Sałatka z komosy ryżowej i suszonych pomidorów

przez Malwina
Sałatka z komosy ryżowej i suszonych pomidorów

Komosa ryżowa jest moją nowo odkrytą wielką miłością. Najchętniej używam ją jako podstawę wszelkiej maści sałatek. Ta należy do jednej z bardziej lubianych przez mojego Połówka. Wystarczy tylko kilka składników, aby stworzyć bardzo smaczną kompozycję. Sałatka idealnie sprawdzi się jako drugie śniadanie do pracy. 


Przepis dodaję do akcji Eli- Sałatki śniadaniowe. 

Sałatka z komosy ryżowej i suszonych pomidorów

SAŁATKA Z KOMOSY RYŻOWEJ I SUSZONYCH POMIDORÓW 

Składniki (na 2-3 porcje):
[przepis własny]

  • pół szklanki komosy ryżowej
  • 6-7 suszonych pomidorów z zalewy
  • 4-5 łyżek kukurydzy z puszki
  • 3 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 1 opakowanie mozzarelli (125 g), pokrojonej w kostkę
  • 2 łyżki pestek dyni
  • 2 łyżki pestek słonecznika
  • 2 łyżki oliwy, 2 łyżki soku z cytryny, 2 czubate łyżeczki pesto, sól i pieprz do smaku

Komosę zalewamy szklanką wody, lekko solimy, gotujemy pod przykryciem, aż ziarna wchłoną całą wodę. Pomidory odsączamy z oliwy, siekamy w mniejsze kawałki. W miseczce mieszamy komosę, kukurydzę, natkę pietruszki. Oliwę łączymy z sokiem z cytryny i pesto, dodajemy do sałatki i mieszamy. Całość przyprawiamy do smaku solą i pieprzem. Pestki słonecznika i dyni prażymy na suchej patelni i odstawiamy do przestudzenia. Posypujemy nimi sałatkę i podajemy. 

Całkowity czas przygotowania: 25 minut.

19 komentarzy
0

Podobne posty:

19 komentarzy

magda barcik 17/03/2012 - 5:19 pm

a nie przez "o"? kOmosa?

też bardzo lubię i najczęściej jem w wydaniu "na słodko" 😉 Takie połączenie smaków wydaje się jednak nie mniej kuszące

Odpowiedz
Malwina 17/03/2012 - 5:22 pm

Magdo, dziękuję za czujne oko- tak to jest, gdy się pisze posty na szybko. Ostatnio opublikowałam ciseczka zamiast ciasteczka (ale jakoś nikt tego nie zauważył;))

Odpowiedz
Marta 17/03/2012 - 6:01 pm

Wszystko jedno czy przez "a" czy przez "o", na bank jest pyszna 🙂

Odpowiedz
Majana 17/03/2012 - 6:31 pm

Malwinko, w tytule zabrakło "j" – ryżowej ;).
A sałatka bardzo mi się podoba. Kusząca, bardzo.

Odpowiedz
kachna 17/03/2012 - 6:43 pm

oj… sałatka wygląda znakomicie! 🙂

Odpowiedz
Anka Wrocławianka 17/03/2012 - 6:45 pm

Co do błędów, to w tytule brakuje "j" w słowie "ryżowej":-) Ale przecież to drobiazg, grunt, że sałatka wydaje się bardzo smaczna i ciekawa:-)

Odpowiedz
Malwina 17/03/2012 - 6:48 pm

Dziewczyny dziękuję Wam za czujność. Chyba mam o wiele gorszy dzień, aniżeli wydawało mi się ;( Aż mi wstyd…

Odpowiedz
Amy 17/03/2012 - 9:12 pm

E tam, ja kiedyś w przepisie na drożdżówki zapomniałam wspomnieć o drożdżach;). Sałatka wygląda pysznie i zdrowo, ciekawi mnie smak komosy ryżowej- nie miałam okazji jeszcze spróbować.

Odpowiedz
Majana 18/03/2012 - 10:10 am

Malwinko, ależ każdemu się zdarza i nie ma się co wstydzić. Naprawdę to nie powód do wstydu.
Całuję serdecznie:*

Odpowiedz
kuchenny bałagan 17/03/2012 - 10:45 pm

Chyba się skuszę na taką sałatkę, już od dawna mam ochotę spróbować komosy, ale jakoś do tej pory nie miałam odwagi. A powinnam, bo ekologiczna lebioda zarasta mi pół działki 😉

Odpowiedz
Lovelykate 17/03/2012 - 11:46 pm

Piękne kolory, wspaniałe smaki. Pycha 🙂

Odpowiedz
Maggie 18/03/2012 - 8:07 am

Wspaniala salatka. Ja tez czesto kombinuje z komosa – obok kuskusu i orzo to moja ulubiona baza do salatek 🙂

Odpowiedz
mnemonique 18/03/2012 - 8:39 am

słyszałam o komosie, ale nigdy jej nie widziałam w sklepie ani nie jadłam. Muszę się zainteresować, bo sałatka wygląda i brzmi przepysznie.
Pozdrawiam wiosennie
Monika

Odpowiedz
Proste potrawy 18/03/2012 - 10:46 am

to musi być przepyszne:) pozdrawiam cieplutko:)

Odpowiedz
shinju 18/03/2012 - 8:49 pm

Sałatka wygląda świetnie. Myślę, że odpowiadałaby mojemu podniebieniu 🙂

Odpowiedz
Jolanta Szyndlarewicz 19/03/2012 - 8:21 pm

z komosą jeszcze sie nie spotkałam, jedynie gdzieś tam w zagranicznych programach kulinarnych:) …. sałatka bardzo mi się podoba, ale i te nadziane na patyczki mięso również:)

Odpowiedz
Pela 26/03/2012 - 1:15 pm

Ja też jestem w grupce tych, którzy nie widzieli, nie próbowali komosy.
Malwi – za każdym razem pięknie zaskakujesz, jesteś prawdziwą odkrywczynią i poszukiwaczką smaków. 🙂

Odpowiedz
Malwina 26/03/2012 - 1:18 pm

Pelu dziękuję za te miłe słowa. Aż się zarumieniłam;)

Odpowiedz
Anonimowy 21/02/2016 - 5:33 pm

a o jakie pesto chodzi w przepisie?

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies