Idziemy na wojnę, czyli Anzac biscuits

przez Malwina
Kiedy tylko zobaczyłam te ciasteczka- wiedziałam że od razu muszę je zrobić. Są bardzo proste w wykonaniu, robi się je niezwykle szybko, a do tego genialnie smakują. Dorotka pisała, że piekły je australijskie matki i żony dla walczących żołnierzy. Moje powędrowały do niejakiej J. Może na wojnę ona nie idzie, ale wielkimi krokami zbliża się sesja, a jakby nie patrzeć dla każdego studenta jest to ciężkie starcie.


ANZAC BISCUITS (AUSTRALIA)



Składniki (na 20-25 sporych ciasteczek):
[przepis pochodzi od Dorotus]

  • 100 g mąki
  • 85 g wiórków kokosowych – ja dałam różowe
  • 85 g płatków owsianych- u mnie błyskawiczne
  • 70 g cukru pudru
  • płaska łyżeczka sody
  • 100 g masła
  • łyżka golden syrup’u (dałam miód z koniczyny)

Mąkę, wiórki, cukier i płatki mieszamy w misce. Masło roztapiamy, dodajemy łyżkę miodu (nie doprowadzamy do wrzenia) oraz sodę rozpuszczoną w 2 łyżkach wrzącej wody. Do maślanej masy dodajemy suche składniki ii dobrze mieszamy. Formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego, spłaszczamy i układamy w odstępach na blasze. Pieczemy 8-10 minut w temp. 180 stopni (łatwo łapią kolor). W trakcie pieczenia po 2-4 minutach jeszcze raz ciasteczka spłaszczamy. Pozostawiamy je na blasze aż stwardnieją (są bardzo miękkie na początku) i studzimy na kratce. 

30 komentarzy
0

Podobne posty:

30 komentarzy

Gosia 19/01/2011 - 6:22 pm

Z takimi ciachami nawet wojna nie straszna 🙂

Odpowiedz
kornik 19/01/2011 - 6:40 pm

Ależ apetyczne ciacha! świetnie się prezentują.

Odpowiedz
kulinarne-smaki 19/01/2011 - 6:48 pm

to ja poproszę jedno 🙂

Odpowiedz
Majana 19/01/2011 - 7:02 pm

Te ciacha są pyszne, też je kiedys robiłam.
Piękne zdjęcia:)
Myslę,ze ciastka będą świetne w trakcie sesji:)
Pozdrowienia

Odpowiedz
Arvén 19/01/2011 - 7:13 pm

Mmm…coś kokosowego i orzechowego – idealne smaki dla mnie!

Odpowiedz
Anonimowy 19/01/2011 - 7:24 pm

Smakowite! Choć na wojnę nie idę, chętnie bym ich spróbowała. I jaki fajny masz koszyczek! 😉

Pozdrawiam! 🙂

Odpowiedz
Wiewióra 19/01/2011 - 7:29 pm

Bardzo kuszące szczególnie, że uwielbiam wiórki kokosowe 🙂 no i śliczne zdjęcie z filiżanką… Buziaki.

Odpowiedz
Paulina 19/01/2011 - 7:37 pm

Też by mi się takie przydały na sesję:P Może sobie zrobię.

Odpowiedz
ewelajna 19/01/2011 - 8:20 pm

Jak tylko zobaczyłam Twój koszyczek pomyślałam "jaki piękny…, ciekawe gdzie go można dostać?". A anzaków jeszcze nie robiłam, czas to zmienić…

Odpowiedz
Justinek 19/01/2011 - 8:24 pm

Proste i nawet zdrowe, może się skuszę… 🙂

Odpowiedz
Buziaczek 19/01/2011 - 8:40 pm

Kolejne ciasteczka na mojej liscie 🙂 Pieknie Ci wyszły!

Odpowiedz
Kaś 19/01/2011 - 9:35 pm

genialny koszyczek i jego zawartość. podjadane w czasie sesji osłodzą siedzenie przy książkach, notatkach czy innych kserówkach 🙂 (piszę mając przed sobą jedną stertę na jutro)

Odpowiedz
delikatessen 19/01/2011 - 9:53 pm

Chyba znam te ciasteczka… są rzeczywiście wspaniałe! A te Twoje tak ślicznie wyglądają w tym retro koszyczku:)

Odpowiedz
Nina 19/01/2011 - 10:26 pm

w dniu dzisiejszym słowo "wojna" zostało użyte kilkanaście razy – w sejmie i przekazach prasowych [nie wiem czy oglądałaś choć fragment obrad sejmu], myślałam że nawiązujesz do tej sytuacji 😉

Odpowiedz
Atria C. 19/01/2011 - 10:57 pm

Powiem tyle. Super.

Jak wyjdę z czekoladowego szału to zrobię coś podobnego.

I ten koszyczek, jak u czerwonego kapturka:)

Odpowiedz
Maggie 20/01/2011 - 7:57 am

Z takimi ciasteczkami nawet wojna mi niestraszna! 🙂

Odpowiedz
ana 20/01/2011 - 9:53 am

Ciasteczka wyglądają na chrupiąco pyszne. Poza tym bardzo podoba mi się obrus ze zdjęcia.

Odpowiedz
aga 20/01/2011 - 11:39 am

takie ciasteczka do herbatki by mi super pasowaly… pycha:)

Odpowiedz
Anucha 20/01/2011 - 11:46 am

Ciasteczka wyszły cudne i zapewne bardzo smaczne:)
Ale koszyczek jest super:)
Pozdrawiam serdecznie:)

Odpowiedz
Paula 20/01/2011 - 2:16 pm

w ciągu sesji to rzeczywiście niezły pomysł 🙂 chociaż ja mam jutro już ostatni egzamin i w tym roku objadałam się raczej drożdżówkami i pączkami, a nie owsianymi zdrowymi ciasteczkami 🙂

Odpowiedz
Anonimowy 20/01/2011 - 3:08 pm

mogłabym być takim żołnierzem mając je w kieszeni^^

Odpowiedz
bastamb 20/01/2011 - 3:42 pm

Wprawdzie ja na diecie ale wirtualnie…poproszę…pozdrawiam Malwinko…

Odpowiedz
Escapade Gourmande 21/01/2011 - 2:15 pm

Świetny przepis i faktyczne prościutki w wykonaniu!! Tak sobie myślę,że można też do nich dodać ziaren sezamu 🙂 Pozdrawiam!

Odpowiedz
Malwina 21/01/2011 - 2:21 pm

Escapade- z sezamem dobry pomysł, z resztą myślę, że z tymi ciastkami i dodatkami do nich możnaby eksperymentować;)

Odpowiedz
Ewam 22/01/2011 - 5:49 pm

Bardzo lubie takie ciasteczka,no i bardzo podoba mi sie ten koszyczek ze zdjecia.A juz z Ta ,,studencka wojna,, to mnie powalilas ..:)

Odpowiedz
Anonimowy 23/01/2011 - 6:48 pm

Fajne, chrupiące ciasteczka. I ciekawy koszyczek.

Odpowiedz
Anonimowy 08/05/2011 - 3:30 pm

nie wiem co jest nie tak…
nie ywszły
totalnie się rozsypywały w rękach, a ta kruszonka którą zdołałam dostarczyć do ust była absolutnie niesłodka
chyba potrzeba im więcej masła i cukru, tak w ogóle 🙂
a zapachem zapowiadały się tak dobrze!

Odpowiedz
Malwina 08/05/2011 - 3:37 pm

oj, nie mam pojęcia czemu nie wyszły. może złe proporcje? ja zawsze wszystko ważę, nie wiem czy Ty to zrobiłaś/łeś?
masę na pewno trzeba ugniatać (ściskać w dłoniach, wtedy ładnie się lepią). faktycznie nie są bardzo słodkie, jak dla mnie w sam raz. Jak coś odpisz w komentarzu lub mailowo ([email protected]) postaram Ci się pomóc;)

pozdrawiam

Odpowiedz
Malwina 08/05/2011 - 3:43 pm

Anonimowy- teraz to ja muszę Cię przeprosić, bo machnęłam się w przepisie z cukrem , a raczej brakiem go. Dopiero teraz to zauważyłam. Co jak co w ramach rekompensaty jestem w stanie upiec dla Ciebie te ciasteczka i wysłać drogą pocztową;) więc jak coś odezwij się;)

Odpowiedz
Anonimowy 14/05/2011 - 7:56 pm

w porządku w porządku 🙂
rekompensatą są te wszystkie inne genialne przepisy które wiele razy umilały popołudnia ;))

ściskam i pozdrawiam

Odpowiedz

Skomentuj

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych osobowych przez stronę Filozofia Smaku

Ta strona korzysta z plików cookies w celu poprawienia jakości obsługi. Zaakceptuj Czytaj więcej: Polityka prywatności i plików cookies