Ciasteczka czekoladowe

przez Malwina
Dziękuję Wam wszystkim za trzymanie za mnie kciuków i wspieranie. Dwa przedmioty, które wydawały mi się jak góra nie do przebycia- są już za mną (z bardzo pozytywnym wynikiem). Jutro jeszcze egzamin, też nie najłatwiejszy, jednak mobilizuję siły do nauki i jutro staję do walki 😉
A na osłodę wszelkich stresów związanych, czy to ze szkołą, pracą, czy życiem codziennym- pyszne czekoladowe ciasteczka. Należą do tego rodzaju słodkości, które znikają w oka mgnieniu. Powędrowały w rączki pewnej panny I.  
* muszę przyznać, że z racji przygotowań na zaliczenia i egzaminy poczyniłam jednocześnie sporą ilość ciasteczkowych wypieków. Nie wiem co ma w sobie ich pieczenie, ale mnie bardzo relaksuje.


CIASTECZKA CZEKOLADOWE

Składniki (na około 25 ciasteczek):
[przepis od Dorotus]
  • 3/4 szklanki mąki
  • 1/4 szklanki kakao
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 80 g masła ( u mnie miękkie w temp. pokojowej)
  • pół szklanki drobnego cukru
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii 
  • szczypta soli
  • 100 g suszonych wiśni- pominęłam
  • 3/4 szklanki chipsów czekoladowych lub posiekanej czekolady (dałam 100 g groszków czekoladowych)

Wszystkie składniki oprócz groszków i wiśni wyrobić na gładkie, klejące ciasto. Dodać chipsy i wiśnie, wymieszać.  Z ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego (nie podsypywać mąką) i kłaść na blasze wyłożonej papierem do pieczenia zachowując spore odstępy (ja położyłam na natłuszczonej masłem blasze). Ciastka spłaszczałam łyżką. Pieczemy 10-12 minut w temp. 175 stopni. Czekamy 5 minut przed zdjęciem z blachy, studzimy na kratce.

58 komentarzy
0

Podobne posty:

58 komentarzy

wiosenka27 24/01/2011 - 5:35 pm

Kruche i czekoladowe, jednym słowem pyszne:)

Odpowiedz
bijana 24/01/2011 - 5:37 pm

te zdjęcia są niesamowite! gratuluje zdanych egzaminow, przepysznych ciasteczek i porywam jedno…

Odpowiedz
feeriasmakow 24/01/2011 - 5:41 pm

Powodzenia na egzaminie a ciasteczka wyglądają słodziutko…

Odpowiedz
EVE 24/01/2011 - 5:43 pm

Malwinko, gratulacje! po fakcie zawsze okazuje się że nie taki diabeł straszny jak go malują… zwłaszcza łacina 😉

a ciasteczka super, jakiś czas temu robiłam podobne :))
pozdrawiam ciepło!

Odpowiedz
kulinarne-smaki 24/01/2011 - 5:49 pm

ale cudne czarnuszki

Odpowiedz
Jolanta Szyndlarewicz 24/01/2011 - 6:02 pm

Malwinko, a to ma do siebie pieczenie, ze jak człowiek ma sie uczyć to wszystko zrobi byle to odciagnąć w czasie:) skadś to znam:) pozdrawiam ciepło i trzymam kciuki za jutrzejszy dzień:)

Odpowiedz
Domowe Smaki - moja niebiańska kuchnia :) 24/01/2011 - 6:39 pm

Trzymam kciuki!!

Odpowiedz
tu-tusia 24/01/2011 - 6:46 pm

Bardzo apetycznie się prezentują 🙂
Mam 2 pytania: czy ciasteczka wychodzą lekko "ciągliwe", takie miękkie w środku i lekko chrupiącez zewnątrz jak typowe amerykańskie ciasteczka, czy to nie ten typ? I gdzie kupujesz groszki czekoladowe, bo ja chodzę i szukam i szukam, a do zakupów przez internet jakoś nie mogę się zebrać…

Odpowiedz
zauberi 24/01/2011 - 7:05 pm

małe śliczności 🙂

Odpowiedz
Wiewióra 24/01/2011 - 7:23 pm

Gratulacje 🙂 muszę przyznać, że ciasteczka wyglądają świetnie. Za mną też ostatnio chodzą takie czekoladowe. Muszę w końcu je zrobić. Pieczenie relaksuje i wiem to nie od dzisiaj, fajnie, że nie tylko mnie 🙂 pozdrawiam.

Odpowiedz
Anonimowy 24/01/2011 - 7:27 pm

Nagroda godna wysiłku 🙂 i najlepszy "dopalacz" przed egzaminem. Powodzenia!

Odpowiedz
Malwina 24/01/2011 - 7:45 pm

dziękuję wszystkim, mi samej troszkę ulżyło, ech ten stres;)

tu-tusiu- powiem Ci tak, ja słodyczy nie jadam, więc i ciastek nie jadłam, mój W. zjadł kilka…ale nie pamięta- tyle tylko pamięta że mu smakowały i nigdy nie jadł takich. a groszki kupuję w Lidlu chyba za 3,5zł

Odpowiedz
Arvén 24/01/2011 - 7:58 pm

Powodzenia, będę jutro trzymać mocno kciuki! 🙂
A w ciasteczkach bardzo chętnie zatopiłabym zęby…mniam.

Odpowiedz
Anonimowy 24/01/2011 - 8:09 pm

Brawo, Malwinno! Wiedziałam, że Ci się uda! 🙂

A pieczenia ciasteczek rzeczywiście ma terapeutyczną moc. Szczególnie TAKICH ciasteczek. 🙂 W ogóle pieczenie pomaga. Dlatego aż mną trzęsie, kiedy w weekend nie mogę sobie w ten sposób odreagować stresującego tygodnia.

Pozdrawiam Cię!
I nadal trzymam kciuki. 🙂

Odpowiedz
magda k. 24/01/2011 - 8:09 pm

gratuluję pozytywnych wyników i życzę powodzenia na egzaminie, a ciasteczka powalające 🙂 prezentują się obłędnie 🙂

Odpowiedz
Paula 24/01/2011 - 8:12 pm

ostatnie zdjęcie bardzo mi się podoba, ale z chęcią odebrałabym chociaż jedno takie czekoladowe ciasteczko tej laleczce 🙂

Odpowiedz
flusso 24/01/2011 - 8:14 pm

U mnie dzisiaj Dorotkowe Oreo (ale bez kremu) nawet wyglądają podobnie 😀 Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz
Przypraw mnie 24/01/2011 - 8:17 pm

Malwiś: życzę ci powodzenia na egzaminach i wirtualnie kopię cię na szczęście. 🙂 Trzymam kciuki, pomodlę się i pohatoruje.
A ciasteczka z pewnością pyszne. Ja od jakiegoś miesiąca czyli w czasie Wielkiej Smuty jestem uzależniona od Oreo.
Więc ta czekolada jest bardzo na rzeczy.
Pozdrawiam
A.

Odpowiedz
tu-tusia 24/01/2011 - 8:28 pm

w lidlu? kurczę regularnie robię tam zakupy i nigdy ich nie widziałam… ale tam chyba w sumie nie szukałam, więc następnym razem muszę się przyjrzeć 🙂 trzymam kciuki za dalsze egzaminy, ja też na razie wszystko do przodu 🙂

Odpowiedz
Wiewióra 24/01/2011 - 8:31 pm

Wyglądają pięknie 🙂 gratuluję zdanych i trzymam kciuki za kolejne egzaminy 🙂 za mną ostatnio chodzą właśnie czekoladowe ciastka i muszę chyba je w końcu zrobić. Relaksujące pieczenie jest mi bliskie. Fajnie, że to nie tylko ja tak mam 🙂

Odpowiedz
Marzena 24/01/2011 - 8:48 pm

mniam:) wygladaja pysznie:)

Odpowiedz
Majana 24/01/2011 - 9:23 pm

Malwinko, gratuluję !!! :))
A ciacha piękne i ta mała laleczka taka cudowna:))

Odpowiedz
lo 24/01/2011 - 9:26 pm

Niesamowite, ale coś w tym pieczeniu i uczeniu się jest. Pamiętam jak uczyłam się przed egzaminem anatomii i nie chciały mi wchodzić do głowy łacińskie nazwy. Wtedy piekłam na potęgę i kułam. Efekt był znakomity. Powodzenia w sesji.

Odpowiedz
Kasia 24/01/2011 - 10:07 pm

Lubię czekoladowe 🙂 A za egzamin trzymam kciuki. Mi już na szczęście tylko jeden został 🙂 Uściski!

Odpowiedz
delikatessen 24/01/2011 - 10:34 pm

Gratuluję dwóch zaliczonych egzaminów i trzymam kciuki za jutrzejszy! A ciasteczka wyglądają śliczniutko, i jeszcze ta kokardka…:)

Odpowiedz
flusso 24/01/2011 - 10:41 pm

Śliczne wyszły 🙂 U mnie dzisiaj Oreo (bez kremu) od Dorotki i bardzo podobne wyszły 🙂 Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz
bastamb 25/01/2011 - 6:33 am

Trzymam kciuki…będzie dobrze…a ciasteczka super…ostatnie zdjecie cudne….pozdrawiam Malwinko!

Odpowiedz
Paulina 25/01/2011 - 8:16 am

To ja jeszcze raz trzymam kciuki. Śliczne są te ciasteczka. Szczególnie ładnie kontrastują z tą wstążeczką.

Odpowiedz
Escapade Gourmande 25/01/2011 - 8:49 am

Fajnie,że mimo obowiązków znajdujesz czas na przygotowywanie takich pyszności 🙂 Lubie wszelkie czekoladowe ciasteczka i tak sobie myślę,że z dodatkiem tych suszonych wiśni też byłby pyszne!

Odpowiedz
mopswkuchni 25/01/2011 - 8:57 am

Pieczenie, gotowanie to dwa najlepsze sposoby na rozładowanie stresów. Nic dziwnego, że tak bezstresowo podeszłaś do egzaminów i je szybko zaliczyłaś, po takich wyczynach w kuchni w szkole musiało pójść dobrze 🙂
http://wlodarczyki.net/mopswkuchni/

Odpowiedz
myniolinka 25/01/2011 - 9:02 am

trzymam kciuki za ten ostatni! ja też zawsze robiłam wszystko żeby odwlec w czasie uczenie się… szkoda że wtedy piekarnika nie miałam pod ręką 🙂

Odpowiedz
Edith 25/01/2011 - 9:11 am

czekoladowe ciasteczka… aż chce się zjeść 🙂

Odpowiedz
Ag Pe 25/01/2011 - 9:43 am

Ciasteczka wyglądają doskonale. Pysznie.

Odpowiedz
aga 25/01/2011 - 9:47 am

bardzo fajne ciasteczka i czekoladowe… pycha:)

Odpowiedz
Monica 25/01/2011 - 10:16 am

Mnie też pieczenie relaksuje (chyba, że coś "popsuję" to się wściekam, ale to rzadko się zdarza).
Ciasteczka superowe 🙂

Odpowiedz
Malwina 25/01/2011 - 10:40 am

Monica- mam podobnie, wściekam się jak coś w kuchni nie idzie po mojej myśli, w szczególności, gdy jest to coś, co zawsze mi się udawało -zganiam to jednak na gorszy dzień, a taki każdemu się zdarza;)

Odpowiedz
dagmara_65 25/01/2011 - 10:49 am

Ależ apetyczne! a czerwień dodaje im jeszcze większego uroku! Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz
Karolina 25/01/2011 - 10:51 am

Śliczne te ciasteczka i rewelacyjne zdjęcia 🙂 Mój aparat niestety na takie nie pozwala 🙁
Mam do Ciebie pytanie, robisz dużo rzeczy z ciecierzycy, gdzie ją kupujesz? Ja mieszkam w dużym mieście i nigdzie nie potrafię jej znaleźć:(
I czy masz może jakiś sprawdzony sklep gdzie zakupujesz przyprawy? Bo też wszystkich nie można u nas dostać… Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz
Malwina 25/01/2011 - 11:02 am

Karolinko-
ciecierzycę i wszelkie strączkowe kupuję z firmy florpak. Jest dostępne w Simply, widziałam też w Auchanie. Zawsze też mam zapas puszkowy ciecierzycy na wszelki wypadek, gdybym miała na coś ochotę (by nie czekać z moczeniem i gotowaniem). Puszkową kupuję z Kiera (niedroga, smaczna, dostępna w Simply). Czasem kupuję z rolnika (Real), albo z Metelliany (MarkPol, Lewiatan). Kiedyś z racji jakiegoś tygodnia kulinarnego była świetna ciecierzyca w słoiku w Lidlu, może kiedyś jeszcze będzie.
Przyprawy kupuję w jednym sklepie u mnie w Częstochowie, czasem zamawiam przez internet (niby sprzedawca mógłby mi teoretycznie sprowadzić wszystko, ale nie opłaca mi się kupić czasem 100 g czegoś, kiedy potrzebuję tego okazjonalnie)

pozdrawiam

Odpowiedz
Anonimowy 25/01/2011 - 12:42 pm

poproszę jedno:)

Odpowiedz
Ewam 25/01/2011 - 3:08 pm

Malwinko gratuluje !!egzaminow i ciasteczek,na 100% sa pyszne ,a ich kolor jest przepiekny.

Odpowiedz
Duś 25/01/2011 - 5:27 pm

piękna sesja zdjęciowa:) mnie niestety poza pracami handmade nie odciąga od nauki ;/ a mam jej sporo ;(

Odpowiedz
Anonimowy 26/01/2011 - 7:48 am

Malwinnko! Ciasteczka urocze! Mam nadzieję, że ten ostatni egzamin też już masz za sobą i będzie co świętować:) Pzdr Aniado

Odpowiedz
Malwina 26/01/2011 - 7:50 am

Aniado- egzamin już za mną, a ile stresu było! ale jest piękna piąteczka w indeksie, teraz tylko świętować;)

Odpowiedz
Tylko Spróbuj 26/01/2011 - 10:49 am

piękne i kuszące 🙂

Odpowiedz
holendrzyca 26/01/2011 - 12:15 pm

malwinko gratuluje serdecznie! ciesze sie ze tak dobrze ci poszlo. a co do ciasteczek-wlasnie takie najbardziej lubie… sama slodycz….

Odpowiedz
kabamaiga 27/01/2011 - 12:06 pm

I już mam ochotę je zjesć.

Odpowiedz
Kuba 27/01/2011 - 12:56 pm

Jaki ja jestem szczęśliwy, że nie muszę się martwić już (na razie) sesjami, egzaminami, kolokwiami, indeksami i innymi takimi…. A ciasteczka zapowiadają się niezmiernie smacznie!

Odpowiedz
Urszula - Proste potrawy 14/05/2012 - 9:20 am

Oj piękne , aż chce się po nie sięgnąć . Fantastyczne zdjęcia , gratuluję i pozdrawiam serdecznie 🙂

Odpowiedz
Orzechova Nux 15/06/2012 - 7:22 am

mam pytanko- zrobiłam owe ciasteczka wczoraj [dałam pół na pół cukier z miodem, suszone żurawiny zamiast wiśni i posiekaną gorzką czoko zamiast groszków] i zapomniałam je schować na noc.. wzięłam sobie dziś kilka do pracy, i są pycha, tyle że mięciutkie, a ja lubię jak ciastka sieją okruszki 😀 da się je jakoś podsuszyć? masz na to patent? bo ja jestem bardzo początkująca i nie wiem czy to się da 🙂

Odpowiedz
Orzechova Nux 15/06/2012 - 7:22 am

mam pytanko- zrobiłam owe ciasteczka wczoraj [dałam pół na pół cukier z miodem, suszone żurawiny zamiast wiśni i posiekaną gorzką czoko zamiast groszków] i zapomniałam je schować na noc.. wzięłam sobie dziś kilka do pracy, i są pycha, tyle że mięciutkie, a ja lubię jak ciastka sieją okruszki 😀 da się je jakoś podsuszyć? masz na to patent? bo ja jestem bardzo początkująca i nie wiem czy to się da 🙂

Odpowiedz
Malwina 15/06/2012 - 7:37 am

Z tego, co pamiętam te ciasteczka po upieczeniu były raczej miękkie. Skruszeć mogą dopiero za kilka dni;)
Jeśli szukasz czekoladowych lub kakaowych, które będą bardziej kruche, to spróbuj tych:
http://filozofiasmaku.blogspot.com/2011/07/czekoladowe-ciasteczka-z-m.html
http://filozofiasmaku.blogspot.com/2011/03/chocolate-peanut-raisin-chunkies.html
http://filozofiasmaku.blogspot.com/2011/03/mocca-espresso-wafers.html

pozdrawiam

Odpowiedz
Orzechova Nux 15/06/2012 - 9:25 am

o! bardzo dziękuję, podoba mi się zwłaszcza druga pozycja-> do odhaczenia 🙂 pozdrawiam!

Odpowiedz
Malwina 15/06/2012 - 9:49 am

Te drugie to ulubione mojego Połówka, są mocno czekoladowe. Zawsze mnie męczy, bym je upiekła, a ja się wzbraniam, bo nie znoszę obierać orzeszków z łupinek;)
Na pewno przypadną Ci też do gustu ciasteczka tutti-frutti
http://filozofiasmaku.blogspot.com/2011/04/czekoladowe-ciasteczka-tutti-frutti.html

Odpowiedz
Anonimowy 11/03/2013 - 4:05 pm

Właśnie upiekłam te ciasteczka. Zakładałam, że będą pyszne i zrobiłam podwójną porcję. I nie myliłam się – są pychotki!!! Przepis chyba nie do zepsucia nawet przez takiego nowicjusza jak ja 🙂 To moje pierwsze w życiu ciasteczka, które sama zrobiłam 🙂

Dziękuję

Renata

Odpowiedz
Malwina 11/03/2013 - 4:54 pm

Renatko, jak miło mi to słyszeć:) Gratuluję udanego wypieku i życzę dużo sukcesów w kuchni.

pozdrawiam

Malwinna

Odpowiedz
Bezglutenowe wariacje kulinarne 18/10/2013 - 6:36 pm

moje ulubione 🙂 ja robię z dodatkiem chili 🙂

Odpowiedz
Flouube 05/12/2013 - 6:56 pm

Właśnie je zrobiłam i jestem w nich zakochana!! 😉

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies