Marokańskie kofty z pikantnym sosem pomidorowym

przez Malwina
Festiwal kuchni arabskiej małymi krokami zbliża się ku końcowi. Raz kolejny w jego ramach spotkałam się wirtualnie ze wspaniałymi kucharkami-  Eve, Maggie, Małgosią i Shinju. Postanowiłyśmy przygotować mięsne kofty z pikantnym sosem pomidorowym. Była to miła odmiana dla mojego kurczakożercy. Jagnięcinę zastąpiłam mięsem wołowym (ze względu na koszty- życie studenta rządzi się swoimi prawami- i na dostępność- sama nie wiem, gdzie mogłabym ją zakupić w moim mieście). Kofty łatwo się formują- nie potrzeba tutaj ani jajek ani bułki, aby masa była zwarta. Do ich przygotowania użyłam chudej wołowinki, którą sama przekręciłam przez maszynkę (sporą nieufnością darzę gotowe do zakupu tacki z mięsem mielonym- chyba, że jakaś miła pani w sklepie mięsko to przy mnie przemieli). 
Serdecznie dziękuję wspaniałym kucharkom za wspólne pichcenie 😉 I do następnego razu.

PS. W końcu zakupiłam mąkę w ogromnej ilości- Stefan już wyciągnięty z lodówki i wieczorkiem otrzyma solidną kolację. 

KOFTY Z PIKANTNYM SOSEM POMIDOROWYM (MAROKO)

Składniki (na 8 sztuk):
[przepis oryginalny znajduje się TUTAJ]

  • 500 g mielonego mięsa z jagnięciny (użyłam wołowiny)
  • łyżeczka mielonej kolendry 
  • łyżka świeżej posiekanej mięty (dałam łyżeczkę suszonej)
  • sól, pieprz do smaku
  • mała czerwona cebula drobno posiekana
  • łyżka świeżej posiekanej natki pietruszki- dałam od siebie
  • puszka pomidorów bez skórki
  • 1 ząbek czosnku posiekany (dałam jeden ale bardzo spory)
  • 2 łyżki przecieru pomidorowego (można pominąć)
  • pół łyżeczki cukru
  • 2 łyżeczki pasty harissa (dałam 2 łyżki)
  • sól, pieprz do doprawienia sosu
  • jogurt naturalny lub śmietana do podania
  • 8 patyczków do szaszłyków
  • 2 łyżki uprażonych orzeszków piniowych (zapomniałam o nich)

Patyczki do szaszłyków moczymy w zimnej wodzie przez 20-30 minut. Wyjmujemy je i osuszamy.
W misce dokładnie łączymy mięso, cebulę, miętę, natkę pietruszki, mieloną kolendrę. Całość doprawiamy solą i pieprzem. Formujemy podłużne kofty i nadziewamy je na patyczki od szaszłyków. Smażymy na patelni do grilla ze wszystkich stron bądź pieczemy w piekarniku na ruszcie (temp. 180 stopni przez około 20-25 minut w zależności od wielkości koft).
Na patelni rozgrzewamy oliwę, smażymy czosnek przez około minutę. Dodajemy pomidory z puszki, harissę, przecier pomidorowy i cukier. Gotujemy przez 15-20 minut do zgęstnienia sosu. Pod koniec doprawiamy solą i pieprzem.
Kofty podajemy na sosie pomidorowym ozdobionym kleksami z jogurtu posypane uprażonymi orzeszkami piniowymi. Do koft świetnie pasuje kasza kuskus bądź chlebek pita.

    21 komentarzy
    0

    Podobne posty:

    21 komentarzy

    kulinarne-smaki 26/02/2011 - 5:15 pm

    Dziewczynom już pisałam, że nigdy nie kosztowałam a brzmi bardzo zachęcająco :)W sam raz na udany wieczór ze znajomymi – coś oryginalnego zawsze zrobi furorę :)Pozdrawiam

    Odpowiedz
    Małgosia 26/02/2011 - 5:30 pm

    ała, az mnie paszcza zabolała Ty to dopiero poszalałas z Harissa 😀
    czy twoj polowek sie skarzyl, ze nie moze oddychac? 😉
    pieknie wygladaja te twoje "kiełbaski" 🙂
    buziaki i dzieki raz jeszcze za fajny przepis

    Odpowiedz
    Przypraw mnie 26/02/2011 - 5:44 pm

    Malwiś szalejesz. Jakoś brakuje mnie odwagi na kuchnię arabską. Troszkę się jej obawiam! W zasadzie sama nie wiem dlaczego. A u Ciebie jak zwykle tak ciepło.
    Pozdrawiam
    A.

    Odpowiedz
    EVE 26/02/2011 - 5:48 pm

    Malwinko, Twoje kofty wyglądają bardzo profesjonalnie 🙂 w moich za dużo cebuli było, przynajmniej takie mam wrażenie. Za to Połówkowi smakowało i to bardzo, zjadł w sumie 6 sztuk 😀 i sos jest faktycznie genialny!
    Pozdrawiam ciepło!

    Odpowiedz
    Ewam 26/02/2011 - 6:09 pm

    Malwinko,dzis znowu zaszalalas;),uwielbiam Köfte,w Turcji do kupienia na przyslowiowym ,,kazdym rogu,, wlasnie grilowane,a tak dla ciekawostki Kadınbudu köfte oznacza kobiece uda…wlasnie ze wzgledu na ksztalt.(z tureckiego oczywiscie):)

    Odpowiedz
    grumko 26/02/2011 - 6:25 pm

    U nas też było dziś mięśnie i pomidorowo;-)

    Odpowiedz
    Escapade Gourmande 26/02/2011 - 6:42 pm

    To czekam na jakiś pyszny chlebek w takim razie…ze Stefanem w tle 😛

    Odpowiedz
    grazyna 26/02/2011 - 6:42 pm

    Wyglądają tak, że aż ślinka leci 🙂

    Odpowiedz
    wykrywacz smaku 26/02/2011 - 6:44 pm

    wyglądają jak oryginalne marokańskie 🙂 Piękne zdjęcia, zapraszamy serdecznie do nas!Pozdrawiamy!

    Odpowiedz
    Ania 26/02/2011 - 7:17 pm

    Rewelacyjnie Wam wyszły:) Bardzo apetyczne.

    Odpowiedz
    Majana 26/02/2011 - 8:47 pm

    Ależ cudownie wyglądają Malwinko! Podziwiam Cię!:)

    Odpowiedz
    Maggie 26/02/2011 - 9:33 pm

    Piekne kofty, piekne zdjecia. Z harissa faktycznie poszalalas 🙂 Dzieki za kolejna wspolna kulinarna wycieczke!

    Odpowiedz
    shinju 26/02/2011 - 11:16 pm

    Bardzo się cieszę, że wyszukałaś ten przepis bo jest rewelacyjny. Powodzenia z karmieniem Stefana 🙂 I dziękuję za wspólne gotowanie.

    Odpowiedz
    delikatessen 26/02/2011 - 11:50 pm

    Śweitne kofty! Moja przyjaciółka, która jest w połowie Greczynką zrobił mi kiedyś takie, były wspaniałe, ale od tej pory nigdy nie jadłam ich w wersji domowej… Muszę wypróbować:)

    Odpowiedz
    Malwina 27/02/2011 - 6:50 am

    Maggie- co najdziwniejsze mój Połówek stwierdził że ten sos to strasznie delikatny był mimo tej ilości harissy. chyba pozmieniały mu się smaki przez te arabskie wojaże 😉

    Odpowiedz
    Lekka 27/02/2011 - 6:51 am

    Nie ma możliwości, żebym nie wypróbowała! Malwinko debeściarskie danie.:)

    Odpowiedz
    Moja Kawiarenka 27/02/2011 - 7:02 am

    Podnieca mnie ten sos 🙂

    Odpowiedz
    Kuchareczka 27/02/2011 - 7:17 am

    Ja bym ci ten pikantny sos cały wyjadła 🙂 Uwielbiam ostre smaki!

    Odpowiedz
    Gula 27/02/2011 - 7:34 am

    Super danie:)

    Odpowiedz
    hania-kasia 27/02/2011 - 9:22 am

    Wyglądają rewelacyjnie! Coraz ciekawsze przepisy pojawiają się u Ciebie na blogu, Malwinno. Będę musiała też zrobić sobie takie danie.

    Odpowiedz
    domek z piernika 28/02/2011 - 8:07 am

    Takie kofty bym zjadł, szczególnie z tym sosem.

    Odpowiedz

    Skomentuj

    * Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

    Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies