego chodu zaczynam  przyspieszać. Zawsze gdzieś gonię, zmierzam do określonego wcześniej celu na trasie. A co zrobić, by na chwilkę zwolnić i przestać gdzieś gonić? Wystarczy zabrać ze sobą aparat. Spacer staje się o wiele ciekawszy i bardziej przyjemny. Dziś chciałabym się z Wami podzielić kilkoma migawkami z wrześniowego spaceru. To kilka ujęć z miejsca bardzo mi bliskiego, gdzie praktycznie się wychowałam. 

8 komentarzy
0

8 komentarzy

Dota|oneginetatopa 17/10/2013 - 7:24 am

śliczny spacer:) to może następny biegiem:)))

Odpowiedz
Monica 17/10/2013 - 10:02 am

Ja nauczyłam się spacerować dopiero przy moim dziecku, wcześniej tylko biegałam. Wiecznie gdzieś się spieszyłam. Patrzyłam pod nogi. Teraz, nawet gdy idę po prostu do sklepu, zawsze patrzę przed siebie i często zerkam w niebo. Przecież jest tak pięknie.

Pozdrawiam serdecznie, jesiennie 😉

Odpowiedz
Wiewióra 17/10/2013 - 11:54 am

ja tez raczej biegam niż spaceruje 🙂 na szczęście dzieciaki dotrzymują mi tempa 🙂 piękny zakątek uwieczniłaś 🙂

Odpowiedz
tu-tusia 17/10/2013 - 12:10 pm

Rewelacja Malwinko! Piękne miejsce na dorastanie 🙂

Odpowiedz
Angie 17/10/2013 - 1:26 pm

Spacerowanie jest fajne: ) A z aparatem to już czysta przyjemność: )

Odpowiedz
JestSmak 17/10/2013 - 2:29 pm

Chętnie bym poszła na taki spacer 🙂 Nazbierałabym kasztany i kolorowe, jesienne liście… Może faktycznie też zabiorę ze sobą aparat 🙂 Pozdrawiam

Odpowiedz
Majana 17/10/2013 - 8:14 pm

Pięknie! 🙂

Odpowiedz
Bo(ro)n Appétit 18/10/2013 - 9:21 am

Miło wrócić do miejsca swojego dzieciństwa. Powracają wspomnienia. ..

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies