Tagine z wołowiny z ciecierzycą i daktylami

przez Malwina
 Moim zadaniem było ugotowanie potrawy, która najlepiej podkreśli smak piwa Książęce Korzenne.  Zacznijmy więc od samego piwa, jego aromatu i smaku. Piwo w zapachu jest słodkie, dominuje w nim nuta goździków i cynamonu a także lekka nutka pomarańczy. Po takiej woni spodziewałam się słodkiego trunku i tu mocno się zaskoczyłam. W smaku czuć początkowo pewną słodycz, chwilkę później pojawia się przyjemna goryczka. Smak miodu nie jest mocno wyczuwalny, nie czuć też zbytnio kolendry, która jest w składzie. Komponując potrawę do tego piwa chciałam, aby dominujące w piwie smaki stały się dopełnieniem dania. Postawiłam na dwie wspólne nuty, mianowicie cynamon i skórkę pomarańczy, której jak wspomniałam nie czuć w piwie zbyt intensywnie. Przygotowałam tagine z wołowiny z dodatkiem daktyli i ciecierzycy. Do potrawy nie dodałam mieszanki ras el hanout, której jednym ze składników są goździki, nie chciałam aby ich aromat całkowicie zdominował potrawę. Delikatna słodycz cynamonu i daktyli, lekka goryczka kminu rzymskiego oraz kardamonu i przebijająca je pikantność cayenne sprawiły, że danie idealnie smakowało razem z piwem Książęcym Korzennym. W piwie wyczuwalne są także cytrusowe nuty, które podkreśliłam podając do potrawy kuskus wzbogacony o orzeźwiający aromat cytryny. 

TAGINE Z WOŁOWINĄ, CIECIERZYCĄ I DAKTYLAMI (MAROKO)
Składniki (na 2 porcje):
[przepis własny]
  • 500 g wołowiny na gulasz
  • 1 łyżka mąki
  • 1 większa szalotka, obrana, posiekana w kostkę
  • 2 ząbki czosnku, obrane, drobno posiekane
  • 3-4 szklanki bulionu warzywnego
  • pół łyżeczki mielonego imbiru
  • 1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
  • pół łyżeczki mielonej kolendry
  • pół łyżeczki mielonej kurkumy
  • 1/4 łyżeczki zmielonej gałki muszkatołowej
  • 1/4 łyżeczki mielonego kardamonu 
  • 1 laska cynamonu
  • 5-centymetrowy kawałek skórki z pomarańczy
  • 400 g siekanych pomidorów z kartonika
  • 1/4 szklanki suszonych daktyli bez pestek 
  • 200 g ugotowanej ciecierzycy 
  • 1/4 łyżeczki cayenne
  • 200 g kaszy kuskus lub bulgur
  • skórka otarta z połowy cytryny

Mięso kroimy w kostkę, oprószamy lekko mąką. W rondlu z grubym dnem rozgrzewamy oliwę, wrzucamy mięso i obsmażamy ze wszystkich stron przez około 5 minut, aż włókna mięsa się zamkną. Zdejmujemy mięso na talerz. Do rondla wrzucamy szalotkę i czosnek, smażymy przez 3-4 minuty, w razie potrzeby dodając większą ilość oliwy. Wlewamy 3 szklanki bulionu, dodajemy skórkę pomarańczy, laskę cynamonu, mielony imbir, kardamon, kmin rzymski, kurkumę, gałkę muszkatołową, kolendrę. Do bulionu wrzucamy przesmażone mięso. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień i gotujemy przez około 1,5 godziny, w razie potrzeby dodając dodatkowy bulion. Po tym czasie do potrawy dodajemy pomidory, cayenne. Gotujemy dalej na małym ogniu przez około 40-60 minut, aż mięso będzie miękkie. Na 15 minut przed końcem gotowania dodajemy do potrawy suszone daktyle i ciecierzycę. Potrawę doprawiamy do smaku solą i pieprzem. 

Kuskus mieszamy ze skórką cytrynową, lekko solimy, zalewamy wrzątkiem (pół centymetra powyżej poziomu kaszy), przykrywamy i odstawiamy na 10 minut. Kaszkę spulchniamy widelcem, rozkładamy pomiędzy dwa głębokie talerze, wykładamy na nią przygotowaną potrawę. Dodatkowo możemy danie posypać świeżą kolendrą lub natką pietruszki. 

Czas przygotowania: 2 godziny 30 minut

Polecam Wam także tagine wołowy i moreli 
z przepisu Gordona Ramsey’a
    20 komentarzy
    0

    Podobne posty:

    20 komentarzy

    Anonimowy 14/01/2013 - 9:16 am

    super smacznie wygląda,pysznie.Miłego dnia.

    Odpowiedz
    Aga 14/01/2013 - 9:36 am

    Wygląda na bardzo syte i aromatyczne:)

    Odpowiedz
    Wiewióra 14/01/2013 - 10:59 am

    mmmm ale smakowicie!!! intrygujące połączenie smaków 😉

    Odpowiedz
    Droczilka 14/01/2013 - 11:02 am

    Zwykle dobieramy alkohol do potrawy. Ty zrobiłaś na odwrót. Jedno i drugie jest wielką sztuką.

    Odpowiedz
    Tomek gotuje 14/01/2013 - 12:16 pm

    Dawno nie jadłem porządnego gulaszu, z chęcią wciągnąłbym porcję 🙂

    Odpowiedz
    Dominika / Nóż i Widelec 14/01/2013 - 1:35 pm

    uwielbiam tagine'y, tówj wygląda przepysznie 🙂

    Odpowiedz
    JustInka 14/01/2013 - 2:34 pm

    Oj zdjęcia przyprawiąją mnie o głodowe skręty kiszek. Normalnie wciągnęłabym monitor! Ja uwielbiam kuskus i cieciorkę więc to coś dla mnie!

    Odpowiedz
    Justyna Bąk 14/01/2013 - 3:13 pm

    brzmi egzotycznie, wygląda apetycznie chyba trzeba będzie spróbować:D

    Odpowiedz
    mnemonique 14/01/2013 - 3:44 pm

    hm, ciekawe zadanie swoją drogą. Tego piwa nie piłam, ale wydaje mi się że bardzo by mi smakowało, bo lubię korzenne smaki. samo tagine znam i lubię, uwielbiam te małe naczynka do zapiekania tego dania, są urocze. Daktyle nadają słodkości, przyprawy korzenne lekkiej pikanterii. Zapowiada się przepysznie.
    Pozdrawiam
    Monika

    Odpowiedz
    Bernadeta 14/01/2013 - 5:20 pm

    rewelacyjny przepis.

    Odpowiedz
    Sylvia / Happines is homemade 14/01/2013 - 7:19 pm

    Ale apetycznie to wyglada 🙂 moze wyprobuje i jesli nie spale na panewce to chetnie zaserwuje je swojej przyszlej Tesciowej, zeby troche sympatii sobie zaskarbic 🙂

    Odpowiedz
    Ivka 15/01/2013 - 10:45 am

    Aromatyczne danie i korzenne piwko, mogłabym tak codziennie 🙂

    Odpowiedz
    Maggie 15/01/2013 - 11:07 am

    Cudowne zdjecia! I choc wytrawne dania z dodatkiem owocow to nie calkiem moja bajka, to chetnie sprobowalabym tego tagine.

    Odpowiedz
    RaD 04/03/2013 - 3:10 pm

    Tagine się udał i był pyszny ale pomimo to, że lubie tego typu piwa to Książęce Korzenne jest poniżej przeciętnej…

    Odpowiedz
    Malwina 04/03/2013 - 6:15 pm

    Cieszę się, że tagine przypadł Ci do gustu. Co do piwa, ja osobiście preferuję dobre lagery 🙂

    Odpowiedz
    Salome 23/10/2013 - 8:26 pm

    Wygląda genialnie, wypróbuję:)

    Odpowiedz
    Anonimowy 16/04/2014 - 11:14 am

    Czy gotowanie odbywa się pod przykryciem?
    Pozdrawiam, Maja

    Odpowiedz
    Malwina 16/04/2014 - 11:18 am

    Maju, gotujemy pod przykryciem, pokrywka z dziurką (lub z pokrywką uchylnie położoną na garnku).

    Odpowiedz
    Anonimowy 16/04/2014 - 12:58 pm

    Dziękuję! Już sobie "pyrka" i pachnie baaardzo zapraszająco 😉
    Maja

    Odpowiedz
    Anonimowy 16/04/2014 - 11:15 am

    Jaki rodzaj wołowiny poleca Pani do tego przepisu? Przyznaję, że niestety w tej materii jestem "zielona"…

    Odpowiedz

    Skomentuj

    * Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

    Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies