Marynowane pieczarki

przez Malwina

W okresie jesienno-zimowym lubię sięgać po marynowane warzywa. Ostatnio są to najczęściej pieczarki marynowane, które przygotowuję w ilościach hurtowych. Mogą stanowić dodatek do sałatek lub być zakąską do innych potraw. Przydadzą się także do przygotowania sosu tatarskiego. Kombinowałam z rożnymi proporcjami marynaty i ta, którą Wam podaję najbardziej przypadła mi do gustu (poprzednie były zbyt ostre). Polecam Wam do pieczarek dodać kawałek czerwonej papryki, nada ona grzybkom świetnego posmaku. Jako dodatek do zalewy dobrze sprawdza się także posiekany koperek. 

MARYNOWANE PIECZARKI

Składniki:

  • 600 g małych pieczarek (waga po obraniu)
  • 1 łyżeczka soli
  • Marynata: 650 ml wody, 240 ml octu 10 %, 1 łyżeczka cukru, 1 łyżeczka soli
  • Dodatki na każdy słoik: po 4-5 plasterków marchewki, 1/4 małej cebulki posiekanej w piórka, 2-3 ziarenka pieprzu, niepełna łyżeczka gorczycy, 3 plasterki papryki (opcjonalnie), łyżeczka posiekanego koperku (opcjonalnie)
Pieczarki myjemy, obieramy (jeśli są odpowiednio świeże, wystarczy je tylko dokładnie umyć), obcinamy kawałki łodyżek. W dużym garnku zagotowujemy wodę wraz z solą. Gdy woda zacznie wrzeć wrzucamy pieczarki i gotujemy około 5 minut (pieczarki szybko robią się miękkie, uważamy by nie gotować ich zbyt długo, wówczas ściemnieją). 
Kiedy pieczarki się gotują, umieszczamy w osobnym garnku składniki marynaty i doprowadzamy do wrzenia. 
W każdym słoiczku (o pojemności około 280 ml) umieszczamy marchewkę, cebulkę, pieprz, gorczycę. Smacznym dodatkiem do pieczarek jest papryka, nadaje przyjemnego słodkiego smaku. Do słoiczków możecie także dodać posiekany drobno koperek. 
Ugotowane pieczarki odcedzamy, gorące przekładamy do słoiczków, zalewamy wrzącą marynatą, zakręcamy. Pasteryzujemy przez około 15 minut. Jeśli pieczarki mają być zużyte w ciągu miesiąca, wówczas nie trzeba ich pasteryzować. Przechowujemy w chłodnym i zacienionym miejscu.

Czas przygotowania: 15 minut

14 komentarzy
0

Podobne posty:

14 komentarzy

basia 11/12/2012 - 6:42 pm

zapomnialam, jak bardzo je lubię. Jutro pędze po pieczarki i koniecznie zamarynuję. Dzięki za ten przepis

Odpowiedz
W kuchni Uli 11/12/2012 - 6:45 pm

nie przepadam za marynowanymi rzeczami, ale te pieczarki wyglądają ślicznie, i ta czerwona wykałaczka b. fajnie 🙂

Odpowiedz
MartynCia ^^ 11/12/2012 - 7:20 pm

uwielbiam 😉

Odpowiedz
Just Try Eat 11/12/2012 - 7:40 pm

Ja pewnie nie zrobię, bo za bardzo jakoś leniwa jestem. Z czego to wynika? Mogę stać 3h przy garach jeżeli WIDZĘ bezpośrednio efekty, ale jeżeli mam zrobić coś do słoika, to nie mogę, przetwory mi nie idą 🙁 ehhh… a mój Mr Big kupuje takie pieczarki za jakieś kosmiczne pieniądze, kiedy Ty mi taki ładny, tani przepis proponujesz 🙁 muszę lenia przepędzić zdecydowanie 😀

Odpowiedz
pasjonatka 11/12/2012 - 7:48 pm

tak rzadko je jem a przeciez tak je uwielbiam- dziekuje za przypomnienie 😉

Odpowiedz
mnemonique 11/12/2012 - 7:57 pm

ojej, ale to proste. Po co ja je kupuję, no po co. Teraz będę robić sama, dziękuję Ci bardzo za otwarcie oczu. A takie pieczareczki ślicznie wyglądają w bento! im mniejsze tym lepsze.
Pozdrawiam
Monika

Odpowiedz
Nemi 11/12/2012 - 8:31 pm

Aż głupio przyznać, bo marynuję grzyby, ale o pieczarkach nigdy nie pomyślałam!;)

Odpowiedz
Marzena 11/12/2012 - 9:26 pm

Ja też nigdy bym nie pomyślała, żeby zamarynować pieczarki, choć grzyby zaprawiam namiętnie:-)

Odpowiedz
Maggie 12/12/2012 - 11:35 am

Takie pieczarki pewnie i u mnie znikalyby w blyskawicznym tempie 🙂 A widelczyk uroczy!

Odpowiedz
Dota|oneginetatopa 12/12/2012 - 12:47 pm

super! i wiemy do końca co jest w słoiku a nie tak jak w tych ze sklepu:)

Odpowiedz
Sylvia (Fiolunka) 14/12/2012 - 12:15 am

U mnie zawsze znikaja z mgnieniu oka 🙂 a to dlatego, ze ja jestem glownym wyjadaczem i taki sloiczek to nie problem 🙂 Pychota!

Odpowiedz
Helka 14/12/2012 - 4:05 pm

Oooooo! Daj słoiczek! ;D

Odpowiedz
Anonimowy 20/09/2013 - 8:09 pm

Dziękuje za przepis. Zrobiłam na zimowe dni. Ciekawa jestem jak wyjdą :-)) pozdrawiam ciepło Malgosia

Odpowiedz
Malwina 21/09/2013 - 6:22 am

Małgosiu, i ja muszę zrobić porcję tych pieczarek. U mnie nie wytrzymują one zbyt długo. Najczęściej już następnego dnia otwieram pierwszy słoiczek 😀 Mam nadzieję, że pieczarki z mojego przepisu posmakują Ci.

Pozdrawiam,

Malwinna

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies